Krótki przegląd polskich i czeskich twórców ceramiki herbacianej

Mój ostatni post na stronie bloga na Facebooku, w którym podałam Wam listę znanych mi polskich oraz czeskich twórców ceramiki herbacianej i zapytałam o to, czy kojarzycie kogoś jeszcze, a także Wasze odpowiedzi w komentarzach zainspirowały mnie do stworzenia tego wpisu, który będzie krótkim przeglądem wspomnianych twórców ceramiki herbacianej. Oto i on (w formie listy w punktach):

Polscy twórcy ceramiki herbacianej:

1. Andrzej Bero (https://www.instagram.com/andrzejbero/) – to chyba najbardziej znany polski twórca ceramiki herbacianej, o którym słyszał niemal każdy miłośnik herbaty. Jego twórczość znana jest również za granicą, w tym Korei czy Chinach. Uczestniczy w wielu warsztatach i plenerach ceramicznych w Polsce i za granicą. Tworzy głównie czarki oraz różnego rodzaju czajniczki (np. kyusu, shiboridashi czy hohiny). Jego specjalnością są shiboridashi. Jego prace można nabyć w warszawskiej herbaciarni o nazwie Herbaty Czas (https://herbatyczas.pl/). Są one dostępne również w zagranicznych sklepach, np. w słowackim sklepie z herbatą o nazwie PU-ERH.sk (https://www.pu-erh.sk/) czy czeskim sklepie z herbatą o nazwie Klasek Tea (https://www.darjeeling.cz/). Na zdjęciu poniżej znajduje się kyusu i dwie czarki jego autorstwa 😊

2. Aneta Zatyka – to twórczyni ceramiki herbacianej, która jest mocno zainspirowana koreańską ceramiką herbacianą. Tworzy głównie czajniczki oraz czarki. Obecnie jej ceramikę można kupić w warszawskiej herbaciarni Herbaty Czas (https://herbatyczas.pl/). Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć czarkę jej autorstwa:

3. Grzegorz Ośródka (http://ogama-blog.blogspot.com/) – to twórca ceramiki herbacianej prowadzący bloga o nazwie Ogama-blog, na którym zamieszcza zdjęcia swoich przykładowych prac. Tworzy głównie czajniczki, czarki oraz morza herbaty. Na zdjęciu poniżej widać czajniczek jego autorstwa (zdjęcie zamieszczone dzięki uprzejmości Łukasza Gęborka):

4. Jakub Tomaszewski aka jakubtpottery (https://www.instagram.com/jakubtpottery/ oraz https://www.facebook.com/Jakubtpottery-1650336318597521/) – to młody twórca ceramiki herbacianej, który nie boi się eksperymentów. Tworzy głównie czarki, czajniczki i gaiwany.

5. Natalia Izbicka (https://www.instagram.com/n.izbicka/) – to również młoda twórczyni ceramiki herbacianej. Tworzy głównie czarki, czajniczki, gaiwany oraz kubki.

6. Maciej Szczypka (https://www.facebook.com/SzczypkaRAKU/) – to twórca ceramiki tradycyjną japońską metodą wypalania o nazwie Raku. Tworzy nie tylko ceramikę herbacianą, ale również szeroko rozumianą ceramikę użytkową, np. donice.

7. Jerzy Szczepkowski (http://jurekszczepkowski.pl/) – to twórca ceramiki, który prowadzi również warsztaty ceramiczne. Tworzy zarówno ceramikę herbacianą (głównie czarki, czajniki oraz kubki i filiżanki), jak również szeroko rozumianą ceramikę użytkową, np. wazony, pojemniki czy miseczki. Jego prace można nabyć w sklepie specjalizującym się w nepalskich herbatach o nazwie One Cup of Tea (http://onecupoftea.pl/).

8. Damian Piątkowski (https://www.instagram.com/zwierzszkodnik/ i https://www.etsy.com/shop/clayoncy/) – to twórca ceramiki, który na co dzień mieszka w Czechach. Tworzy głównie czarki oraz czajniczki.

9. Andrzej Mędrek (https://www.facebook.com/AndrzejMedrekCeramika/) – to twórca ceramiki, który tworzy głównie czarki oraz pojemniki. Pracuje zarówno z kamionką, jak i porcelaną. Część jego prac można kupić w sklepie z ceramiką o nazwie ToczTo (https://toczto.pl/). Jego prace były prezentowane na wielu wystawach w Polsce i zagranicą. Niektóre z nich znajdują się w zbiorach m.in. Muzeum Narodowego w Krakowie czy Muzeum Porcelany w Rydze.

10. Anna Włodarczyk – to autorka znanego bloga poświęconego chińskiej herbacie o nazwie Morze Herbaty (http://morzeherbaty.pl/). Zdarza się, że na blogu zamieszcza zdjęcia swoich prac. Jak można by było się tego spodziewać po specjalistce od chińskiej herbaty, tworzy zestawy do chińskiej ceremonii herbacianej gongfu cha, czyli czarki, gaiwany oraz morza herbaty. Co roku w lipcu organizuje warsztaty ceramiczno-herbaciane w Ponurzycy. Na zdjęciu poniżej znajduje się zestaw jej autorstwa w bardzo ciekawym i nietypowym ciemnozielonym kolorze (zdjęcie zamieszczone dzięki uprzejmości Piotra Orlińskiego):

11. Anna Molska aka Open Work Pottery (https://www.instagram.com/openwork.molska/ i https://openworkpottery.blogspot.com/) – to twórczyni ceramiki herbacianej, która dużo eksperymentuje z kamionką oraz porcelaną. Prowadzi również warsztaty ceramiczne. Tworzy głównie czarki oraz kubki.

12. Dorota Gralewska aka Pracownia Bez ucha (https://www.instagram.com/bez_ucha/) – to twórczyni ceramiki, która tworzy czarki do herbaty.

13. Tomasz Jaremków aka ClayMan (https://www.facebook.com/claymanstudio/) – to twórca, który pracuje zarówno z kamionką, jak i porcelaną. Tworzy głównie czarki, gaiwany, czajniczki oraz kubki.

14. Katarzyna Poniecka aka Gliniana kula – pracownia ceramiczna (https://www.facebook.com/Gliniana-Kula-pracownia-ceramiczna-123314867791136/ i http://www.glinianakula.pl/) – to twórczyni ceramiki, która organizuje rozmaite warsztaty i plenery ceramiczne. Tworzy głównie rozmaite czarki. Część jej prac jest dostępna w sprzedaży w sklepie specjalizującym się w nepalskich herbatach o nazwie One Cup of Tea (http://onecupoftea.pl/). Na zdjęciu poniżej widoczna jest czarka jej autorstwa:

15. Iwona Majgat-Tomaszewska aka Aurora Pracownia Ceramiczna (https://www.facebook.com/AuroraPracowniaCeramiczna/) – to twórczyni ceramiki herbacianej, która tworzy głównie rozmaite czarki, czajniczki oraz kubki.

16. Barbara Turkiewicz aka Ceramika Turkiewicz (https://www.facebook.com/CeramikaTurkiewicz/) – to twórczyni ceramiki herbacianej, która jest rzeźbiarką z wykształcenia (ukończyła warszawską Akademię Sztuk Pięknych). Tworzy głównie kubki, czarki, talerze oraz miski o bardzo charakterystycznym wyglądzie: dość duże, w najróżniejsze fantazyjne wzory, m.in. kropki, paski czy koronki. Naczynia te są przeważnie w następujących kolorach: białym, czarnym, szarym i niebieskim. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć czarkę jej autorstwa:

Czescy twórcy ceramiki herbacianej:

1. Andrej Knjaževič aka akapottery (https://www.instagram.com/akapottery/?hl=pl/) – to czeski twórca ceramiki herbacianej, który tworzy głównie czajniczki i czarki. Na zdjęciu poniżej znajduje się czarka jego autorstwa kupiona na Święcie Herbaty w 2016 r.

2. Petr Sklenička (https://www.instagram.com/pskeramika/) – to młody czeski twórca ceramiki, który tworzy głównie różnego rodzaju czajniczki. Jego prace można nabyć np. w czeskim sklepie z herbatą o nazwie Klasek Tea (https://www.darjeeling.cz/).

3. Miroslava Randová i Petr Novák (https://keramikstudio.artkeramika.cz/en/) – to para współpracujących ze sobą czeskich ceramików. Pracują zarówno z kamionką, jak i z porcelaną. Tworzą głównie czarki, czajniczki, pojemniki i chapany.

4. Jiří Duchek aka Keramika Duchek (https://www.facebook.com/keramikaduchek/ oraz https://www.instagram.com/keramikaduchek/) – to czeski twórca ceramiki herbacianej, który tworzy głównie czajniczki i czarki. Podczas tworzenia ceramiki używa naturalnych materiałów pochodzących z okolic gminy Mutějovice, czyli jego miejsca zamieszkania. Jego prace można nabyć np. w czeskim sklepie z herbatą o nazwie Klasek Tea (https://www.darjeeling.cz/) czy słowackim sklepie z herbatą o nazwie PU-ERH.sk (https://www.pu-erh.sk/). Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć czarkę jego autorstwa zakupioną na tegorocznym Święcie Herbaty w Cieszynie 😊

Jeżeli znacie jeszcze jakichś twórców ceramiki herbacianej, których nie wymieniłam na powyższej liście, dajcie znać 😊

PS Przy opracowywaniu wpisu dodatkowo korzystałam z następujących źródeł internetowych:

https://toczto.pl/index.php/o-nas//

https://www.pu-erh.sk/product-category/artists/andrzej-bero/

http://www.glinianakula.pl/#oPracowni/

https://goingapp.pl/evt/1689122/wystawa-ceramiki-do-herbaty-bero-novak-randova/

https://www.pu-erh.sk/product-category/artists/jiri-duchek/

https://sprudge.com/the-2019-sprudge-guide-to-teamakers-and-ceramics-140876.html

Zestawienie linków do najciekawszych artykułów z blogów i portali o herbacie – pierwsze półrocze 2019 r.

Dzisiaj zaprezentuję Wam pierwszą część subiektywnego zestawienia linków do najbardziej interesujących wpisów zamieszczanych na blogach i portalach polsko- i anglojęzycznych od stycznia do czerwca tego roku (mniej więcej do dnia zamieszczenia tego wpisu). Podzielę je na dwie części: polsko- i anglojęzyczną, a przy każdej pozycji zestawienia zamieszczę krótki komentarz, dlaczego uważam dany wpis za szczególnie interesujący. Oto wspomniane zestawienie:

Linki do wpisów na polskojęzycznych blogach o herbacie – styczeń-czerwiec 2019 r.:

http://cha-herbata.blogspot.com/2019/01/sztuka-herbaty-rekonstrukcja-droga.html – w tym wpisie Robert, autor bloga, przedstawia ciekawy punkt widzenia na ceremonialne parzenie herbaty, ponieważ twierdzi, że jest to rodzaj rekonstrukcji. Stosuje zaskakujące, ale przy tym niezwykle trafne porównanie do średniowiecznych turniejów rycerskich oraz opery.

http://cha-herbata.blogspot.com/2019/01/herbaty-etiopskie-wsponienie.html – wpis ten jest poświęcony herbacie w Etiopii. Autor wspomina o swojej wizycie na jednej z etiopskich plantacji herbaty o nazwie Gumaro.

http://piewcyteiny.pl/10-herbacianych-profili-na-polskim-instagramie-ktore-warto-obserwowac/ – ten wpis zawiera listę 10 polecanych herbacianych profili na polskim Instagramie. Przyznam szczerze, że nie lubię tego portalu społecznościowego (dlatego też sama nie mam tam konta), ale i tak od czasu do czasu chętnie zaglądam na wybrane profile ;).

https://japoniablizej.blogspot.com/2019/01/ale-najpierw-herbatka-czyli-muzeum.html – to wpis z bloga, który nie jest o herbacie, ale sam wpis jest jak najbardziej herbaciany, dlatego znalazł się w tym zestawieniu. Zawiera on relację z wizyty w Muzeum Herbaty w japońskiej prefekturze Shizuoka.

https://ju-jon-ja.blogspot.com/2019/02/tschanara-plantacja-herbaty-w-niemczech.html/ – to bardzo ciekawa relacja Łukasza, autora bloga, z wizyty na jednej z europejskich plantacji herbaty, tj. Tschanara Tee Garden w Niemczech.

https://eherbata.pl/historia-herbaty-tajwanskiej.html – w tym artykule autor, Konrad Pociask ze sklepu eherbata, omawia historię herbaty na Tajwanie. Ten wpis stanowi pierwszą część cyklu poświęconego herbacie tajwańskiej.

https://kursnaherbate.pl/kurs-na-cameron-highlands-czyli-herbata-w-malezji/ – ten wpis zawiera relację z wizyty Macieja, autora bloga, na malezyjskiej plantacji herbaty o nazwie Cameron Highlands.

https://cha-herbata.blogspot.com/2019/03/matcha-wykady-historia-i-obecna.html – ten wpis, będący relacją z wykładów o herbacie Matcha, zawiera kilka ciekawostek dotyczących historii tej herbaty w Japonii.

https://eherbata.pl/herbata-tajwanska-cz.-ii-gatunki.html – ten wpis, będący drugą częścią wyżej wspomnianego cyklu poświęconego herbacie tajwańskiej, jest przewodnikiem po tajwańskich oolongach.

https://eherbata.pl/herbata-tajwanska-cz.-iii-gatunki-czarne-zielone-i-inne.html – ten wpis, będący trzecią częścią wyżej wspomnianego cyklu poświęconego herbacie tajwańskiej, jest przewodnikiem po pozostałych rodzajach herbaty, tj. po czarnych i zielonych herbatach.

http://cha-herbata.blogspot.com/2019/04/o-keiko-czyli-herbata-uczy-spokoju.html – w tym wpisie Robert, autor bloga, cytuje ciekawy artykuł pt. „Herbata uczy spokoju” Magdaleny Rybak, który wyjaśnia, czym właściwie jest japońska ceremonia parzenia herbaty i czego można się nauczyć dzięki praktykowaniu takiej ceremonii (cały artykuł można przeczytać tutaj: https://zwierciadlo.pl/psychologia/warsztaty/herbata-uczy-spokoju).

https://eherbata.pl/blog/herbata-nie-odwadnia-282.html – w tym wpisie autor, Konrad Pociask ze sklepu eherbata, obala mit związany z odwadniającym działaniem herbaty, przytaczając przykładowe wyniki badań naukowych.

https://eherbata.pl/blog/herbata-tajwanska-cz.-iv-herbaciane-regiony-tajwanu-284.htmI – ten wpis, będąc czwartą częścią wyżej wspomnianego cyklu poświęconego herbacie tajwańskiej, jest przewodnikiem po najbardziej znanych tajwańskich rejonach, w których wytwarza się herbatę.

https://herbacianynotes.wordpress.com/2019/05/28/ekologiczna-plantacja-ayumi-czyli-jola-sni-o-herbacie/ – ten wpis jest relacją z pobytu Joli, autorki bloga, na niewielkiej ekologicznej plantacji herbacianej w Fujieda znajdującej się w japońskiej prefekturze Shizuoka. Relacja ta jest uzupełniona niezwykle ciekawymi spostrzeżeniami dotyczącymi realiów funkcjonowania plantacji oraz życia w Japonii.

https://piewcyteiny.pl/herbata-na-youtube-kogo-obserwowac/ – ten wpis zawiera listę polecanych polsko- i anglojęzycznych kanałów o herbacie na Youtube.

http://cha-herbata.blogspot.com/2019/06/kutywar-yume-wakaba-obrabanie-lisci-i.html – w tym wpisie Robert, autor bloga, zaczyna od analizy listków kultywaru krzewu herbacianego nazwie Yume-wakaba i uzyskanego z nich naparu, a następnie przechodzi do ogólnych rozważań nad tym, czym właściwie jest biała herbata i co odróżnia ją od innych rodzajów herbaty, biorąc pod uwagę proces obróbki.

http://ju-jon-ja.blogspot.com/2019/06/wizyta-u-mistrzow-ceramiki.html – ten wpis jest relacją z wizyty Łukasza, autora bloga, u mistrzów ceramiki herbacianej w trakcie niedawnego pobytu w Korei.

https://kursnaherbate.pl/herbata-na-zimno-czyli-herbata-mrozona-ice-tea-cold-brew/ – w tym wpisie Maciej, autor bloga, prezentuje trzy ciekawe sposoby przyrządzenia cold brew, czyli herbaty na zimno (pierwszy z nich jest dość popularny, a dwa pozostałe dwa – raczej mało znane).

Linki do wpisów na anglojęzycznych blogach i portalach o herbacie – styczeń-czerwiec 2019 r.:

http://www.tching.com/2018/12/top-10-tea-books-time-tea-lovers-part-1/ – to pierwsza część artykułu, który zawiera zestawienie najlepszych anglojęzycznych książek o herbacie.

http://www.tching.com/2019/01/top-10-tea-books-time-tea-lovers-part-2/ – to druga część artykułu, który zawiera zestawienie najlepszych anglojęzycznych książek o herbacie.

https://www.myjapanesegreentea.com/bizenya-kohaku – czy wiedzieliście, że istnieją japońskie herbaty, które dostarczają doznań podobnych do tych dostarczanych przez herbaty tajwańskie? Bizenya Kohaku, o której można poczytać w tej recenzji, to doskonały przykład takiej herbaty.

https://worldteanews.com/editors-choice/india-establishes-a-firm-date-for-first-pluck/ – z tego artykułu można dowiedzieć się, że Tea Board of India ustaliła, że najwcześniejszym możliwym dniem zbiorów herbaty jest 18 lutego (w stanach Assam, Arunachal Pradesh, Meghalaya, Mizoram, Nagaland, Tripura i Manipur) oraz 28 lutego (w stanach Himahal Pradesh i Uttarakhand).

http://www.tea-happiness.com/2019/01/how-to-grow-tea-pt-1-growing-camellia.html – w tym wpisie autorka bloga dzieli się swoimi wrażeniami oraz poradami dotyczącymi uprawy krzewu Camellia sinensis w domu.

https://www.myjapanesegreentea.com/sen-no-rikyu – w tym wpisie Ricardo, autor bloga, przedstawia biografię Sen No Rikyu, największego reformatora japońskiej ceremonii herbacianej, koncentrując się na tym, jaki wywarł wpływ na kształt tej ceremonii.

https://www.nature.com/articles/d41586-019-00395-4?fbclid=IwAR0pOUu-jbUH4tEuOKga8luQPNmcqq7SOZaJk_o2iaPaTxyehyLfCnXzrHM – to niezwykle obszerny artykuł, który omawia proces udomowienia herbaty oraz wyjaśnia, skąd się wzięły odmiany krzewu herbacianego.

http://www.tea-happiness.com/2019/02/tea-history-adding-milk-to-tea.html – w tym wpisie autorka próbuje wyjaśnić na kilka sposobów, skąd właściwie wziął się zwyczaj picia herbaty z mlekiem.

https://www.nature.com/articles/d41586-019-00398-1?fbclid=IwAR3kqLrizB0_BSPcsnmbwIVNn_MuOti_neuBeH3-CCFZDMLYWPbNW-vd7Vo – z tego artykułu można dowiedzieć się, jaki jest aktualny stan wiedzy na temat wpływu związków chemicznych zawartych w herbacie na organizm człowieka (szczególnie kofeiny, l-teaniny i galusanu epigallokatechiny). W tym artykule szczególnie ciekawa jest wzmianka o tym, że w sumie nie do końca wiadomo, na ile ten wpływ jest zasługą samych związków chemicznych, a nie procesu przyrządzania herbaty czy kontekstu społecznego, w którym pije się herbatę.

https://helloteacup.com/2019/02/07/yixing-zisha-artists-and-different-levels/ – ten wpis przedstawia historię tworzenia czajniczków Yixing oraz uzmysławia, jakie kwalifikacje trzeba mieć oraz jakie warunki spełniać, aby osiągnąć dany poziom wtajemniczenia w sztuce tworzenia czajniczków Yixing.

https://www.sazentea.com/en/blog/lexicon/essential-guide-to-owning-a-matcha-whisk.html – z tego artykułu można dowiedzieć się, na co należy zwracać uwagę przy zakupie bambusowej miotełki do przyrządzania herbaty Matcha o nazwie chasen, jakie są rodzaje chasenów, jak przyrządzać herbatę Matcha za pomocą tej miotełki, jak prawidłowo ją czyścić oraz przechowywać.

https://www.mudandleaves.com/teatime-blog/yixing-teapots-half-vs-fully-handmade – z tego artykułu można dowiedzieć się, jaka jest różnica pomiędzy częściowo ręcznie wytworzonymi a całkowicie ręcznie wytworzonymi czajniczkami Yixing oraz jak rozpoznać, czy dany czajniczek Yixing został częściowo czy całkowicie ręcznie wytworzony.

https://www.myjapanesegreentea.com/wabi-sabi – na pewno zetknęliście się kiedyś z japońskim terminem wabi sabi. Autor wpisu próbuje wyjaśnić, czym jest ten koncept.

https://www.lifeisbetterwithtea.com/world-of-tea/ – ten wpis jest wywiadem z Jane Pettigrew, cenioną specjalistką od herbaty, autorką m.in. książki „World of Tea: discovering producing regions and their teas”. Jane Pettigrew zdradza, jak zaczęła się jej droga herbaciana oraz jak długo zajęło jej szukanie i zbieranie materiałów potrzebnych do napisania tej książki.

https://www.christies.com/features/A-guide-to-Yixing-teapots-9709-1.aspx – ten artykuł jest wywiadem z emerytowanym kuratorem Museum of Asia. Rozmówca ten ujawnia, od kiedy wytwarza się czajniczki Yixing, jakie są trzy podstawowe techniki tworzenia takich naczyń, jakie są rodzaje gliny używanej do tworzenia czajniczków Yixing czy którzy artyści tworzący tego rodzaju naczynia do parzenia herbaty są najbardziej znani.

https://www.sazentea.com/en/blog/lexicon/comparing-japanese-handleless-teapots-shiboridashi-vs-hohin.html – ten wpis zawiera odpowiedzi na trzy główne pytania: Jakie są różnice między shiboridashi i hohinem? Czy lepiej wybrać te naczynia z gliny czy z porcelany? Jak najlepiej dbać o nie?

https://theteacupoflife.com/2019/03/1-mystery-tea-3-tea-reviewers.html – ten wpis jest ciekawą i nietypową formą recenzji herbaty. Trzy różne osoby (w tym dwóch blogerów herbacianych i jedna osoba, która nie pisze recenzji herbat) otrzymały próbkę tej samej herbaty, o której nic nie wiedziały, i przygotowały krótką recenzję tej herbaty według tego samego schematu. Jakie miały wrażenia z degustacji tej herbaty oraz czy ich wrażenia/wnioski z degustacji pokrywały się? O tym wszystkim można przeczytać w tym wpisie.

https://www.teaformeplease.com/how-to-make-matcha-taste-better/ – w tym wpisie autorka bloga podaje kilka sposobów na to, jak można poprawić smak herbaty Matcha.

https://www.teaformeplease.com/the-difference-between-bitterness-and-astringency/ – z tego wpisu można dowiedzieć się, jaka jest różnica między dwoma doznaniami dostarczanymi przez napar w herbacie: goryczką i uczuciem ściągania oraz jak je odróżnić od siebie.

https://itsmorethantea.wordpress.com/2019/04/03/tea-in-south-korea-had-a-circuitous-history/ – ten wpis jest krótką i zwięzłą prezentacją zawiłej historii herbaty w Korei Południowej.

https://eustaciatan.com/2019/04/high-mountain-oolong-the-difference-between-%E9%AB%98%E5%B1%B1-gaoshan-and-%E9%AB%98%E5%86%B7-gaoleng.html – czy wiedzieliście, że tajwańskie oolongi wysokogórskie można podzielić na dwa rodzaje: gaoshan cha oraz gaoleng cha? Niezależnie od odpowiedzi na to pytanie warto dowiedzieć się więcej na ten temat w tym artykule.

https://theteacupoflife.com/2019/04/high-tea-afternoon-tea-difference.html – ten wpis wyjaśnia różnice pomiędzy high tea a afternoon tea i przedstawia podstawowe rodzaje afternoon tea.

http://www.tea-happiness.com/2019/04/how-to-grow-tea-pt-2-from-inside-to.html – w tym wpisie, będącym kolejną częścią wspomnianego wyżej wpisu o uprawie krzewu Camellia sinensis w domu, autorka dzieli się swoimi poradami i wrażeniami z przesadzania sadzonek oraz przeniesienia ich z domu na dwór.

https://eustaciatan.com/2019/04/tea-101-what-is-tie-guanyin.html – z tego wpisu można dowiedzieć się, czym właściwie jest Tie Guan Yin i jak rozpoznać prawdziwą herbatę tego typu.

http://theteamaestro.blogspot.com/2019/04/tea-scandal-in-scotland.html – w tym wpisie autor porusza temat skandalu związanego ze szkocką plantacją herbaty Wee Tea Company.

https://www.notesontea.com/2019/04/zero-waste-tea-lifestyle.html – w tym wpisie autorka bloga przedstawia kilka sposobów na to, aby być w zgodzie z ideą zero/less waste w odniesieniu do herbaty.

http://www.tea-happiness.com/2019/05/how-to-use-aroma-cup-set.html – ten wpis jest poradnikiem, jak delektować się aromatem naparu za pomocą specjalnej czarki przeznaczonej do tego celu zwanej niucharem.

https://eustaciatan.com/2019/05/my-first-duck-shit-oolong-what-is-dancong.html – ten wpis zawiera krótki wstęp do herbat Dancong oraz recenzję słynnej herbaty Dancong o nazwie Duck Shit Oolong (zwanej również oolongiem „Kacza Kupa”).

https://www.teaformeplease.com/transparency-in-tea/ – w tym wpisie autorka bloga sugeruje, aby na opakowaniu każdej herbaty zamieszczano pięć najważniejszych informacji o herbacie: jej pochodzeniu, wykorzystanym kultywarze krzewu herbacianego, dacie zbiorów listków oraz ich metodzie obróbki. Myślę, że to byłby fantastyczny pomysł.

Ciekawe anglojęzyczne blogi o herbacie – cz. 3

Od momentu, gdy opublikowałam część drugą dzisiejszego wpisu (http://mycupofgreentea.pl/2018/10/17/ciekawe-anglojezyczne-blogi-o-herbacie-cz-2/), trochę się zmieniło – poznałam kilka kolejnych anglojęzycznych blogów o herbacie, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Oto lista wraz z krótkim opisem danego bloga (kolejność jest przypadkowa):

1. Stephcupoftea (http://stephcupoftea.blogspot.com/) – autorka tego bloga zamieszcza rozmaite wpisy związane z herbatą, np. relacje z pobytu w herbaciarniach czy z wydarzeń związanych z herbatą, wpisy informacyjne o herbacie (np. o historii herbaty w Europie: http://stephcupoftea.blogspot.com/2018/04/tracing-early-route-of-tea-into-europe.html), recenzje herbat czy nawet haiku o herbacie;

2. Hello Tea Cup (https://helloteacup.com/) – na tym blogu można przeczytać przede wszystkim wpisy informacyjne o herbacie czy ceramice herbacianej. Moim zdaniem szczególnie ciekawy jest wpis o poziomach wtajemniczenia w wytwarzanie czajniczków z Yixing (https://helloteacup.com/2019/02/07/yixing-zisha-artists-and-different-levels/);

3. Life Is Better With Tea (https://www.lifeisbetterwithtea.com/) – autorka tego bloga zamieszcza głównie przepisy na napoje i słodkości na bazie herbaty oraz porady dotyczące przyrządzania herbaty;

4. It is more than tea (https://itsmorethantea.wordpress.com/) – autorka tego bloga zamieszcza m.in. porady dotyczące herbaty (szczególnie jej przyrządzania) czy wpisy informacyjne o herbacie, np. o historii herbaty w Korei (https://itsmorethantea.wordpress.com/2019/04/03/tea-in-south-korea-had-a-circuitous-history/);

5. Sazen Tea (https://www.sazentea.com/en/blog) – to blog prowadzony przez japoński internetowy sklep z herbatą o nazwie Sazen Tea. Można na nim przeczytać najróżniejsze porady dotyczące herbat (np. jak zaparzyć Gyokuro), jak również ceramiki herbacianej czy ogólnie akcesoriów herbacianych, np. jak dbać o miotełkę bambusową do przyrządzania herbaty Matcha zwaną chasenem. Moim zdaniem na szczególną uwagę zasługuje wpis o dobieraniu czajniczków i czarek do poszczególnych japońskich herbat (https://www.sazentea.com/en/blog/lexicon/essential-guide-to-choosing-the-perfect-japanese-tea-set.html);

6. Mud and Leaves (https://www.mudandleaves.com/teatime-blog) – to blog prowadzony przez chiński internetowy sklep z herbatą o nazwie Mud and Leaves. Na tym blogu zamieszczane są głównie wpisy informacyjne o chińskiej ceramice herbacianej. Polecam zwrócić uwagę na wpis o tym, jak można rozpoznać autentyczny czajniczek z Yixing (https://www.mudandleaves.com/teatime-blog/4-signs-of-a-real-yixing-teapot);

7. Tea Cachai (https://www.teacachai.com/) – na tym blogu można znaleźć przede wszystkim rozmaite przepisy na desery i słodkości na bazie herbaty (głównie herbaty Matcha);

8. Tea Chronicles (https://www.tea-chronicles.com) – na tym blogu pojawiają się rozmaite wpisy o herbacie, np. recenzje książek, relacje z pobytu na plantacjach herbaty, recenzje herbat czy wywiady z ludźmi związanymi z herbatą. Polecam szczególnie trzy wpisy z tej ostatniej kategorii: wywiad z Sarą Stender, założycielką firmy 3 Mountains zajmującej się dystrybucją herbat z Rwandy na zagraniczne rynki (https://www.tea-chronicles.com/tea-interview-sara-stender-rwandan-tea/), wywiad z Geoffem Hopkinsem, założycielem wietnamskiego sklepu z herbatą o nazwie Hatvala (https://www.tea-chronicles.com/tea-interview-geoff-hopkins-vietnamese-tea-shop-hatvala/) oraz wywiad z Anne Adams, przedstawicielką holenderskiej firmy specjalizującej się w dostarczaniu sadzonek krzewu Camellia sinensis do uprawy herbaty w domu (https://www.tea-chronicles.com/tea-by-me-anne-adams/);

9. Tea Epicure (https://teaepicure.com/blog/) – to blog prowadzony przez Tony’ego Gebely, autora książki „Tea: A User’s Guide” (zrecenzowanej przeze mnie tutaj: http://mycupofgreentea.pl/tag/tea-a-users-guide-tonyego-gebely/). Przeważająca większość treści opublikowanych na blogu pokrywa się z treściami wspomnianej pozycji, ale mimo to dobrze mieć je zebrane w jednym miejscu na stronie internetowej (zwłaszcza, że są uzupełnione fotografiami kolorowymi, a nie czarno-białymi ;));

10. Japanese Tea Sommelier (https://japaneseteasommelier.wordpress.com/) – to blog prowadzony przez Florenta Weugue, francuskiego nauczyciela i znawcę japońskiej herbaty, właściciela internetowego sklepu z herbatą o nazwie Thés du Japon. Na swoim blogu zamieszcza najróżniejsze wpisy związane z japońską herbatą, np. o konkretnych herbatach czy kultywarach krzewu herbacianego, historii herbaty w danym rejonie Japonii czy recenzje japońskich herbat (również tych rzadszych i trudniej dostępnych). Polecam szczególnie cały cykl wpisów o regionalnych wersjach herbaty Bancha (https://japaneseteasommelier.wordpress.com/2018/03/19/regional-banchas-as-ethnographic-documents/), tj. o herbatach:

a) Goishicha (https://japaneseteasommelier.wordpress.com/2018/03/26/the-goichi-cha-from-shikoku/),

b) Batabatacha (https://japaneseteasommelier.wordpress.com/2018/04/02/batabata-cha-from-toyama/),

c) Iri-bancha zwanej też Kyo-bancha (https://japaneseteasommelier.wordpress.com/2018/04/06/iri-bancha-kyo-bancha/) oraz

d) Mimasaka Bancha (https://japaneseteasommelier.wordpress.com/2018/04/12/mimasaka-bancha/);

11. A Tea Addict’s Journal (http://www.marshaln.com/) – autor bloga zamieszcza głównie relacje z wydarzeń związanych z herbatą oraz relacje z pobytu na plantacjach herbaty, jak również dzieli się ogólnymi obserwacjami i przemyśleniami dotyczącymi herbaty. Uważam, że najciekawsze są szczególnie dwa wpisy: relacja z pobytu w jednym z pięciu oddziałów tajwańskiego ośrodka badań nad herbatą o nazwie Tea Research and Extension Station (http://www.marshaln.com/2018/05/tea-geek-paradise/) oraz relacja z pobytu w znanym z herbat skalnych chińskim rejonie Wuyishan (http://www.marshaln.com/2019/04/wuyishan/).

Zestawienie linków do najciekawszych artykułów z blogów i portali o herbacie z 2018 r.

W ramach podsumowania kończącego się właśnie roku 2018 zaprezentuję Wam subiektywne zestawienie linków do najbardziej interesujących wpisów na blogach i portalach polsko- i anglojęzycznych. Podzielę je na dwie części: polsko- i anglojęzyczną, a przy każdej pozycji zestawienia zamieszczę krótkie wyjaśnienie, dlaczego uważam dany wpis za szczególnie interesujący. Oto wspomniane zestawienie:

Linki do wpisów na polskojęzycznych blogach o herbacie:

http://cha-herbata.blogspot.com/2018/01/kangryong-green-tea-herbata-koreanska.html – ten wpis jest recenzją Kangryong Green Tea, czyli zielonej herbaty z Korei Północnej. Herbaty z Korei Północnej to prawdziwy unikat – są one praktycznie niedostępne poza terytorium tego kraju. Z tego właśnie względu wrażenia z degustacji tej herbaty zawarte w recenzji Roberta czyta się ze szczególnym zainteresowaniem.
http://www.joannabozek.pl/2018/03/jak-pije-sie-herbate-w-wietnamie.html – mogłoby się wydawać, że w Wietnamie, czyli w kraju, w którym wytwarza się herbatę i to całkiem niezłą, ludzie piją tamtejszą herbatę liściastą, bo w końcu mają do niej łatwy i nieograniczony dostęp. Jednak, jak wynika z tego wpisu, nie zawsze tak jest. Niektórzy tubylcy sięgają po sprowadzaną z zagranicy herbatę w torebkach marki Lipton i nawet częstują nią gości. Wyjaśnienie tego zaskakującego stanu rzeczy można znaleźć w tym wpisie Joanny.
https://eherbata.pl/O_fermentacji_herbaty_lub_o_jej_braku.html – co chodzi z tą całą fermentacją i oksydacją w herbacie? Która herbata jest prawdziwie fermentowana? Odpowiedzi na te pytania można znaleźć w rewelacyjnym wpisie Konrada.
http://piewcyteiny.pl/herbata-w-podrozy/ – w tym wpisie Ania prezentuje różne ciekawe i niebanalne pomysły na przyrządzenie herbaty, gdy jesteśmy poza domem.
https://herbacianynotes.wordpress.com/2018/08/06/zbior-i-obrobka-herbaty-w-shirakawa-town-czyli-jak-odkrylam-w-sobie-zylke-farmerska/ – Jola dzieli się swoimi wrażeniami z pobytu na plantacji herbaty w miasteczku Shirakawa w japońskiej prefekturze Gifu, z uwzględnieniem prezentacji poszczególnych etapów wytwarzania herbaty. W tym wpisie uderza szczególnie pracochłonność całego procesu produkcji herbaty.
https://herbacianynotes.wordpress.com/2018/08/30/temomi-cha/ – w kolejnym wpisie Jola prezentuje swoje wrażenia z udziału w procesie produkcji herbaty powstałej w wyniku ręcznego ugniatania, czyli tzw. temomi cha. Również i w tym przypadku wysiłek włożony w ten proces robi wrażenie.
https://madameedith.com/podroze/pierwsza-w-europie-plantacja-herbaty-na-monte-verita/ – ten wpis jest wyjątkiem w tym zestawieniu, ponieważ nie pochodzi z typowego bloga o herbacie, a z bloga kulinarno-lifestylowego. Niemniej jednak tematyka wpisu jest jak najbardziej herbaciana – to relacja z pobytu na jednej z kilku europejskich plantacji herbaty, a konkretniej na szwajcarskiej plantacji herbaty na Monte Verità.
http://piewcyteiny.pl/gdzie-kupowac-herbate-sypana/ – ten wpis zawiera listę polecanych miejsc, w których można zaopatrzyć się w herbatę. Podoba mi się w nim szczególnie to, że uwzględnia zagraniczne internetowe sklepy z herbatą.
http://morzeherbaty.pl/2018/09/won-wonczy-na-swieto-srodka-jesieni/ – w swoim wpisie Ania opisuje obchody chińskiego Święta Środka Jesieni, przy okazji poruszając temat herbat aromatyzowanych, szczególnie kwestię metod ich produkcji.
https://herbacianynotes.wordpress.com/2018/10/30/herbaty-w-saszetkach-czyli-nie-taki-diabel-straszny/ – mogłoby się wydawać, że herbaty torebkowe nie mogą być dobre. W swoim wpisie Jola przekonuje, że również tego typu herbaty mogą zaskoczyć pozytywnie swoim smakiem, szczególnie jeżeli dostaniemy taką herbatę w Japonii 😉
http://piewcyteiny.pl/5-rzeczy-o-ktorych-powinienes-wiedziec-zanim-uzyjesz-gaiwana/ – wbrew pozorom używanie gaiwana to wcale nie taka prosta sprawa, szczególnie wtedy, gdy zaczyna się przygodę z tego rodzaju naczyniem. Na początku porozlewana herbata i poparzone palce to norma 😉 Nie należy się tym jednak zrażać i poddawać z tego powodu, lecz próbować dalej przyrządzać herbatę w tym naczyniu, bo w końcu praktyka czyni mistrza 🙂 O tym wszystkim właśnie (i nie tylko) napisała Ania w swoim wpisie.
https://kursnaherbate.pl/herbata-pu-erh-czerwona-herbata/ – w tym wpisie Maciej przedstawia w pigułce podstawową wiedzę dotyczącą herbat puerh.
http://zielonaiczarna.pl/festiwal-czaisz-2018-w-miedzynarodowy-dzien-herbaty-zdjecia/ – ten wpis to relacja Ivana z uczestnictwa w Festiwalu Herbaty CZAISZ? zorganizowanym w dniu 15 grudnia we Wrocławiu z okazji Międzynarodowego Dnia Herbaty. Zamieściłam linka do niego w tym zestawieniu, ponieważ bardzo podobała mi się ta relacja. Czytając ją, miałam wrażenie, że uczestniczę w tym wydarzeniu, chociaż niestety nie miałam okazji wziąć w nim udziału. Przy okazji zatęskniłam trochę za uczestnictwem w podobnym wydarzeniu, szczególnie Świętem Herbaty organizowanym co roku w Cieszynie w pierwszy weekend lipca.

Linki do wpisów na anglojęzycznych blogach i portalach o herbacie:

https://specialtyteaalliance.org/world-of-tea/vietnamese-tea-production-history/ – herbata w Wietnamie to temat, który nie jest zbyt często poruszany, dlatego każde dokładniejsze omówienie tej kwestii jest na wagę złota. W tym wpisie można przeczytać głównie o historii produkcji herbaty w tym kraju.
http://www.tching.com/2018/01/50-true-facts-green-tea-health-catechin-ecgc-polyphenols-tannin/ – ten wpis zawiera spis właściwości zdrowotnych zielonej herbaty, który robi wrażenie.
https://melhadtea.com/tea-sommelier-training/ – autorka wpisu dość dokładnie przedstawia krok po kroku, jak wyglądała jej droga do uzyskania uprawnień herbacianego someliera w Kanadzie.
https://www.teaformeplease.com/blog/tea-nerd-dictionary-zairai – jeżeli interesujecie się japońskimi herbatami, to pewnie nie raz natknęliście się na określenie „zairai”. W tym wpisie można znaleźć wyjaśnienie tego słowa.
https://melhadtea.com/how-to-taste-tea/ – autorka wpisu podpowiada, jak profesjonalnie opisywać doznania z degustacji herbaty.
http://www.teageek.net/blog/2018/03/oolong-mid-oxidized/ – ten wpis dość dokładnie omawia, jakie procesy chemiczne zachodzą w liściach herbacianych przy produkcji oolongów i co właściwie wyróżnia te herbaty od zielonych i czarnych herbat.
https://virginiaspairteas.blogspot.com/2018/04/why-does-earl-grey-tea-contain-bergamot.html – ten wpis wyjaśnia, dlaczego właściwie słynna czarna aromatyzowana herbata Earl Grey zawiera bergamotkę.
http://stephcupoftea.blogspot.com/2018/04/tracing-early-route-of-tea-into-europe.html – z tego wpisu można dowiedzieć się, jak wyglądały początki herbaty w Europie i jaką rolę w historii tego napoju odegrała portugalska księżniczka Katarzyna Bragança.
https://melhadtea.com/japanese-tea-factory/ – autorka wpisu opowiada krok po kroku, jak wygląda proces obróbki japońskiej zielonej herbaty Sencha w fabryce herbaty w japońskiej prefekturze Wazuka.
https://thesteepedleaf.wordpress.com/2018/06/05/japan-furyu-awa-bancha-yunomi/ – Awabancha to bardzo nietypowa japońska herbata, która powstaje w wyniku fermentacji mlekowej, z udziałem bakterii fermentacji mlekowej. W tym wpisie można przeczytać o doznaniach z degustacji tej herbacianej ciekawostki.
https://specialtyteaalliance.org/world-of-tea/vietnamese-tea-origin/ – to kolejna część wpisu o herbacie w Wietnamie. Tym razem w tym artykule można przeczytać m.in. o geografii Wietnamu, rejonach produkcji herbaty oraz najczęściej stosowanych kultywarach krzewu herbacianego.
https://www.myjapanesegreentea.com/why-japanese-green-tea-smells-like-seaweed – z tego wpisu można dowiedzieć się, skąd bierze się charakterystyczny dla japońskich zielonych herbat zapach glonów.
https://melhadtea.com/how-tea-whisks-are-made-japan/ – czy zastanawialiście się kiedyś, jak właściwie wytwarza się chaseny, czyli bambusowe miotełki do przyrządzania japońskiej zielonej herbaty Matcha? Ja nie raz się nad tym zastanawiałam i dlatego z ciekawością przeczytałam ten wpis 🙂
http://theteamaestro.blogspot.com/2018/11/why-is-taiwan-known-for-great-oolong-tea.html – z tego wpisu można dowiedzieć się, skąd się wzięła herbata na Tajwanie i jak to się stało, że Tajwan wyspecjalizował się w produkcji oolongów.
https://thesteepedleaf.wordpress.com/2018/11/04/japan-furyu-bancha-goishicha-yunomi/ – Goishicha to kolejna bardzo nietypowa japońska herbata, bo jest to jedna z nielicznych prawdziwie fermentowanych herbat. W tym wpisie można przeczytać o doznaniach z degustacji tej herbacianej ciekawostki.
http://teasquirrel.com/home/2018/11/8/my-tasting-notes-jin-xuan-oolong-aged-in-whiskey-barrels/ – jeżeli sięgacie po piwo rzemieślnicze, to pewnie wiecie, że istnieje coś takiego jak piwo dojrzewające w beczkach po whisky (mając męża-miłośnika piwa ciężko tego nie wiedzieć, nawet jak samemu się nie pije alkoholu :P). A wiedzieliście, że istnieje również herbata dojrzewająca w beczkach po whisky? Ten wpis to recenzja tajwańskiego oolonga Jin Xuan, który dojrzewał w beczce po whisky przez 67 dni.
https://www.mudandleaves.com/blog/4-signs-of-a-real-yixing-teapot – rozpoznanie autentycznego czajniczka yixing to wcale nie taka prosta sprawa. Niemniej jednak istnieje kilka sposobów umożliwiających sprawdzenie, czy mamy do czynienia z takim właśnie czajniczkiem. O tym właśnie można przeczytać w tym wpisie.
https://www.myjapanesegreentea.com/infusing-sencha-in-boiling-water – Sencha to japońska zielona herbata, którą powinno parzyć się wodą o niższej temperaturze. Autor wpisu pokazuje, że istnieje sposób, aby zaparzyć tę herbatę wodą tuż po zagotowaniu i nie „zepsuć” jej.
https://worldteanews.com/market-trends-data-and-insights/climate-change-impacts-darjeeling/ – zmiany klimatyczne mają istotny wpływ na ilość herbaty produkowanej w słynnej indyjskiej prowincji Darjeeling. Warto wiedzieć o tym, że ten rejon doświadcza pewnych trudności. No, i jeszcze bardziej doceniać te Darjeelingi, które już mamy.
https://specialtyteaalliance.org/world-of-tea/2018-tea-book-roundup/ – ten wpis to przegląd anglojęzycznych książek o herbacie, które ukazały się w kończącym się już 2018 roku. Warto wiedzieć, co w anglojęzycznej literaturze herbacianej piszczy 😉

45 faktów o mnie

Nie wiem jak Wy, ale ja lubię czytać wpisy na innych blogach, w których autorzy przedstawiają wybrane fakty o sobie. Dlatego też postanowiłam, że sama zamieszczę taki wpis, żebyście mogli dowiedzieć się o mnie co nieco 🙂

Podzielę go na dwie części: herbaciane fakty o mnie i nie-herbaciane fakty o mnie:

Herbaciane fakty o mnie:

1. Miłością do herbaty liściastej zaraziła mnie mama.

2. Najbardziej lubię herbaty czarne, oolong, białe i zielone (w takiej właśnie kolejności). Najbardziej pasują mi herbaty dające napar o owocowym lub cytrusowym smaku.

3. Nie przepadam za puerhami. Nie lubię, jak herbata pachnie/smakuje mi stęchlizną lub piwnicą :P. Nie lubię też herbat wędzonych typu Lapsang Souchong.

4. Lubię próbować herbaty pochodzące z krajów będących mniejszymi i mniej znanymi producentami herbaty, np. Nepal, Nowa Zelandia czy Malawi. Uważam, że mają sporo do zaoferowania, nie mniej niż znane chińskie, japońskie, koreańskie i tajwańskie herbaty.

5. Kiedyś często piłam japońskie zielone herbaty. Może dlatego właśnie teraz raczej nieczęsto sięgam po nie.

6. Nie jestem wielką fanką Matchy (piję ją tylko od czasu do czasu), ale w pełni rozumiem jej fenomen. Co ciekawe, napicie się Matchy było jedną z moich zachcianek ciążowych, jak byłam w ciąży z drugim synem.

7. Nie piję zbyt często herbat aromatyzowanych, bo za bardzo przyzwyczaiłam się do smaku herbat czystych.

8. Zarażam swoich synów miłością do herbaty – starszy często sam z siebie prosi mnie o herbatę, a młodszy też chętnie się podłącza do picia.

9. Gdybym miała wybrać trzy moje ulubione herbaty, to wskazałabym: Wenshan Baozhonga (tajwańskiego nisko oksydowanego oolonga ze sklepu eherbata.pl), Ramiz Black Tea (gruzińską czarną herbatę ze sklepu TheTea) i Everest Vasanta (nepalską czarną herbatę ze sklepu One Cup of Tea).

10. Wiosną i latem najczęściej przyrządzam herbaty na zimno (w formie cold brew), a jesienią i zimą parzę je tradycyjnie gorącą wodą.

11. Czasem miewam tak, że nie mogę się odczepić od jakiejś herbaty, bo tak mi smakuje. Wtedy najchętniej piłabym ją codziennie. Trwa to tak długo, dopóki ta herbata mi się nie skończy albo dopóki nie uznam, że już mam dość :p.

12. Staram się dawać każdej herbacie szansę. Jeżeli napar z niej nie posmakuje mi za pierwszym razem, następnym razem próbuję ją przyrządzić w inny sposób, np. zmieniając czas parzenia, temperaturę wody czy ilość suszu. Czasem też robię sobie przerwę i wracam do niej po jakimś czasie. Są jednak i takie herbaty, które mimo wielokrotnych prób i eksperymentów z ich przyrządzaniem dalej mi nie podchodzą – patrz punkt 3 :P.

13. Nie mam zbyt wielu naczyń i akcesoriów do herbaty: kilka czarek, dwa czajniczki (jeden z nich szklany), trzy gaiwany, zestaw do Matchy, butelkę Hario do cold brew i kilka zaparzaczek do kubka. Oczywiście z chęcią przygarnęłabym ich więcej, ale nie mam za bardzo miejsca, żeby je trzymać.

14. Jeszcze nigdy nie miałam możliwości zwiedzić plantacji herbaty. Gdybym mogła wybrać się w takie miejsce, zwiedziłabym plantację herbaty na Tajwanie, w Wietnamie lub w Malawi (mam tu na myśli konkretnie Satemwa Tea & Cofee Estate).

15. Uwielbiam ten moment, kiedy w ciągu zwykle zabieganego i intensywnego dnia, mogę zrobić sobie chwilę przerwy i zaparzyć sobie herbatę. Herbata kojarzy mi się z momentem odpoczynku i refleksji, a także docenienia chwili.

Nie-herbaciane fakty o mnie:

1. Jestem typowym introwertykiem. Co prawda lubię przebywać z innymi ludźmi, ale czasem potrzebuję być sama.

2. Nie cierpię rozmawiać przez telefon, szczególnie z obcymi osobami. Fakt, że nie widzę mojego rozmówcy, jest dla mnie mocno niekomfortowy. Wolę rozmawiać z kimś w cztery oczy lub wymieniać maile/smsy.

3. Mój typ osobowości to INFJ (Introverted Intuitive Feeling Judging – Introwertyk Intuicyjny Uczuciowiec Osądzający). Podobno jest on najrzadziej spotykany.

4. Mam fenomenalną intuicję. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodła, o ile dobrze odczytałam, co wskazuje.

5. Mam dobre wyczucie do ludzi, szczególnie do ich emocji. Mam też niezłe wyczucie czasu.

6. Podobno w poprzednim wcieleniu zostałam spalona na stosie za rzekome paranie się magią. Może brzmi to niedorzecznie, ale dość sensownie tłumaczy, dlaczego mam potworny i z pozoru irracjonalny lęk przed ogniem. W życiu nie rozpalę sama ogniska ani nie podpalę zapałki (na szczęście mam kuchenkę gazową, której obsługę jestem w stanie przeżyć :p). Nie cierpię też przebywać na zewnątrz w trakcie burzy (jak jestem gdzieś w budynku, np. w domu, to mi ona tak nie przeszkadza, chociaż i tak czasem zdarza mi się odczuwać niepokój).

7. Mam słabą orientację przestrzenną. Sytuacje, gdy muszę wybrać się sama w nieznane mi miejsce po raz pierwszy, są dla mnie stresujące.

8. Mam dobrą pamięć do szczegółów zdarzeń/spotkań, w których uczestniczyłam, zwłaszcza dat.

9. Jestem technicznym beztalenciem. Zwykle potrzebuję pomocy, gdy pojawią się jakieś problemy z komputerem, drukarką czy innym urządzeniem.

10. W szkole zawsze najlepiej mi szło z przedmiotów językowych, a najgorzej – z matematyki (szczególnie geometrii). Nawet już dawno po skończeniu szkoły wciąż raz na jakiś czas śni mi się, że z jakiegoś powodu muszę cofnąć się do szkoły i znowu pisać kartkówkę/klasówkę z matematyki, na której nic nie umiem :P.

11. W liceum byłam w biol-chemie, dlatego, że na początku myślałam, że zostanę farmaceutką (to wynik fascynacji chemią). Po 2. klasie liceum ta fascynacja kompletnie mi przeszła, głównie ze względu na niezbyt dobrą nauczycielkę tego przedmiotu. Jako że zawsze miałam talent językowy, utwierdziłam się w przekonaniu, że powinnam pójść w tę stronę, szczególnie w tłumaczenia, bo nieźle mi szły. Co ciekawe, już w liceum czułam, że tłumaczenie dokumentów mogłoby mi się spodobać.

12. Moje ulubione kolory to czarny i niebieski.

13. Lubię kuchnię włoską, indyjską i gruzińską. Uwielbiam pizzę, makarony w każdej postaci: spaghetti, cannelloni, lasagne, muszle nadziewane itd., mango lassi, indyjską potrawę o nazwie Butter Chicken i chaczapuri. Z kuchni polskiej uwielbiam pierogi i wszelkie dania z grzybami, szczególnie kurkami.

14. Lubię gotować i wypróbowywać nowe przepisy, ale tylko wtedy, gdy mam na to czas i ochotę.

15. Nie lubię coli ani innych słodkich gazowanych napojów. Nie przepadam też za alkoholem w każdej postaci ani za yerba mate. Kiedyś piłam kawę, ale od dłuższego czasu już nie piję, bo nie czuję już takiej potrzeby.

16. Moje ulubione pory roku to wiosna i lato. Uwielbiam, jak jest ciepło i jasno przez większą część dnia.

17. Chciałabym kiedyś pojechać do Moskwy. Ciężko mi wyjaśnić sensownie, dlaczego akurat tam – jakoś ciągnie mnie do tego miasta.

18. Jeżeli chodzi o preferencje muzyczne, to od dłuższego czasu ciągnie mnie do folku i metalu.

19. Fascynuje mnie ciemna strona człowieka. Odkąd pamiętam, zawsze intrygowało mnie to, jak to się dzieje, że ludzie są zdolni do krzywdzenia i zabijania innych.

20. Bardzo lubię sprzątać, szczególnie myć naczynia. Nie wiem czemu, ale uspokaja i wycisza mnie to.

21. Nie mam w domu telewizora i nie zamierzam go mieć. Wolę czytać niż oglądać telewizję.

22. Z natury jestem optymistką, ale był czas w moim życiu, że byłam pesymistką.

23. Nie cierpię się kłócić. Wszelkie nieporozumienia staram się wyjaśniać na spokojnie tak szybko, jak to tylko możliwe.

24. Nie lubię, jak ktoś mi coś narzuca. Sama z siebie muszę mieć poczucie, że czegoś chcę/potrzebuję.

25. Jestem typową sową. Nie znoszę wstawać wcześniej niż o 8.

26. Jestem rodzicem dziecka z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Mój starszy syn jest autystykiem tzw. wysokofunkcjonującym. Niemniej jednak i tak wychowywanie go to ogromne wyzwanie.

27. Moje największe osiągnięcie, z którego jestem najbardziej dumna, to fakt, że trzy lata temu udało mi się zdać egzamin na tłumacza przysięgłego. To szalenie trudny i wymagający egzamin, którego zdawalność wynosi ok. 25-30%. Składa się on z dwóch części: pisemnej i ustnej. Część pisemna trwa 4 godziny i w tym czasie trzeba przetłumaczyć cztery teksty (dwa z angielskiego na polski, dwa z polskiego na angielski, w tym co najmniej dwa o tematyce prawniczej). W trakcie tej części teoretycznie można korzystać ze słowników, ale w praktyce nie ma na to czasu. Aby zdać, trzeba uzyskać co najmniej 150 punktów z 200 możliwych. Po spełnieniu tego warunku można przystąpić do części ustnej. Część ustna trwa ok. 30-40 min i w jej trakcie trzeba również przetłumaczyć cztery teksty, w tym co najmniej dwa o tematyce prawniczej: dwa konsekutywnie (z polskiego na angielski), dwa metodą a vista (z angielskiego na polski). W trakcie tej części nie można korzystać z żadnych pomocy. Aby zdać tę część, trzeba również zdobyć co najmniej 150 punktów z 200 możliwych. Spełnienie tego wymogu jest równoznaczne ze zdaniem całego egzaminu. Jeżeli nie uda się zdać którejkolwiek z tych dwóch części, cały egzamin trzeba zdawać od początku.

Zdecydowanie najtrudniejsza jest część ustna, bo poza oczywistą koniecznością posiadania umiejętności językowych na wysokim poziomie i umiejętności tłumaczenia, trzeba umieć zapanować nad stresem, którego poziom na egzaminie sięga zenitu.

28. Uwielbiam swój zawód, m.in. za różnorodność zleceń i konieczność ciągłego poszerzania swojej wiedzy, w tym również w dziedzinach, które teoretycznie za bardzo mnie nie interesują. Aby dobrze przetłumaczyć tekst, trzeba mieć chociaż minimalne pojęcie na dany temat.

29. Lubię w sobie to, że jestem szalenie zdyscyplinowana i wytrwała. Jeżeli wyznaczę sobie jakiś cel, to na pewno go osiągnę, zmierzając do niego małymi kroczkami i nie zważając na liczne niepowodzenia/przeszkody.

30. Nie lubię w sobie tego, że najlepsze riposty przychodzą mi do głowy dopiero po jakimś czasie i tego, że rozmowy przez telefon są dla mnie takie męczące, tym bardziej, że często rozmawiam w ten sposób z innymi.

Ciekawe anglojęzyczne blogi o herbacie – cz. 2

Od momentu, gdy opublikowałam część pierwszą dzisiejszego wpisu minęły już prawie 2 lata (http://mycupofgreentea.pl/2016/11/23/ciekawe-anglojezyczne-blogi-o-herbacie/). W tym czasie poznałam kilka kolejnych anglojęzycznych blogów o herbacie, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Oto lista wraz z krótkim opisem danego bloga:

1. Tea in the Ancient World (https://teaintheancientworld.blogspot.com/) – to blog, na którym znajdują się przede wszystkim recenzje najróżniejszych herbat, także tych rzadkich i trudno dostępnych, jak również wpisy poruszające różne kwestie związane z herbatą, np. na temat grup herbacianych w mediach społecznościowych czy na temat kultury herbaty w Polsce. I tu przy okazji taka ciekawostka – jeden z dwóch wpisów poświęconych tematowi kulturze herbaty w Polsce zamieszczonych na tym blogu został stworzony we współpracy ze mną (https://teaintheancientworld.blogspot.com/2018/09/tea-culture-in-poland-2-informed-by.html).

Autor wspomnianego wyżej bloga, John, współpracuje z innym blogiem o herbacie o nazwie Tching, więc niektóre jego wpisy na blogu Tea in the Ancient World można znaleźć właśnie na tej stronie;

2. Notes on Tea (http://www.notesontea.com/) – na blogu prowadzonym przez Georgię można znaleźć głównie recenzje rozmaitych herbat i recenzje książek o herbacie, ale nie tylko – można na nim przeczytać również relacje z pobytu w herbaciarniach, relacje z łączenia herbat z potrawami (tzw. tea pairingu) wspólnie z dwiema innymi blogerkami herbacianymi oraz wpisy gościnne, w których inni blogerzy herbaciani prezentują swoje ulubione naczynia i akcesoria herbaciane;

3. Oh, How Civilized (https://www.ohhowcivilized.com/) – na swoim blogu Jee zamieszcza najróżniejsze przepisy kulinarne z wykorzystaniem herbaty, głównie Matchy, np. lemoniady, koktajle czy desery, dzieli się wskazówkami i poradami dotyczącymi przyrządzania herbaty czy też przygotowuje zestawienia interesujących akcesoriów herbacianych;

4. The Steeped Leaf (https://thesteepedleaf.wordpress.com/) – to blog pełen recenzji najróżniejszych herbat, również tych rzadkich i trudno dostępnych;

5. The Tea Squirrel (http://teasquirrel.com/) – tematyka wpisów zamieszczanych na tym blogu jest dość różnorodna – od recenzji herbat, po relacje z pobytu w herbaciarniach czy relacje z wydarzeń herbacianych, przepisy kulinarne z wykorzystaniem herbaty, aż po wywiady z innymi blogerami herbacianymi;

6. Tea Geek (http://www.teageek.net/blog/) – to blog, na którym różne kwestie związane z herbatą są przedstawione od strony naukowej;

7. Mel Had Tea (https://melhadtea.com/) – to właściwie blog podróżniczo-herbaciany, na którym można przeczytać m.in. relacje z pobytu w miejscach związanych z herbatą, np. relację z wizyty na japońskiej plantacji herbaty (https://melhadtea.com/japanese-tea-farm/) oraz w japońskiej fabryce herbaty (https://melhadtea.com/japanese-tea-factory/). 

Mel, autorka bloga, jest herbacianym somelierem, dlatego też warto zwrócić szczególną uwagę na dwa wpisy: wpis, w którym prezentuje, jak degustować profesjonalnie herbatę (https://melhadtea.com/how-to-taste-tea/) oraz wpis, w którym dość dokładnie omawia, jak wyglądała jej droga do uzyskania uprawnień herbacianego someliera w Kanadzie (https://melhadtea.com/tea-sommelier-training/).

10 pomysłów na prezent dla miłośnika herbaty

W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam listę 10 pomysłów na prezent dla miłośnika herbaty z dowolnej okazji. Oto ta lista wraz z krótkim komentarzem do danej pozycji:

10 pomysłów na prezent dla miłośnika herbaty:

1. dobrej jakości herbata sypana – przed wyborem konkretnej herbaty najlepiej zorientować się, jakie preferencje smakowe ma ta osoba, której chcielibyśmy podarować herbatę, czy np. lubi herbatę białą, zieloną czy czarną, czy preferuje herbaty z jakiegoś konkretnego kraju, np. Japonia czy Chiny. Jeżeli macie możliwość obdarowania jej herbatą, którą sami przywieźliście z podróży do kraju, który produkuje herbatę, to byłoby świetnie. Jeżeli jednak nie macie takiej możliwości, zawsze możecie zaopatrzyć się w herbatę w jednym z polskich specjalistycznych sklepów z herbatą. O polecanych polskich sklepach z herbatą pisałam już na blogu, więc odsyłam do tego wpisu: http://mycupofgreentea.pl/2016/06/30/polecane-sklepy-z-herbata-cz-2/.

Koszt: różny, w zależności od rodzaju i gatunku herbaty: najczęściej od kilkunastu złotych do kilkudziesięciu złotych za 50 g

2. subskrypcja herbaciana – niektóre sklepy z herbatą, np. TheTea, zapewniają możliwość zamówienia subskrypcji herbacianej, czyli zestawu próbek kilku wybranych herbat (często mało znanych i trudno dostępnych) wraz z krótkim opisem danej herbaty. To bardzo dobry sposób na naukę degustacji herbaty.

Koszt jednej subskrypcji: ok. 50-80 zł

3. niesłodzony gotowy napój herbaciany – takie napoje świetnie sprawdzają się wtedy, gdy jesteśmy w biegu albo w podróży i nie mamy czasu/możliwości, aby zaparzyć herbatę. Wśród tego typu napojów dostępnych na rynku na szczególną uwagę zasługują dwa napoje marki Soti: Gyokuro oraz Jasmine Pearls. Osobiście uważam, że ten drugi napój jest najsmaczniejszy i z pewnością posmakuje każdemu, kto lubi herbatę jaśminową.

Koszt: ok. 5-10 zł za butelkę

4. czajnik elektryczny z regulacją temperatury wody lub termometr do mierzenia temperatury wody – to dwie propozycje idealne szczególnie dla początkującego miłośnika herbaty, który lubi przyrządzać herbatę w sposób ściśle kontrolowany, tj. używając wody o określonej temperaturze i trzymając listki herbaty w wodzie przez określony czas.

Koszt:  termometr ok. 10-15 zł, a czajnik ok. 200-250 zł

5. ceramika herbaciana, najlepiej ręcznie wykonana przez któregoś ze znanych ceramików, np. Andrzeja Bero, Grzegorza Ośródkę czy Anetę Zatykę – ceramika do herbaty to jest coś, czego miłośnik herbaty nie może mieć w nadmiarze 😉. Najbezpieczniejszym wyborem jest czarka do herbaty, bo zawsze się przyda.

Koszt: różny, w zależności od naczynia – przeważnie od kilkunastu do nawet kilkuset złotych za naczynie

6. hojiki, czyli ceramiczne naczynie do prażenia herbaty – jeżeli Wasz znajomy miłośnik herbaty lubi herbaty prażone, takie jak np. japońska zielona herbata Hojicha, to hojiki będzie ciekawą opcją. Dzięki temu naczyniu można uprażyć każdą wybraną herbatę samemu w dowolnym stopniu.

Koszt: ok. 100 zł (łącznie z kosztami wysyłki)

7. naczynie do cold brew marki Hario – jeżeli osoba, którą chcielibyście obdarować, lubi przyrządzać herbaty na zimno, to naczynie do cold brew Hario na pewno jej się przyda. To szklanka butelka o pojemności 750 ml z silikonowym filtrem, który zatrzymuje listki herbaty. Wystarczy wsypać herbatę do butelki, zalać ją chłodną wodą, wstawić butelkę do lodówki, a po pewnym czasie otrzymamy gotowy „napar”. Największą zaletą tej butelki jest fakt, że jest niesamowicie wygodna i poręczna – taką butelkę łatwiej przetransportować w dowolne miejsce. Poza tym nie zajmuje zbyt dużo miejsca w lodówce.

Koszt: ok. 130-140 zł


8. syfon, np. marki Hario – jeżeli osoba, której chcecie sprawić prezent, lubi eksperymentować z herbatą, parząc ją na najróżniejsze sposoby, również te mniej standardowe, warto rozpatrzyć opcję zakupu syfonu. W syfonie można zaparzyć herbatę w bardzo widowiskowy sposób. Poza tym to naczynie świetnie nadaje się do eksperymentów z łączeniem smaku herbaty ze smakiem owocowych dodatków.

Koszt: ok. 500 zł

Uwaga: przy korzystaniu z syfonu doskonale sprawdza się palnik gazowy, więc warto też rozważyć możliwość zakupu takiego palnika.

9. akcesoria do Matchy – jeżeli Wasz znajomy miłośnik herbaty jest wielkim fanem japońskiej zielonej herbaty Matcha, na pewno ucieszyłby się z prezentu w postaci jakiegoś akcesorium do przyrządzania Matchy, np. bambusowej miotełki do ubijania herbaty zwanej chasenem czy specjalnej czarki do herbaty Matcha (w sklepach często określanej mianem Matchawanu).

Koszt: kilkadziesiąt złotych

10. książka o herbacie – książka o herbacie to uniwersalna propozycja dla każdego miłośnika herbaty, która na pewno sprawi radość zarówno początkującemu, jak i osobie o bardziej zaawansowanej wiedzy. Cztery najbardziej wartościowe pozycje, które polecam, to: „Tea: A User’s Guide” Tony’ego Gebely, „The Tea Book” Lindy Gaylard, „Course in Tea Sommelier” Sharyn Johnston (recenzja wkrótce 😊) oraz „Zapiski o herbacie” Roberta Tomczyka (niestety już niedostępna w sklepach).

Koszt: różny, w zależności od danej książki, ale przeważnie ok. 150-200 zł

Mam nadzieję, że powyższa lista dostarczy Wam inspiracji 😊

Pozdrawiam 🙂

PS Zdjęcia hojiki oraz syfonu zostały wykonane przez Łukasza, autora bloga Herbaciane szlaki, oraz udostępnione za jego zgodą.

Relacja z pobytu w herbaciarni cz. 2 – Gyokuro w Warszawie

Jeżeli śledzicie stronę bloga na Facebooku, to na pewno widzieliście ostatnio zamieszczoną krótką relację z pobytu w warszawskiej herbaciarni Gyokuro. Postanowiłam, że nieco rozwinę/uzupełnię ją tutaj na blogu, tym bardziej, że ten cykl wpisów pozostaje zaniedbany od dłuższego czasu 😉

W sobotę 3 marca wybrałam się wraz z innymi członkami Warszawskiego Kolektywu Herbacianego do wspomnianej wyżej herbaciarni. Po przybyciu na adres podany w internecie, ujrzałam ten widok:

Po wejściu do środka moją uwagę przykuły półki z ceramiką herbacianą oraz herbatami (szczególnie japońskimi) na sprzedaż, które znajdują się po prawej stronie.

Po tej stronie pod półkami z herbatami japońskimi stoi szafka z napojami herbacianymi marki Soti.

Na wprost od wejścia znajduje się lada, na której można znaleźć słodycze i herbaty na sprzedaż.

Po lewej stronie od wejścia widać dwa stoliki z siedmioma miejscami, a za nimi półki z dużą liczbą rozmaitych słoiczków z herbatami i przyprawami.

Po zajęciu miejsc otrzymaliśmy menu. W menu dominują herbaty smakowe/aromatyzowane, ale można w nim znaleźć również herbaty czyste.

Jako że na dworze był mróz, zamówiłam japońską zieloną herbatę Hojichę. Dobrze pamiętałam, że napar z tej herbaty jest dość nietypowy, bo przypomina bardziej napar z czarnej herbaty, a więc będzie idealny na rozgrzanie się.

Po pewnym czasie otrzymaliśmy szklane filiżanki z wodą o odpowiedniej temperaturze. Na ich spodkach znajdowały się papierowe torebki z zamówioną herbatą. Niezwłocznie przystąpiliśmy do parzenia 🙂

Powstały napar był przepyszny: dominowały w nim nuty prażenia, a sam napar pozostawiał delikatny orzechowy posmak. Zrobiłam trzy parzenia tej herbaty. Mam wrażenie, że z każdym kolejnym parzeniem napar z tej herbaty stawał się coraz smaczniejszy.

Pozostali uczestnicy spotkania zamówili również inne japońskie herbaty, a konkretniej herbatę Matcha, Gyokuro i Karigane iri Matcha. One również okazały się smaczne. Jedynie do herbaty Matcha były pewne zastrzeżenia.

W międzyczasie pani, która nas obsługiwała, zaproponowała nam ciastko. Przystałam na tę propozycję. Okazało się, że ta słodkość całkiem nieźle się komponowała z herbatą.

Na koniec pobytu zwróciłam uwagę na pudełko z próbkami herbat chińskich, które leżało na ladzie.

Najbardziej zainteresowała mnie chińska czarna herbata Jin Jun Mei, bo słyszałam o niej już wcześniej w kontekście herbat pochodzących ze słynnego chińskiego rejonu gór Wu Yi.

Zdecydowałam się kupić tę próbkę, bo to była idealna okazja, aby poznać kolejną herbatę z tego regionu (a muszę zaznaczyć, że nie znam za dobrze herbat wywodzących się z tego miejsca).

Przyznam szczerze, że gdy nadszedł koniec spotkania (zbliżała się godzina zamknięcia herbaciarni), dość niechętnie wychodziłam z lokalu na ten mróz 😉

Ogólnie rzecz biorąc, herbaciarnia Gyokuro to warte uwagi miejsce na herbacianej mapie Warszawy. Można tutaj nie tylko fantastycznie spędzić czas przy filiżance pysznej herbaty, ale również zaopatrzyć się w rozmaite herbaty. Polecam odwiedzić ten lokal, jeżeli tylko będziecie mieli okazję 🙂

Na koniec podam parę ogólnych informacji o herbaciarni:

Nazwa: Herbaciarnia Gyokuro

Adres: ul. Kamionkowska 19 lok. U9

03-805 Warszawa

Godziny otwarcia: pon-pt: 11.00-19.00

Sob: 10.00-15.00

W herbaciarni można dokonywać płatności kartą.

Pozdrawiam 🙂

PS Przy przygotowywaniu relacji korzystałam ze strony internetowej herbaciarni Gyokuro: https://gyokuro.pl/.

Jak można stać się lepszym degustatorem herbaty?

W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam listę dwunastu porad dotyczących tego, jak można stać się lepszym degustatorem herbaty. Co prawda nie jestem żadnym herbacianym ekspertem, ale myślę, że co nieco już wiem i dlatego mogę podzielić się swoimi spostrzeżeniami 😉 Oto ta lista przygotowana w punktach:

Jak można stać się lepszym degustatorem herbaty?

1. Próbować dużo różnych herbat różnej jakości z różnych źródeł – warto sięgać nie tylko po te, które lubimy, ale również po herbaty tego rodzaju, za którym nie przepadamy. Dzięki temu będziemy mieli porównanie, a co się z tym wiąże – coraz lepsze rozeznanie w tym, która herbata jest dobra, a która słaba. Może się też okazać, że do pewnych smaków po prostu musimy dojrzeć i dlatego to, co na początku nam nie smakowało, po jakimś czasie może nam zasmakować. Warto dać szansę każdej herbacie, bo naprawdę może nas zaskoczyć. Jeżeli przyrządzony z niej napar z jakiegoś powodu nam nie pasuje, spróbujmy następnym razem podejść do danej herbaty w odmienny sposób, zaparzając ją inaczej.

Przy okazji warto wspomnieć, że bardzo ciekawym sposobem na poznawanie nowych herbat jest zapisanie się do herbacianej subskrypcji oferowanej przez niektóre sklepy z herbatą, np. w TheTea. Dzięki takiej subskrypcji nie tylko uzyskujemy dostęp do herbat, które są mniej znane czy trudno dostępne, ale też mamy możliwość dowiedzenia się czegoś więcej o danej herbacie z lektury jej krótkiego opisu (również opisu dostarczanych przez nią doznań). Poniżej znajdziecie zdjęcie herbat z przykładowej herbacianej subskrypcji w sklepie TheTea z września 2016 r.:

2. Przeprowadzać degustacje porównawcze – zaopatrzyć się w herbaty tego samego gatunku z kilku różnych źródeł, np. w chińską białą herbatę Pai Mu Tan, zaparzyć je jednocześnie lub jedna po drugiej i zrobić porównanie doznań dostarczanych przez nich. To najlepsza okazja, żeby uświadomić sobie, jak bardzo herbata tego samego gatunku pochodząca z różnych źródeł może się różnić od siebie;

3. Zapoznać się z prawidłowym nazewnictwem związanym z klasyfikacją herbat (dostępnym np. tutaj: http://morzeherbaty.pl/rodzaje-herbaty/) i konsekwentnie stosować je wtedy, gdy mówimy lub piszemy o herbacie – dzięki temu nie tylko unikniemy nieporozumień związanych z określaniem rodzaju herbaty, ale również po zapoznaniu się z procesami produkcji każdego rodzaju herbaty łatwiej będzie nam zrozumieć i ocenić daną herbatę;

4. Spotykać się z innymi miłośnikami herbaty i wspólnie parzyć oraz pić herbatę – dzięki takim wspólnym degustacjom mamy świetną okazję, aby skonfrontować swoje doznania z doznaniami innych;

5. Wymieniać się próbkami herbaty z innymi znajomymi miłośnikami herbaty, zarówno tymi polecanymi, jak i tymi, które nam nie przypadły do gustu – dzięki takim wymianom możemy poznać nowe herbaty i to nierzadko takie, których sami z siebie raczej byśmy nie kupili, bo np. mamy inne gusta;

6. Starać się nieustannie poszerzać swoją wiedzę o herbacie poprzez czytanie najrozmaitszych portali, blogów oraz książek o herbacie, również tych obcojęzycznych – każdy autor książki czy artykułu o herbacie przedstawia dane zagadnienie z innej perspektywy, bo ma inną wiedzę i inne doświadczenie. Dzięki temu bardzo często możemy dowiedzieć się czegoś nowego, nawet jeżeli czytamy na dany temat, np. klasyfikacji herbaty, po raz kolejny;

7. Czytać opisy doznań z degustacji herbat przez innych, np. na blogach, analizować je i konfrontować ze swoimi doznaniami – podobnie jak wspomniałam w punkcie 6 powyżej każdy autor opisu wrażeń ma inną wiedzę i inne doświadczenie, więc może zauważyć coś, czego my nie dostrzegamy lub nazwać coś, czego my nie możemy określić;

8. Prowadzić bloga o herbacie 😉 – a tak całkiem poważnie to jest to świetna motywacja do poszerzania swojej świadomości herbacianej i idealne miejsce do spisywania swoich przemyśleń czy wrażeń. Jednak jeżeli z jakiegoś powodu nie macie ochoty tego robić publicznie, to myślę, że warto spisywać swoje doznania z degustacji danej herbaty w prywatnym miejscu, np. w notatniku, aby po jakimś czasie móc wrócić do takiego opisu i przypomnieć sobie wrażenia;

9. Na początku swojej przygody z herbatą do przyrządzania herbaty używać przyrządów do mierzenia, takich jak termometr czy waga, oraz ściśle stosować się do zaleceń producenta, a w miarę nabywania wiedzy i doświadczenia – starać się przygotowywać herbatę „na czuja”, czyli bez wspomnianych przyrządów – mam wrażenie, że im mamy lepsze „wyczucie” herbaty, tym mamy mniejszą potrzebę, aby przygotowywać herbatę w ściśle kontrolowany sposób;

10. Nie bać się eksperymentować z herbatami, szczególnie ze sposobem parzenia (np. metoda zachodnia vs. metoda wschodnia, czyli gongfu cha, lub parzenie tradycyjne, tj. zalewanie suszu gorącą wodą, vs. „parzenie” na zimno), czasem parzenia, ilością suszu czy nawet rodzajem wody (butelkowana woda żródlana vs. przefiltrowana woda z kranu) lub jej temperaturą (zalecana przez producenta vs. niższa lub wyższa od zalecanej) – tego typu eksperymenty często pozwalają nam uświadomić sobie, jak wiele różnych doznań może dostarczyć nam dana herbata, gdy tylko zmienimy choćby jeden wybrany parametr parzenia podczas jej przygotowywania;

11. Zwiedzać rozmaite miejsca związane z herbatą w krajach, w których jest ona uprawiana i wytwarzana, np. herbaciarnie czy plantacje – to chyba najlepszy możliwy sposób, aby poznać nowe herbaty i poszerzać swoją wiedzę o nich, bo wszystko można zobaczyć czy wszystkiego można dowiedzieć się na miejscu u źródła;

12. Być otwartym na nowe smaki i zapachy, np. próbować rozmaitych dań/produktów/napojów z różnych kuchni świata czy wąchać napotkane kwiaty – mam wrażenie, że takie podejście też może pomóc nam przy degustacji herbaty, a konkretniej przy rozpoznawaniu czy opisywaniu doznań dostarczanych przez daną herbatę.

Pozdrawiam 🙂

Test wiedzy o herbacie

Dzisiaj przedstawiam Wam opracowany przeze mnie test wiedzy o herbacie. Zapraszam do sprawdzenia siebie 🙂 W każdym pytaniu tylko jedna odpowiedź jest prawidłowa. Pod pytaniami znajdziecie klucz prawidłowych odpowiedzi:

1. W którym mniej więcej roku Lu Yu, pisarz i poeta oraz pierwszy znawca herbaty, napisał Chajing (Księgę herbaty)?

a) 760 r. n.e.;

b) 780 r. n.e.;

c) 850 r. n.e.;

d) 880 r. n.e.

2. Kto wynalazł herbatę w torebkach?

a) Richard Blechyden;

b) Thomas Sullivan;

c) Adolf Rambold;

d) Edward Tetley.

3. Ile mniej więcej czasu musi minąć, aby zasadzony krzew herbaciany dojrzał na tyle, żeby można było zebrać listki bez szkody dla niego?

a) 1-2 lata;

b) 2-3 lata;

c) 3-5 lat;

d) 5-6 lat.

4. Które związki chemiczne są odpowiedzialne za smak umami w naparze z herbaty?

a) polifenole;

b) aminokwasy;

c) flawanoidy;

d) katechiny.

5. Chasen, chashaku, chawan, chaseki, chashitsu to japońskie terminy używane w odniesieniu do elementów japońskiej ceremonii herbacianej. Co oznaczają?

a) bambusowy pędzel do roztrzepywania Matchy, bambusową łyżeczkę do nabierania Matchy, posiłek serwowany podczas ceremonii herbacianej, czarkę do herbaty, pawilon herbaciany, w którym odbywa się ceremonia herbaciana;

b) bambusową łyżeczkę do nabierania Matchy, czarkę do herbaty, posiłek serwowany podczas ceremonii herbacianej, bambusowy pędzel do roztrzepywania Matchy, pawilon herbaciany, w którym odbywa się ceremonia herbaciana;

c) bambusowy pędzel do roztrzepywania Matchy, bambusową łyżeczkę do nabierania Matchy, czarkę do herbaty, posiłek serwowany podczas ceremonii herbacianej, pawilon herbaciany, w którym odbywa się ceremonia herbaciana;

d) bambusową łyżeczkę do nabierania Matchy, posiłek serwowany podczas ceremonii herbacianej, bambusowy pędzel do roztrzepywania Matchy, czarkę do herbaty, nieformalne spotkanie herbaciane.

6. Japońska zielona herbata, której nie produkuje się poprzez poddanie działaniu pary wodnej, a poprzez poddanie działaniu wysokiej temperatury (a konkretniej przez prażenie w wokach), to:

a) Sencha;

b) Matcha;

c) Kamairicha;

d) Tamaryokucha.

7. Fukamushicha to nazwa herbaty poddawanej działaniu pary wodnej przez:

a) 30-40 sekund;

b) 40-60 sekund;

c) 60-80 sekund;

d) 80 sekund i dłużej.

8. Kultywar krzewu herbacianego najczęściej stosowany do produkcji herbaty w Japonii to:

a) Saemidori;

b) Yabukita;

c) Sayamamidori;

d) Benifuuki.

9. Ok. 42% całości wytworzonej japońskiej zielonej herbaty pochodzi z prefektury:

a) Kagoshima;

b) Kyoto;

c) Fukuoka;

d) Shizuoka.

10. Karigane to specjalne określenie japońskiej zielonej herbaty Kukicha, której łodyżki pochodzą z produkcji:

a) herbaty Sencha;

b) herbaty Matcha;

c) herbaty Gyokuro;

d) herbaty Kabusecha.

11. Sejak to:

a) nazwa koreańskiej herbaty z pierwszego zbioru, który ma miejsce przed 20 kwietnia;

b) nazwa koreańskiej herbaty z drugiego zbioru, który ma miejsce przed 5-6 maja;

c) nazwa koreańskiej herbaty z trzeciego zbioru, który ma miejsce około 20-21 maja;

d) nazwa koreańskiej herbaty z ostatniego czwartego zbioru.

12. Która chińska zielona herbata ma charakterystyczne duże spłaszczone listki w kolorze ciemnozielonym, z wzorem przypominającym wzór odciśniętej tkaniny?

a) Meng Ding Gan Lu;

b) Lu An Gua Pian;

c) Tai Ping Hou Kui;

d) Lu Shan Yun Wu.

13. Keemun, jedna z najbardziej znanych chińskich czerwonych herbat i jedyna czerwona herbata figurująca na liście dziesięciu najsłynniejszych chińskich herbat (w europejskiej nomenklaturze czarna herbata), pochodzi z prowincji:

a) Zhejiang;

b) Anhui;

c) Fujian;

d) Jiangxi.

14. Która z niżej wymienionych herbat nie pochodzi ze słynnego chińskiego rejonu gór Wu Yi?

a) Da Hong Pao;

b) Lapsang Souchong;

c) Shui Jin Gui;

d) Shou Mei.

15. Yan Yun, specyficzny mineralny posmak to cecha charakterystyczna:

a) herbat oolong z rejonu gór Wu Yi;

b) białych herbat z prowincji Fujian;

c) czarnych herbat z prowincji Yunnan;

d) zielonych herbat z prowincji Anhui.

16. Zielona lub czarna herbata wytwarzana z dziko rosnących drzewiastych krzewów herbacianych (rzadkiej odmiany krzewów zwanej pubilimba), które znajdują się w kilku północnych prowincjach Wietnamu, takich jak Yên Bái czy Hà Giang, nazywa się:

a) trà mạn;

b) trà sen;

c) hồng trà;

d) trà Shan Tuyet.

17. Która herbata nie jest produkowana na Tajwanie?

a) Sun Moon Lake Black Tea;

b) Dian Hong Black Tea;

c) Muzha Tie Guan Yin;

d) Alishan Oolong Tea.

18. Czym się różni chińska ceremonia herbaciana gongfu cha od tajwańskiej ceremonii herbacianej?

a) w tajwańskiej ceremonii herbacianej podziwianie aromatu herbaty trwa dłużej;

b) w tajwańskiej ceremonii herbacianej podziwianie aromatu herbaty trwa krócej;

c) w tajwańskiej ceremonii herbacianej nie ma etapu podziwiania aromatu herbaty;

d) nie ma żadnych różnic pomiędzy chińską a tajwańską ceremonią herbacianą.

19. Ile jest zarejestrowanych ogrodów herbacianych w indyjskiej prowincji Darjeeling, która jest znana z produkcji herbat Darjeeling chronionych oznaczeniem geograficznym?

a) 80;

b) 85;

c) 87;

d) 90.

20. Który kraj afrykański nie wytwarza herbaty?

a) Tanzania;

b) Malawi;

c) Botswana;

d) Zimbabwe.

PS1 Przy opracowywaniu testu korzystałam ze swoich poprzednich wpisów oraz stron zalinkowanych na profilu bloga na Facebooku, jak również z dwóch książek: „Tea: A User’s Guide” Tony’ego Gebely oraz „Course in Tea Sommelier” Sharyn Johnston.

PS2 Klucz odpowiedzi: 1 a (niektóre źródła podają, że utwór ten został napisany w 780 r., ale przeważa wersja, według której miało to miejsce w 760 r., dlatego przyjęłam ją za prawidłową), 2 b, 3 c, 4 b, 5 c, 6 c, 7 d, 8 b, 9 d, 10 c, 11 b, 12 c, 13 b, 14 d, 15 a, 16 d, 17 b, 18 a, 19 c, 20 c.