Różne odsłony herbaty cz. 47 – Everest Vasanta i Yeti Curls, czyli dwie zdumiewające herbaty z Nepalu

W dzisiejszym wpisie z cyklu pt. „Różne odsłony herbaty” przedstawię Wam dwie herbaty z Nepalu: Everest Vasanta oraz Yeti Curls. Obie zostały kupione w sklepie o nazwie One Cup of Tea, który specjalizuje się w herbatach z Nepalu/Birmy.

Zarówno Everest Vasanta, jak i Yeti Curls pochodzą z Everest Tea Estate. Everest Tea Estate to plantacja, która jest położona w wiosce o nazwie Bhotacheur w dystrykcie Sindhulpalchowk w środkowej części Nepalu (ok. 45 km drogi od Katmandu, stolicy tego kraju). Niedaleko plantacji znajduje się pasmo górskie Himalajów – Ganesh Himal i Park Narodowy Shivapuri, a więc warunki pogodowe i klimatyczne panujące na tym obszarze są niezwykle sprzyjające uprawie herbaty: żyzna gleba, duża ilość światła słonecznego, obfite opady, źródła wody źródlanej oraz mgły.

Everest Tea Estate to niewielka istniejąca od 22 lat plantacja herbaty, która jest położona na wysokości ok. 1200-2000 m n.p.m. Uprawa krzewów jest tu w 100% ekologiczna (nie używa się na niej żadnych chemicznych środków ochrony roślin), a produkcja herbaty jest całkowicie ręczna i ortodoksyjna. Co więcej, pracownicy tej plantacji, którymi są głównie kobiety, mają zapewnione przyzwoite warunki pracy: otrzymują godziwe wynagrodzenie i mają skrócony czas pracy, aby mogły pogodzić ją z opieką nad dziećmi.

Everest Vasanta

Everest Vasanta to czarna herbata (według chińskiej nomenklatury: czerwona herbata) z pierwszego wiosennego zbioru. Jej nazwa w sankskrycie oznacza właśnie „wiosnę”.

Herbata składa się z dwóch pierwszych listków krzewu herbacianego. Zebrane listki przechodzą przez takie etapy produkcji jak więdnięcie, oksydacja, zwijanie i suszenie. Ostatecznie herbata ma postać pozwijanych listków w kolorze zielonkawo-brązowym i wygląda tak jak na zdjęciu poniżej:

Napar z Everest Vasanta ma pomarańczowawy kolor i owocowy aromat. Prezentuje się następująco:

W smaku naparu z tej herbaty dominują przede wszystkim dojrzałe owoce egzotyczne, takie jak mango czy banany. Napar jest słodkawy i niemalże pozbawiony goryczki. Co ciekawe, od drugiego parzenia wyczuwalne są w nim także delikatne nuty lekko kwaskowych cytrusów, głównie cytrynowo-limonkowe (są one szczególnie wyraźnie w ostudzonym naparze lub naparze powstałym z zalania listków chłodniejszą wodą).

Co do sposobu przyrządzania herbaty Everest Vasanta, to przy pierwszym parzeniu najlepiej jest zalać ją wodą o temperaturze ok. 80 stopni Celsjusza i parzyć przez 2 minuty. Te same listki można wykorzystać nawet czterokrotnie. Przy każdym kolejnym parzeniu dobrze jest wydłużać czas o ok. 30-60 sekund. Mam wrażenie, że jest to herbata dość odporna na eksperymenty z czasem parzenia i temperaturą wody – po zaparzeniu jej wrzątkiem również nadawała się do picia :). Niemniej jednak uważam, że tej herbacie bardziej służy parzenie wodą o niższej temperaturze – jest wtedy bardziej wyrazista i „głębsza” w smaku.

Co więcej, tę herbatę najlepiej przyrządzać w większym naczyniu – już po pierwszym parzeniu listki zaczynają nieco rozwijać się, ukazując swoje prawdziwe oblicze. Na poniższym zdjęciu można zobaczyć, jak wyglądają po trzecim parzeniu:

Zielonkawy kolor listków tej herbaty jest doprawdy zaskakujący. Zwykle listki herbat czarnych są brązowe, a nie zielone :).

Yeti Curls

Yeti Curls to biała herbata wytwarzana z nierozwiniętych pączków ze srebrzystymi włoskami oraz pierwszego młodego listka, które pochodzą ze specjalnie wyselekcjonowanych krzewów położonych w najwyższych częściach plantacji. Zebrane z niezwykłą ostrożnością pączki i listki przechodzą przez takie etapy produkcji, jak: więdnięcie oraz suszenie. Ostatecznie herbata ma postać pozwijanych pączków i listków w zielonkawo-srebrzystym kolorze. Prezentuje się ona następująco:

Napar z Yeti Curls ma żółtawy kolor i warzywny aromat. Wygląda tak jak na zdjęciu poniżej:

W smaku naparu dominują przede wszystkim słodkie warzywa, takie jak bataty czy dynia. Przyznam szczerze, że takie akcenty warzywne są raczej niespotykane w białej herbacie. Białe herbaty przeważnie kojarzą się z nutami kwiatowymi i owocowymi, nie warzywnymi. Akcenty warzywne to raczej domena zielonych herbat 🙂

Co do sposobu przyrządzania herbaty Yeti Curls, to przy pierwszym parzeniu najlepiej jest zalać ją wodą o temperaturze ok. 80 stopni Celsjusza i parzyć przez 3 minuty. Te same listki i pączki można wykorzystać nawet pięciokrotnie. Przy każdym kolejnym parzeniu dobrze jest wydłużać czas o ok. 1 minutę.

Podobnie jak w przypadku Everest Vasanta tę herbatę najlepiej przyrządzać w większym naczyniu – już po pierwszym parzeniu listki i pączki zaczynają nieco rozwijać się, ukazując swoje prawdziwe oblicze. Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć, jak wyglądają listki po trzecim parzeniu:

Podsumowując, Everest Vasanta i Yeti Curls to dwie zdumiewające herbaty z Nepalu. Ta pierwsza to czarna herbata z listkami w nietypowym zielonkawym kolorze, która daje napar o aromacie i smaku kojarzącym się ze smakiem słodkich dojrzałych owoców. Z kolei Yeti Curls to biała herbata dająca napar o aromacie i smaku przypominającym smak słodkich warzyw.  Przyznam szczerze, że bardzo lubię obie herbaty. Najchętniej piłabym je cały czas :). Polecam je wszystkim miłośnikom herbaty, przede wszystkim amatorom białych herbat oraz herbat dostarczających zaskakujące i niebanalne doznania smakowe i zapachowe.

PS Przy przygotowywaniu wpisu korzystałam z postów zamieszczonych przez właścicielkę One Cup of Tea na stronie sklepu na Facebooku (https://www.facebook.com/OneCupOfTeapl/), katalogu sklepu oraz strony internetowej plantacji Everest Tea Estate (https://everestteaestate.com/).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *