Różne odsłony herbaty cz. 23 – Turecka herbata, czyli çay

Przyznam się Wam szczerze, że po przeczytaniu wpisów o tureckiej herbacie na dwóch blogach poświęconych kulturze tureckiej doszłam do wniosku, że nie ma sensu poruszać tego tematu, skoro został on już opisany w wystarczającym stopniu. Jednak gdy spróbowałam tej herbaty, zmieniłam zdanie – stwierdziłam, że zasługuje ona na oddzielny wpis, w którym zostanie przedstawiona z punktu widzenia miłośnika herbaty :).

Turecka herbata to przede wszystkim czarna herbata. Wytwarza się ją w regionie położonym na wschodnim wybrzeżu Morza Czarnego, głównie w rejonie miasta Rize. Turcy opracowali swój własny sposób produkcji oraz przyrządzania tej herbaty, dzięki czemu herbaciane listki zyskują unikalny kolor, smak i aromat.

Warto wiedzieć, że czarna herbata stanowi niezwykle istotny element tureckiej codzienności. Można by nawet stwierdzić, że codzienne życie Turków kręci się wokół herbaty – towarzyszy im ona na spotkaniach towarzyskich i biznesowych. Istnieje tureckie powiedzenie, które trafnie podsumowuje stosunek Turków do herbaty Caysiz sohbet, aysiz gok yuzu gibidir” (co po polsku oznacza mniej więcej: „Rozmowy bez herbaty są jak nocne niebo bez księżyca”). Herbatę pije się prawie wszędzie: na ulicy, w parkach, domach, sklepach oraz w biurach. Na wsiach i w małych miastach Turcy często piją herbatę w herbaciarniach, a w większych miastach – w ogrodach herbacianych. Warto pamiętać, że tureckie ogrody herbaciane bynajmniej nie mają nic wspólnego z japońskim ogrodem herbacianym i skupieniem w ciszy towarzyszącym odbywającym się tam japońskim ceremoniom herbacianym – są one miejscem spotkań ludzi w różnym wieku prowadzących ożywione rozmowy, nierzadko w towarzystwie bawiących się dzieci oraz przy głośnej muzyce.

W Turcji czarną herbatę produkuje się z tureckiej odmiany krzewu Camellia sinensis, która różni się od odmiany chińskiej czy indyjskiej tym, że ma grubszy pień i niewiele gałązek. Wytwarza się ją przez sześć miesięcy w roku, tj. od maja do października. Po zbiorach przechodzi ona przez takie procesy produkcji, jak: więdnięcie, zwijanie, fermentacja, suszenie i sortowanie. Co ważne, w procesie produkcji herbaty Turcy nie stosują żadnych substancji chemicznych czy dodatków chemicznych. Ostatecznie herbata ma postać drobnych, brązowawych listków o regularnym kształcie.

Sposób przyrządzania herbaty przez Turków przypomina nieco przygotowywanie herbaty z wykorzystaniem rosyjskiego samowaru. W tym celu Turcy używają specjalnego zestawu czajników, który nosi nazwę çaydanlıkSkłada się on z dwóch połączonych ze sobą czajników: większego na dole oraz mniejszego na górze. Istnieje wiele szkół przyrządzania herbaty po turecku, ale generalnie proces ten składa się z następujących etapów:

1. Dodanie 3-4 łyżek herbaty do małego czajnika – niektórzy dodatkowo dolewają zimnej wody do listków, przepłukują je, a następnie odlewają wodę, żeby mokre listki zwiększyły swoją objętość (w innym wypadku listki uprażą się). Bywa też, że do listków dodaje się przyprawy, np. kardamon czy goździki;

2. Postawienie małego czajnika na dużym czajniku z gotującą się wodą;

3. Zalanie herbaty w małym czajniku wrzątkiem z dużego czajnika;

4. Uzupełnienie dużego czajnika zimną wodą i postawienie go na ogniu;

5. Gotowanie uzupełnionej wody przez ok. 15-20 minut.

6. Wlanie esencji z małego czajnika do szklanki i uzupełnienie jej wrzątkiem z dużego czajnika.

Dzięki takiemu sposobowi przyrządzania herbaty każdy może dostosować połączenie esencji oraz wrzątku do swoich preferencji smakowych – może albo dolać dużo esencji i mało wody (wtedy wyjdzie koyu, czyli herbata ciemna i mocna, preferowana przez Turków), albo mało esencji i dużo wody (wtedy wyjdzie açık, czyli herbata jasna i słaba). Ogólnie rzecz biorąc, herbata przygotowana w ten sposób ma ciemnoczerwony kolor, nieco przypominający kolor wina. Najczęściej serwuje się ją z dwiema niewielkimi kostkami cukru, małą łyżeczką i słodką przekąską, np. z baklawą czy tureckimi obwarzankami o nazwie simity.

