Różne odsłony herbaty cz. 12 – Lapsang Souchong

Nie wiem, czy zauważyliście, ale do tej pory nie opisałam żadnej czarnej herbaty. Nadszedł czas, aby to zmienić – głównym tematem dzisiejszego wpisu będzie pewna czarna herbata, a mianowicie Lapsang Souchong.

Lapsang Souchong (w oryginalnej wersji, czyli po chińsku Zhengshang Xiaozhong) to bardzo nietypowa czarna herbata, która pochodzi z gór Wu Yi, znajdujących się na północy chińskiej prowincji Fujian. Jest ona zwana również „wędzoną herbatą” ze względu na swój specyficzny aromat i smak (ale o tym za chwilę :)). Zresztą, sama nazwa „lapsang” znaczy „wędzona herbata”, a z kolei „souchong” odnosi się do faktu, że do produkcji tej herbaty wykorzystuje się listki, które były czwarte lub piąte w kolejności na gałązce, co w praktyce oznacza, że są one gorszej jakości.

Sposób wytwarzania tej herbaty jest bardzo ciekawy. Po zebraniu duże i grube listki przechodzą przez takie etapy produkcji, jak: poddanie działaniu dymu i suszeniu poprzez umieszczenie nad ogniskiem z aromatycznego drewna sosnowego, podgrzewanie w rondlach, zwijanie i umieszczenie w drewnianych beczkach (w których proces fermentacji ma miejsce). Następnie listki ponownie podgrzewa się, zwija się, a na koniec znów poddaje się je działaniu dymu oraz suszeniu, umieszczając je w bambusowych koszach zwanych honglong, zawieszonych na hakach nad ogniskiem. Ostatecznie herbata przybiera postać ciemnych, zwiniętych listków, które prezentują się następująco:

Lapsang Souchong - listki

Listki te charakteryzują się bardzo intensywnym, dymnym aromatem. Napar z nich ma jasnobrązowy kolor i wygląda tak, jak na zdjęciu poniżej:

Lapsang Souchong - napar

Aromat naparu z Lapsang Souchong może przywodzić na myśl różne skojarzenia – na przykład ja określiłabym go jako wędzony i dymny. Jeżeli chodzi o smak, to również jest specyficzny, kojarzący się z wędzonką lub potrawą z grilla. Połączenie czarnej herbaty z takim zapachem i smakiem daje dość osobliwą mieszankę :).

Co do sposobu przyrządzania Lapsang Souchong, to najlepiej jest zalać listki wodą o temperaturze ok. 95 stopni Celsjusza (czyli właściwie wodą tuż po zagotowaniu) i parzyć przez ok. 2,5 – 3 minuty. Wydaje mi się, że zaparzanie przez 2,5 minuty daje najlepszy efekt – wtedy herbata z jednej strony jest łagodna, ale z drugiej strony pijąc ją, możemy wyraźnie wyczuć jej specyficzny smak. Oczywiście, można spróbować wydłużyć czas parzenia, ale należy pamiętać, że im dłużej zaparzana herbata, tym bardziej cierpka i mocniejsza jest w smaku. Warto też wiedzieć, że Lapsang Souchong można zaparzać dwukrotnie, z tym, że za drugim razem napar będzie zdecydowanie słabszy, ale wciąż dość wyrazisty.

Istnieje nawet pewna legenda, która wyjaśnia, w jaki sposób powstała herbata Lapsang Souchong. Według niej w XVI w. z powodu przemarszu wojska przez góry Wu Yi rozpoczęta produkcja herbaty nie mogła być dokończona, więc producenci herbaty zaczęli martwić się, że przez to wydarzenie nie będą mogli jej sprzedać. Jednak po oddaleniu się żołnierzy wpadli oni na pomysł, który pozwolił „uratować” herbatę – ususzyli ją, podgrzewając na ogniu z drewna sosnowego, pochodzącego z pobliskich lasów. To właśnie temu zabiegowi Lapsang Souchong zawdzięcza swój specyficzny, dymny aromat i smak.

Według innej, bardziej prawdopodobnej historii powstania tej herbaty poddawanie herbaty działaniu dymu pozwalało zachować jej jakość na dłużej, co było szczególnie ważne ze względu na jej przeznaczenie na eksport do Europy i Ameryki. Niezależnie od tego, która wersja wyjaśniająca sposób powstania Lapsang Souchong jest prawdziwa, jedno jest pewne – z czasem ta herbata stała się luksusowym napojem pitym głównie przez Anglików, Francuzów, Duńczyków i Holendrów, a od 1669 r. eksportuje się ją do Europy na skalę przemysłową. Podobno sam Winston Churchill był wielkim miłośnikiem tej herbaty, bo bardzo kojarzyła mu się z ulubionymi cygarami i whiskey. Z tego powodu mówi się o Lapsang Souchong, że jest prawdziwie męską herbatą ;). Co ciekawe, sami Chińczycy nie cenią i nie piją jej, bo uważają, że produkuje się ją przede wszystkim dla zaspokojenia potrzeb konsumentów z państw zachodnich.

Obecnie Lapsang Souchong wytwarza się głównie w Chinach (ale raczej już nie w górach Wu Yi) oraz na Tajwanie. Warto wiedzieć, że na Tajwanie produkuje się nieco zmodyfikowaną wersję Lapsang Souchong zwaną Tarry Souchong, którą wędzi się w dymie z palącej się smoły sosnowej, co sprawia, że ten wariant tej herbaty charakteryzuje się silniejszym aromatem i mocniejszym smakiem.

Lapsang Souchong to wyjątkowa czarna herbata o aromacie i smaku wędzonki. Takie połączenie nie każdemu przypadnie do gustu, dlatego polecam je tylko miłośnikom wędzonek i amatorom nietypowych smaków. Lapsang Souchong można albo nie znosić albo uwielbiać (przyznam się szczerze, że ja sama nie przepadam za tą herbatą, bo nie przekonuje mnie do końca wyżej wspomniana kombinacja ;)), ale jedno jest pewne – jeżeli spróbujecie tej herbaty chociaż raz, to prędko nie zapomnicie jej specyficznego zapachu i smaku :).

Pozdrawiam 🙂

PS. Przy przygotowywaniu wpisu korzystałam z książki Leszka Ruma pt. „Ilustrowany leksykon herbaty” i z następujących źródeł internetowych:

http://eherbata.pl/lapsang-souchong-954.html

http://en.wikipedia.org/wiki/Lapsang_souchong

http://www.czasnaherbate.net/lapsang-souchong-p-380.html

http://www.krainaherbaty.pl/product-pol-595-Lapsang-Souchong.html

http://czajnikowy.pl/jak-parzyc-wedzona-czarna-herbate-lapsang-souchong-historia-pochodzenie-czajnikowy-pl-25/

http://drinks.seriouseats.com/2011/09/lapsang-souchong-tea-history-how-to-brew.html

Dodatki do herbaty

Dzisiejszy wpis będzie poświęcony dodatkom do herbaty. Nawet jeżeli nie mamy w zwyczaju stosować ich, to warto wiedzieć, w jaki sposób można wzbogacić jej naturalny smak. Pozwólcie, że przedstawię Wam najważniejsze informacje w punktach:

Co można dodać do herbaty?

  1. Cukier – to chyba najbardziej znany i najczęściej stosowany w Polsce dodatek, głównie do czarnych herbat :). Warto wiedzieć, że ma on dwie główne wady. Po pierwsze, cukier może w dużym stopniu zmieniać smak i aromat herbat, zwłaszcza tych wysokogatunkowych. Po drugie, herbata posłodzona cukrem staje się bardziej kaloryczna. Wielu herbacianych smakoszy uważa, że cukier w herbacie to wręcz barbarzyństwo ;).
  2. Mleko – to kolejny dość popularny dodatek do herbaty, szczególnie w Anglii (w Polsce jest mniej znany). Mleko najbardziej pasuje do czarnych herbat o wyrazistym smaku, np. indyjskiej herbaty Assam, a najmniej – do delikatnych, wysokogatunkowych herbat, np. zielonych, białych lub oolongów (bo smak mleka zaczyna dominować nad ich smakiem). Mleko dodane do herbaty ma dwie zasadnicze zalety. Po pierwsze, podnosi ono jej walory, głównie smakowe, oraz wartość odżywczą, a przy tym nie zmienia w zbyt dużym stopniu jej naturalnego smaku. Po drugie, łagodzi ono działanie teiny, co sprawia, że wypicie takiej herbaty prędzej nas uspokoi, niż pobudzi ;).
  3. Owoce cytrusowe, głównie cytryna – to drugi po cukrze najbardziej rozpowszechniony dodatek do herbaty w Polsce. Cytryna jest najbardziej polecana do białych i zielonych herbat, Rooibosa oraz czarnych herbat z cytrusowymi dodatkami, np. Earl Greya. Pasuje zarówno do herbat na gorąco, jak i tych na zimno. Co prawda ze względu na swój wyrazisty smak znacznie zmienia ona smak herbaty, ale za to nie pozbawia jej cennych składników. Co więcej, cytryna jako dodatek do herbaty jest szczególnie zalecana dla przeziębionych osób, bo pomaga organizmowi pozbyć się toksyn.
  4. Miód – to dość znany dodatek do herbaty, chociaż raczej niezbyt popularny w Polsce. Miód najlepiej pasuje do zielonych herbat. Jest to lepsza, bo naturalniejsza i zdrowsza alternatywa dla cukru. Jednak należy pamiętać, że miód jest znacznie słodszy od cukru, przez co dla uzyskania podobnego efektu smakowego potrzeba jego mniejszej ilości.
  5. Przyprawy, głównie korzenne, takie jak cynamon, czy kardamon – to również mniej popularny dodatek do herbaty w Polsce. Przyprawy najbardziej pasują do czarnych herbat. To idealna opcja dla osób szukających innych, ciekawych doznań smakowych, bo przyprawy znacznie zmieniają smak herbaty, czasem nawet na lepsze.
  6. Inne dodatki, takie jak owoce, zioła, imbir, czy nawet inne herbaty, np. Matcha (nie wiem, czy pamiętacie, ale we wpisie o tej herbacie wspomniałam, że stosuje się ją jako polepszacz innych herbat, np. dodaje się ją do Genmaichy) – przeważnie takie dodatki w dużym stopniu zmieniają smak herbaty, ale za to wzbogacają jej walory zdrowotne.

Na koniec chciałabym zauważyć, że wyżej wymieniona lista dodatków jest tylko propozycją, bo tak naprawdę możemy dodać do naszego naparu również inne rzeczy, które nie zostały wymienione. Wszystko zależy od tego, co mamy pod ręką i na co mamy ochotę ;). Nawet jeżeli zwykle nie stosujemy dodatków do herbaty, bo wolimy jej naturalny smak, to warto raz na jakiś czas poeksperymentować z nimi. A nuż któryś z nich bardzo przypadnie nam do gustu?

Pozdrawiam słonecznie w ten nieprzyjemny, deszczowy dzień 🙂

PS. Przy redagowaniu wpisu korzystałam z książki Leszka Ruma pt. „Ilustrowany leksykon herbaty” oraz z następujących źródeł internetowych:

http://www.herbaciani.pl/dodatki-do-herbaty.html

http://www.ehow.com/info_8331487_good-things-put-hot-tea.html

http://oolongowl.wordpress.com/2013/03/23/tea-additions-adding-more-flavor-to-your-tea-without-sweeteners/

Rejony i zbiory herbaciane – przewodnik

W dzisiejszym wpisie postaram się przedstawić Wam najważniejsze informacje dotyczące głównych regionów świata, w których uprawia się herbatę, rodzajów uprawianej w nich herbaty oraz zbiorów herbacianych. Pozwólcie, że wypunktuję je, dzieląc je według regionów:

1. Afryka

W Afryce herbatę uprawia się i produkuje się głównie w Etiopii, Ruandzie, Ugandzie, Mozambiku, Kenii i RPA. W pierwszych sześciu krajach uprawia się głównie czarną herbatę wykorzystywaną do mieszanek, a w ostatnim z wymienionych krajów – przede wszystkim herbatę Rooibos (która niedługo będzie tematem wpisu na blogu ;)), która powstaje z czerwonokrzewu afrykańskiego. We wszystkich tych krajach zbiory i produkcja mają miejsce w porze deszczowej (tj. od końca stycznia do początku kwietnia).

2. Indie

Najbardziej znanymi herbacianymi regionami w Indiach są prowincje Assam i Darjeeling, w których wytwarza się głównie klasyczną, czarną herbatę dającą mocny napar o pełnym smaku. Inną znaną prowincją, w której uprawia się i produkuje się herbatę, jest prowincja Nilgiri. W tych trzech regionach zbiory trwają od marca/kwietnia do października/listopada. Herbaty najlepszej jakości zbiera się w dwóch okresach: od marca do kwietnia (tzw. First Flush) i od maja do czerwca (tzw. Second Flush). Najbardziej znane i cenione indyjskie herbaty noszą nazwy prowincji, od których się wywodzą, tj. Assam, Darjeeling i Nilgiri. Warto wiedzieć, że Indie znajdują się na pierwszym miejscu na świecie pod względem wielkości zbiorów herbaty.

3. Japonia

Japończycy uprawiają i wytwarzają wyłącznie zielone herbaty, takie jak Sencha, Bancha, Gyokuro, Hojicha, Genmaicha i Kukicha. Herbaty najlepszej jakości zbiera się w dwóch pierwszych okresach zbiorów. Pierwszy z nich nazywa się Shincha („Shincha” to po japońsku „nowa herbata”). Nazwa ta odnosi się do herbaty zbieranej przed tradycyjnym pierwszym zbiorem. Drugi z nich nosi nazwę Ichibancha („Ichibancha” to po japońsku „pierwsza herbata”), która odnosi się ogólnie do pierwszych zbiorów, w tym Shinchy. Zbiory Shincha i Ichibancha trwają od końca kwietnia do końca maja.

4. Chiny

W Chinach herbatę zbiera się i produkuje się już od kilku tysięcy lat. Chińczycy preferują zielone herbaty, chociaż produkują wszystkie jej rodzaje, głównie w celach eksportowych. Do najbardziej znanych chińskich regionów herbacianych należą prowincje:  Fujian (wspominałam o niej w kilku poprzednich wpisach ;)), Zhejiang, Anhui i Yunnan. Jako że w Chinach wytwarza się wiele rodzajów i odmian herbaty, podam tylko kilka przykładów: białe herbaty: Pai Mu Tan (White Peony), Baihao Yinzhen (Silver Needle Tea); zielone herbaty: Lung Ching (Dragon’s Well), Zhu Cha (Gunpowder Tea) i Pi Lo Chun (Green Snail Spring). Najjbardziej cenione herbaty to Qing Ming („Qing Ming” to po chińsku „jasne światło”), czyli herbaty zebrane przed 4-6 kwietnia. Ciekawe jest to, że w Chinach okresy zbiorów są ściśle związane z kalendarzem księżycowym.

5. Tajwan

Tajwan specjalizuje się w produkcji oolongów (czyli herbat częściowo fermentowanych) wyróżniających się ciemnym kolorem i mocnym smakiem. Na Tajwanie wytwarza się również herbaty zwane Pouchong Tea (lekko fermentowane herbaty, które są czymś pomiędzy zieloną herbatą a oolongiem), klasyczne, czarne herbaty i zielone herbaty. Przykładowe herbaty tajwańskie to: Formosa Gunpowder, Formosa Grand Pouchong i Formosa Great Oolong (Formosa to historyczna nazwa Tajwanu). Zbiory herbaciane wyglądają dokładnie tak samo, jak w Chinach ;).

6. Sri Lanka (dawniej Cejlon)

Na Sri Lance uprawia się i wytwarza się wyłącznie czarne herbaty dające mocny, miedziany napar o specyficznym, wyrazistym smaku. Najlepsze jakościowo i najbardziej aromatyczne herbaty zbiera się w prowincji UVA i Dimbula w sierpniu i we wrześniu oraz  w regionie Nuwara-Eliya w styczniu i lutym (wszystkie te regiony są położone na stokach Centralnego Masywu). Przykładowe cejlońskie herbaty to Saint James i Nuwara Eliya Estate.

7. Ameryka Południowa

Argentyna, Paragwaj, Urugwaj i Brazylia są znane z produkcji suszu zwanego Mate, stanowiącego podstawę do przyrządzenia napoju herbacianego zwanego Yerba mate. Mate wytwarza się z ostrokrzewu paragwajskiego. Pierwsze zbiory Mate mają miejsce najwcześniej 4 lata od zasadzenia krzewu. Ogólnie rzecz biorąc, zbiory rozpoczynają się na przełomie marca i kwietnia i trwają do października.

Pozdrawiam 🙂

PS. Przy redagowaniu wpisu korzystałam z książki Leszka Ruma pt. “Ilustrowany leksykon herbaty” oraz z następujących źródeł internetowych:

http://czajnikowy.pl/przewodnik-po-zbiorach-herbaty-na-swiecie/

http://www.herbaciarnia.pl/rejony_upraw.html

http://www.herbata.skarbiecmarii.beskidy.pl/kraje.html

http://www.d002.republika.pl/produkt.html

http://eherbata.pl/yerba_mate.html

http://czajnikowy.pl/herbata-rooibos/

Jak rozpoznać herbatę dobrej jakości?

Pewnie nie raz zastanawialiście się, w jaki sposób można rozpoznać, czy dana herbata jest dobrej bądź złej jakości. Dzisiejszy wpis będzie zawierał garść praktycznych wskazówek, dzięki którym łatwiej będzie Wam ocenić susz. Pozwólcie, że przedstawię je w punktach, dzieląc na dwie części:

I. Wskazówki ogólne, które dotyczą każdego rodzaju herbaty:

1. Najlepsze herbaty zawierają całe listki. Dzięki takiej formie lepiej zachowują swoje walory. Z kolei połamane listki często są gorszym pod względem jakości produktem zbiorów mechanicznych, chociaż istnieją odmiany herbat turkusowych oraz czarnych, których listki są celowo „uszkadzane”, aby podnieść ich walory smakowe i wizualne.

2. Im wyższej jakości herbata, tym większą ma zawartość tzw. tipsów, czyli młodych pączków zebranych ze szczytu gałązki krzewu herbacianego (wspomniałam o nich w ostatnim wpisie z cyklu pt. „Różne odsłony herbaty” o herbacie Baihao Yinzhen). Wyróżniają się one srebrzystym kolorem. Ich obecność w suszu znacząco zwiększa walory herbaty (szczególnie zapachowe i smakowe).

3. Dobrej jakości herbata ma intensywny, swoisty aromat. W przypadku herbat aromatyzowanych, np. zielonej jaśminowej, taki zapach powinien utrzymać się nawet po wielokrotnym zaparzaniu. Brak takiego zapachu świadczy o złej jakości (ewentualnie też może świadczyć o nieprawidłowym przechowywaniu herbaty).

4. Dobra herbata nie powinna łatwo kruszyć się w naszych dłoniach. Jeżeli tak się dzieje, to oznacza, że albo została poddana działaniu zbyt wysokiej temperatury albo była przechowywana zbyt długo.

5. Napar z dobrej jakościowo herbaty powinien pozostawiać specyficzny posmak w naszych ustach, który utrzymuje się dość długo.

II. Wskazówki bardziej szczegółowe, które odnoszą się do konkretnych rodzajów herbat:

1. Herbata zielona – jej listki powinny mieć kolor od srebrzystego do ciemnozielonego, najlepiej z połyskiem. Dobrze też wiedzieć, że im jaśniejsze listki, tym lepsza jakość herbaty. Ręcznie przetworzone listki mają żółtawy odcień, a listki poddane procesowi działania wysokiej temperatury – ciemnozielony kolor. Z kolei herbata poddana procesowi działania pary wodnej z wyglądu przypomina nieco zielone, liściaste warzywo, takie jak szpinak. Jeżeli chodzi o sposób skręcenia listków, to jest on zależny od poszczególnych odmian herbaty, ale przeważnie staranniej zwinięte listki charakteryzują się lepszą jakością.

2. Herbata czarna – najlepiej by było, żeby listki miały kolor czarny z błyszczącym, pomarańczowym, granatowym lub czerwonym odcieniem. Jeżeli mają matowy, szarawy odcień, to znaczy, że herbata jest kiepskiej jakości. Napar z dobrej czarnej herbaty powinien mieć czerwonawo-złotawy odcień i zostawiać ślad w formie obręczy w filiżance lub czarce.

3. Herbata turkusowa (zwana również oolongiem; w Polsce utożsamiana z herbatą czerwoną) – ciężko jest ustalić jednoznaczne wyznaczniki dobrej jakości tej herbaty, bo poszczególne odmiany oolongów różnią się od siebie, np. pod względem barwy listków i naparu. Listki oolongów mogą mieć kolor od czerwonawego do niemal czarnego, a napar z nich – od żółtozielonego do ciemnoczerwonego.

4. Herbata biała – dobrej jakości biała herbata powinna zawierać młode listki i wspomniane wcześniej tipsy (a w przypadku najrzadszych i najcenniejszych odmian – wyłącznie tipsy). Napar z dobrej białej herbaty powinien mieć jasnożółty lub jasnobeżowy kolor oraz delikatny smak i zapach.

Mam nadzieję, że dzięki lekturze tego wpisu ocenianie jakości herbaty nie będzie stanowiło większego problemu 🙂

Pozdrawiam 🙂

PS.  Przy redagowaniu tego wpisu korzystałam z książki Anny Ładniak pt. „Herbata. Przewodnik” Wydawnictwa Piątek Trzynastego oraz z następujących źródeł internetowych:

http://www.sevencups.com/about-tea/judging-tea/

http://www.herbaciani.pl/jaka-wybrac-herbate.html

http://morzeherbaty.pl/rodzaje-herbaty/

http://morzeherbaty.pl/2010/04/dlaczego-herbaty-turkusowe/