Turcy piją czarną herbatę w specjalnych szklaneczkach zwężonych w środkowej części, które nazywa się tulipankami. Warto wiedzieć, że tulipanki należy chwytać za krawędź, bo inaczej można się poparzyć. Co ciekawe, te szklaneczki stosuje się jako jednostkę miary składników w przepisach, co też świadczy o ich wyjątkowym znaczeniu dla Turków.

Co zrobić, gdy nie mamy specjalnego zestawu czajników, a akurat mamy turecką czarną herbatę i mamy ochotę napić się jej? Można spróbować zaparzyć ją jak każdą inną czarną herbatę. Ja właśnie tak zrobiłam 😉 Oczywiście zdaję sobie sprawę, że smak przygotowanej w ten sposób herbaty będzie inny niż tej przyrządzonej w tradycyjny turecki sposób, ale cóż, trzeba sobie jakoś radzić, gdy nie ma innego wyboru ;). Opiszę Wam w punktach, jak ja zaparzyłam swoją herbatę:

1. Wsypałam około pół łyżeczki herbaty do zaparzaczki;

2. Poczekałam, aż woda zagotuje się, a następnie zalałam nią herbatę;

3. Zaparzałam herbatę przez 10 minut (na opakowaniu herbaty jest podany zalecany czas parzenia: od 2 do 10 minut);

4. Po upływie wskazanego wyżej czasu oddzieliłam listki od naparu;

5. Dodałam łyżeczkę cukru do naparu, żeby przekonać się, jak smakuje takie połączenie.

Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć, co mi z tego wyszło:

herbata turecka

Napar z tureckiej czarnej herbaty przyrządzony jak napar z każdej innej czarnej herbaty ma brązowawy kolor i owocowo-kwiatowy zapach. Jeżeli chodzi o smak, to na początku napar sam w sobie jest raczej cierpki, ale dodatek cukru sprawia, że pozostawia on po sobie słodkawy posmak. Takie połączenie cierpkości i słodyczy jest bardzo ciekawe – posmakowało mi ono do tego stopnia, że chętnie wracam do tej herbaty, mimo że jeszcze jakiś czas temu picie naparu z czarnej herbaty z dodatkiem cukru było dla mnie nie do pomyślenia :). Polecam spróbować przyrządzić turecką czarną herbatę w ten sposób – to warta uwagi alternatywa dla naparów z japońskich i chińskich herbat, zwłaszcza zielonych i białych.

Pozdrawiam 🙂

PS. Przy przygotowywaniu wpisu korzystałam z następujących źródeł internetowych:

http://rodzynkisultanskie.blog.pl/2014/08/turecka-herbata/

http://stykkultur.blog.pl/turcja-herbata-cay/

https://en.wikipedia.org/wiki/Turkish_tea

http://www.deliciousistanbul.com/blog/2011/02/04/turkish-tea/

http://www.turkishculture.org/culinary-arts/turkish-tea-53.htm

http://www.teainturkey.com/

http://www.allaboutturkey.com/tea.htm

http://wedrowni.ufale.pl/turcja-herbata-po-turecku-instrukcja/

http://www.wirtualnaturcja.pl/orientalne-smaki-i-aromaty/herbata-turecka.html

http://www.czajnikowy.com.pl/czajnikowy-07-herbata-turecka-czarna-cayi-sposob-przygotowania-w-demli/

2 odpowiedzi do “Różne odsłony herbaty cz. 23 – Turecka herbata, czyli çay”

  1. Dostałam jakiś czas temu turecką herbatę. Jestem z niej bardzo zadowolona, bo chyba najbardziej mi przypomina to co piło się u mnie w domu, chociaż nic z Turcją nie mam wspólnego:)
    Ciekawy wpis!
    Pozdrawiam!

    1. Ja także dostałam tę herbatę. Muszę przyznać, że to jedna z najciekawszych herbat, które otrzymałam od kogoś w prezencie. Dziękuję i pozdrawiam również 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *