Przewodnik po herbatach cz. 3 – Tajwan

W dzisiejszym wpisie z cyklu pt. „Przewodnik po herbatach” zaprezentuję Wam herbaty wytwarzane na Tajwanie.

Tajwan ma stosunkowo krótką historię herbacianą, bo liczącą zaledwie 200 lat. Pierwsze sadzonki krzewu herbacianego zostały sprowadzone z chińskiej prowincji Fujian, a konkretniej z rejonu gór Wuyi. Zostały one zasadzone w okolicach Tajpej, czyli dzisiejszej stolicy Tajwanu. Początkowo herbatę wysyłano do wspomnianej prowincji Fujian, ponieważ na wyspie nie było zakładu mogącego zająć się jej przetwarzaniem. Sytuacja zmieniła się w 1868 r., kiedy to brytyjski przedsiębiorca John Dodd stworzył zakład obróbki herbaty w Tajpej, co znacznie ułatwiło produkcję oraz eksport herbaty. Z czasem powstało więcej plantacji herbacianych i zakładów obróbki, które wyspecjalizowały się w produkcji herbaty zwanej Formosa Oolong (Formosa to dawna portugalska nazwa Tajwanu). Po pewnym czasie zaczęto wytwarzać również inne rodzaje herbat określanych mianem Formosa. Obecnie Tajwan jest jednym z najbardziej znaczących producentów herbaty na świecie. Tajwańska herbata charakteryzuje się doskonałą jakością, ponieważ zazwyczaj wytwarza się ją w małych, rodzinnych gospodarstwach, często ręcznie. Co ciekawe, niewielka część tej herbaty trafia na eksport, bo na samej wyspie istnieje ogromny popyt na nią – aż 80% całości herbaty wytwarzanej na Tajwanie jest kupowana i konsumowana przez samych Tajwańczyków.

Najważniejsze rejony uprawy herbaty na Tajwanie znajdują się w czterech powiatach: Tajpej (rejon położony na północy wyspy, który słynie z produkcji oolonga o nazwie Muzha Tie Guan Yin), Yinzhu (region znajdujący się również na północy wyspy, który jest znany z produkcji Bai Hao Oolonga), Nantou (rejon leżący w centralnej części wyspy, w którym produkuje się słynnego Dong Ding Oolonga) oraz Jiayi (region usytuowany w południowo-zachodniej części wyspy, słynący z produkcji Alishan Oolonga).

Na Tajwanie wytwarza się głównie trzy rodzaje herbat: zieloną, czarną oraz oolong. Zielona herbata stanowi niewielką część herbat wytwarzanych na wyspie. Dwa najbardziej znane gatunki tego rodzaju herbaty to tajwańskie wersje dwóch popularnych gatunków chińskiej herbaty: Sanshia Bi Luo Chun oraz Sanshia Longjing, które pochodzą z górskiego rejonu Sanshia położonego na północy Tajwanu. Herbaty te dostarczają odmiennych doznań smakowo-zapachowych niż ich chińskie pierwowzory. Niestety, są one trudno dostępne na zachodzie ze względu na ich limitowaną ilość oraz ogromny popyt wśród Tajwańczyków.

Czarna herbata również stanowi nieznaczną część herbat produkowanych na Tajwanie. Ten rodzaj herbat wytwarza się w kilku regionach. Najsłynniejszy z nich to wyżynny rejon wokół Sun Moon Lake (największego jeziora Tajwanu), który znajduje się w powiecie Nantou. Na tym obszarze produkuje się czarną herbatę zwaną Sun Moon Lake Black Tea (znaną również jako Ri Yue Tan Hong Cha) z krzewów herbacianych Camellia sinensis odmiana assamica, które zostały zasadzone w tym miejscu przez Japończyków w czasie okupacji Tajwanu. Innym znanym gatunkiem czarnej herbaty pochodzącej z rejonu Sun Moon Lake jest Ruby Black Tea (zwana także Red Jade Tea lub Hong Yu). Ruby Black Tea została stworzona przez tajwański ośrodek o nazwie Tea Research and Extension Station (TRES). Wytwarza się ją z hybrydy rodzimej tajwańskiej odmiany krzewu herbacianego z birmańską odmianą krzewu herbacianego. Warto wiedzieć, że obie te herbaty dają napar, który dostarcza wyjątkowych doznań smakowo-zapachowych (wyczuwalne są w nim akcenty cynamonowe i mentolowe). Niestety, podobnie jak to było w przypadku zielonych herbat, tajwańskie czarne herbaty są rzadkie, przez co są trudno dostępne na zachodzie.

Z kolei oolong stanowi aż 90% herbaty wytwarzanej na Tajwanie. Można powiedzieć, że ten rodzaj herbaty jest specjalnością Tajwańczyków. Znaczne różnice w wysokości terenu na całej wyspie przyczyniają się do unikatowego mikroklimatu panującego w rejonach uprawy herbaty. Dzięki temu Tajwańczycy są w stanie wytworzyć rozmaite style oolongów o różnym stopniu oksydacji, wahającym się od 10 do 90%. Proces produkcji oolongów jest niezwykle pracochłonny i czasochłonny – może trwać nawet do kilku dni i składać się nawet z 10 etapów.

Tajwańskie oolongi można podzielić na trzy główne rodzaje:

1. nisko oksydowane – o stopniu oksydacji do 10%;

2. średnio oksydowane – o stopniu oksydacji od 10 do 70%;

3. wysoko oksydowane – o stopniu oksydacji powyżej 70%.

Najbardziej znanym przedstawicielem tajwańskich nisko oksydowanych oolongów jest Wenshan Baozhong (zwany również Pouchongiem). Wenshan Baozhong to herbata o lekkim stopniu oksydacji, który wynosi ok. 10%. Pochodzi ona z północnej części Tajwanu, a konkretniej z dzielnicy Tajpej zwanej Wenshan. Nazwa „Baozhong” (Pouchong) oznacza „zawijany rodzaj” i jest nawiązaniem do dawniej stosowanego sposobu suszenia tej herbaty, który polegał na pakowaniu liści w papier i umieszczeniu ich w koszu bambusowym nad paleniskiem. Obecnie ten etap produkcji przebiega z użyciem maszyn, ale nazwa pozostała bez zmian. Co ciekawe, początkowo Wenshan Baozhong był dodatkowo aromatyzowany kwiatami jaśminu, ale ostatecznie zdecydowano się odejść od tego etapu produkcji, gdy uzyskano naturalnie kwiatowy efekt. Herbata ta ma postać zielonkawych, lekko zwiniętych listków, które wydzielają delikatny, kwiatowo-melonowy aromat. Przypomina ona bardziej zieloną herbatę niż oolonga. Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć listki dwóch przykładowych Baozhongów:

spotkanie z pouchongami5

spotkanie z pouchongami6

Warto wiedzieć, że poza Wenshan Baozhongiem istnieją jeszcze dwie inne odmiany Baozhongów: Nangang oraz Lanyang (określenia te pochodzą od nazw obszarów w Tajpej).

Z kolei tajwańskie średnio oksydowane oolongi to m.in. tzw. oolongi wysokogórskie określane mianem Gao Shan Cha. Są to wszelkie oolongi, które powstają z krzewów herbacianych uprawianych na wysokości powyżej 1000 m n.p.m. Najbardziej znane rejony uprawy znajdujące się na takiej wysokości to: Ali Shan, Shan Lin Xi, Li Shan oraz Da Yu Ling. Najsłynniejszym gatunkiem tajwańskiego oolonga wysokogórskiego jest Alishan Oolong. Herbata ta pochodzi z gór Ali Shan, które znajdują się w powiecie Jiayi. Listki Ali Shan Oolonga w formie lekko zwiniętych kuleczek dają napar o delikatnym, słodkawym aromacie i smaku pozbawionym goryczy. Warto wiedzieć, że tajwańskie wysokogórskie oolongi wytwarza się w limitowanych ilościach ze względu na dość trudne warunki zbiorów (niezwykle strome górskie stoki, niewielkie ogrody herbaciane o powierzchni 5 akrów, krótki okres zbiorów oraz praktyka zbierania wyłącznie całej końcówki łodyżki z połączonymi trzema lub czterema listkami).

Innym znanym gatunkiem tajwańskiego średnio oksydowanego oolonga jest Dong Ding Oolong (znany również jako Tung Ting Oolong). Jest to herbata o stopniu oksydacji wynoszącym ok. 30%. Pochodzi ona z góry Dong Ding znajdującej się w powiecie Nantou. Określenie „Dong Ding” oznacza „mroźny” lub „zmrożony szczyt” i wbrew pozorom nie jest żadnym odniesieniem do panujących w tym miejscu warunków pogodowych. Wyrażenie „mrozić stopy” oznacza „chodzić na palcach” i nawiązuje do sposobu przemieszczania się po tych górskich terenach przez mieszkańców tych okolic. Uznaje się, że to właśnie na górze Dong Ding zasadzono pierwsze krzewy herbaciane pochodzące z rejonu gór Wu Yi, więc to Dong Ding Oolong jest przodkiem tajwańskich oolongów. Ding Ding Oolong ma postać mocniej zwiniętych, zielonych kuleczek, które dają napar o słodkawym aromacie i smaku.

Kolejnym słynnym gatunkiem tajwańskiego średnio oksydowanego oolonga jest Muzha Tie Guan Yin, czyli tajwańska wariacja na temat chińskiego oolonga Tie Guan Yin w formie mocno zwiniętych kuleczek, która pochodzi z Muzha, czyli dawnej dzielnicy Tajpej (obecnie dzielnica Wenshan). Główna różnica pomiędzy tajwańską a chińską wersją tej herbaty polega na stopniu uprażenia – Muzha Tie Guan Yin jest mocniej uprażona, co przekłada się na słodszy i bardziej złożony smak. Warto wiedzieć, że istnieje jeszcze druga odmiana Tie Guan Yin zwana Shi Men Tie Guan Yin, która charakteryzuje się gorszą jakością niż Muzha Tie Guan Yin.

Najbardziej znanym reprezentantem tajwańskich wysoko oksydowanych oolongów jest Baihao Oolong (znany również jako Dongfeng Meiren lub Oriental Beauty). Baihao Oolong to herbata o stopniu oksydacji wynoszącym ponad 70%. Wytwarza się ją w kilku regionach Tajwanu, głównie w powiecie Nantou i Xinzhu. Składa się ona z pąków liściowych pokrytych drobnym, srebrzystym meszkiem, określanych mianem „baihao” (stąd nazwa herbaty), oraz dwóch ciemnobrązowych listków, które zbiera się latem. Pąki i listki tej herbaty dają napar o pomarańczowoczerwonym kolorze oraz słodkawym, miodowym aromacie i smaku, który jest praktycznie pozbawiony goryczy. Do charakterystycznego słodkawego smaku i aromatu tej herbaty przyczyniają się owady z gatunku Jacobiasca formosana, którym pozwala się wygryzać listki krzewów herbacianych. Listki te bronią się, wytwarzając więcej związków chemicznych, które nadają herbacie ten specyficzny smak i zapach. Baihao Oolong przypomina bardziej czarną herbatę (według chińskiej nomenklatury czerwoną herbatę) niż oolonga.

Na koniec warto wspomnieć o czterech najbardziej znanych tajwańskich kultywarach krzewów herbacianych: Jin Xuan, Cui Yu, Si Ji Chun oraz Qing Xin, przy czym często są to również nazwy herbat powstałych z tych krzewów. Jin Xuan (znany również jako Milk Oolong lub Silk Oolong) ma postać ciemnozielonych, mocno poskręcanych listków, które wyróżniają się naturalnym, mleczno-kremowym aromatem i smakiem. Wiele herbat Jin Xuan dostępnych na rynku jest sztucznie aromatyzowanych, więc nie jest łatwo znaleźć prawdziwą herbatę tego typu. Kultywar krzewu o tej nazwie uprawia się najczęściej na niżej położonych plantacjach. Niektórzy rolnicy wykorzystują go do produkcji Ali Shan Oolonga.

Cui Yu (znany również jako Jade Oolong) jest często określany „zielonym oolongiem” ze względu na swój zielony kolor. Charakteryzuje się kwiatowym aromatem i smakiem. Kultywar krzewu o tej nazwie uprawia się wyłącznie na niżej położonych plantacjach.

Si Ji Chun (zwany również Four Seasons Oolong) to herbata, która wyróżnia się owocowym smakiem i aromatem. Kultywar krzewu herbacianego o tej nazwie charakteryzuje się niezwykle szybkim tempem wzrostu, co sprawia, że zbiory są możliwe nawet do sześciu razy w roku (stąd nazwa „Four Seasons” czyli „cztery pory”). Uprawia się go przeważnie na niżej położonych plantacjach, co sprawia, że herbata Si Ji Chun jest łatwo dostępna.

Z kolei Qing Xin (znany również jako Ruan Zhi lub Green Heart) to wysokiej jakości kultywar używany głównie do produkcji wysokogórskich oolongów, Dong Ding Oolonga i Baozhongów. Charakteryzuje się on wolniejszym tempem wzrostu. Herbaty wytworzone z tego kultywaru są zwykle droższe niż te wyprodukowane z innych kultywarów, np. Jin Xuan.

Pozdrawiam 🙂

PS Przy przygotowywaniu wpisu korzystałam z trzech książek: „Tea: A User’s Guide” Tony’ego Gebely, „The Tea Book” Lindy Gaylard, „Zapisków o herbacie” Roberta Tomczyka, materiałów z warsztatów wulongowych poprowadzonych przez Anię Włodarczyk (autorkę bloga o nazwie Morze Herbaty) w sierpniu zeszłego roku oraz z następujących źródeł internetowych:

https://teatropolitan.wordpress.com/2009/09/27/guide-to-taiwanese-oolong-teas/

https://teatrekker.com/product-category/types/oolong-tea/taiwan-oolong-tea/

http://www.amazing-green-tea.com/taiwan-oolong-tea.html

http://www.thefragrantleaf.com/guide-to-taiwan-teas

http://matadornetwork.com/life/beginners-guide-to-taiwanese-teas/

http://www.teavivre.com/info/taiwan-top-ten-famous-tea/

https://en.wikipedia.org/wiki/Taiwanese_tea

http://taiwanleaftea.com/info/taiwan-tea-regions

https://teadb.org/baozhong/

http://www.letsdrinktea.com/types-of-tea/oolong-tea/pouchong-tea/

https://teatrekker.com/product-category/gao-shan/

http://www.tching.com/2017/02/taiwans-black-tea-renaissance/

http://www.tching.com/2011/06/hong-yu-taiwans-unique-black-tea/

http://www.tea-masters.com/en/red-tea/570-2016-spring-hong-yu-red-tea-from-sun-moon-lake.html

https://www.zentealife.com/blogs/tea-blog/ruby-black-tea-from-taiwan

https://teadb.org/taiwanese-tea-cultivars/

Różne odsłony herbaty cz. 34 – Kenia Milima i Kenia o świcie, czyli dwie kenijskie czarne herbaty

W dzisiejszym wpisie z cyklu pt. „Różne odsłony herbaty” zaprezentuję Wam dwie czarne herbaty z Kenii, a mianowicie Kenię Milimę oraz Kenię o świcie.

Zanim jednak przejdę do recenzji, napiszę co nieco o kenijskiej herbacie, bo myślę, że warto wiedzieć coś o niej, tym bardziej, że w niewielu źródłach można znaleźć informacje na ten temat. W Kenii herbata po raz pierwszy pojawiła się w 1903 r., kiedy to zasadzono nasiona krzewu herbacianego z Indii (Camellia sinensis odmiana assamica), a w 1924 r. rozpoczęto produkcję komercyjną herbaty. Obecnie Kenia jest trzecim co do wielkości producentem herbaty na świecie i jedynym afrykańskim krajem, który wytwarza znaczną ilość herbaty na rynek światowy.

Kenia to kraj położony na równiku, w którym panuje klimat tropikalny. Rejony uprawy herbaty znajdują się wyłącznie na wyżej położonych obszarach usytuowanych na wysokości od 1500 do 2700 m n.p.m., ponieważ tylko tam występują sprzyjające warunki, tj. żyzne gleby wulkaniczne, większa ilość opadów oraz niższe temperatury. Takie warunki sprawiają, że herbatę wytwarza się przez cały rok, przy czym dwa główne sezony produkcji pokrywają się z porą deszczową, tj. mają miejsce od marca do czerwca oraz od października do grudnia. W Kenii uprawia się herbatę głównie na wyżynach, które znajdują się po obu stronach Wielkiej Doliny Ryftowej, szczególnie w rejonach zwanych Kericho, Nandi, Nyeri oraz Muranga. Warto wiedzieć, że tylko ok. 10% herbaty wytwarza się na dużych plantacjach, a z kolei aż ok. 90% produkuje się w małych gospodarstwach rolnych o powierzchni nie większej niż 1 akr (0,4 hektara). Rolnicy sprzedają zebrane listki fabrykom, które zajmują się obróbką herbaty. W Kenii istnieje specjalny organ zwany Kenya Tea Development Agency (KTDA), który promuje oraz wspiera produkcję herbaty przez małe gospodarstwa rolne i fabryki.

W Kenii produkuje się przede wszystkim czarną herbatę, z czego tylko ok. 5% tej herbaty wytwarza się za pomocą tradycyjnych metod, a aż ok. 95% – za pomocą metody CTC, czyli sposobu polegającego na rozdrobnieniu liści przez zgniatanie (C od crush), rozrywanie (T od tear) i zwijanie (C od curl). Herbatę z bardziej rozdrobnionymi listkami często sprzedaje się jako herbatę śniadaniową (tzw. breakfast tea) w torebkach, a tę z mniej rozdrobnionymi – w formie herbaty liściastej. Co więcej, w Kenii wytwarza się również herbatę białą i zieloną za pomocą tradycyjnych metod produkcji. Te dwa rodzaje herbat mają charakter sezonowy. Warto wiedzieć, że kenijskie herbaty są znane z wyjątkowo wysokiej zawartości antyoksydantów.

Na koniec warto zauważyć, że w Kenii eksperymentuje się z nowinkami herbacianymi, czego owocem jest np. biała Matcha zwana również White Matcha lub White Rhino Matcha, czy herbata purpurowa znana również jako purple tea, która jest charakterystyczna dla tego kraju. Herbata purpurowa charakteryzuje się wysoką zawartością antycyjaniny, której zawdzięcza swój purpurowy kolor (to ten sam pigment obecny m.in. w malinach czy borówkach), polifenoli oraz katechin, co sprawia, że ma ona wyjątkowe właściwości zdrowotne. Warto podkreślić, że nie jest ona odrębnym rodzajem, a raczej odmianą herbaty, ponieważ powstaje ona ze specjalnej, genetycznie zmodyfikowanej odmiany krzewu herbacianego, a proces jej obróbki nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle procesu obróbki pozostałych rodzajów herbat.

Wiedząc już co nieco na temat herbaty w Kenii, mogę przejść do recenzji wspomnianych wyżej herbat 😉

Kenia OP Milima

Kenia Milima - opakowanie

Kenia OP Milima to czarna kenijska herbata, którą kupiłam w sklepie Five o’clock. Niestety, na opakowaniu nie podano informacji, z jakiego rejonu Kenii pochodzi. Słowo „milima” w języku suahili (jednym z dwóch języków urzędowych obowiązujących w Kenii) oznacza „górę” i odnosi się do faktu, że krzewy herbaciane, z których powstaje herbata określona mianem „milima” rosną na wysokości nie niższej niż 1800 m n.p.m. Z kolei oznaczenie OP, czyli Orange Pekoe, wskazuje na to, że susz herbaciany składa się z długich, sztywnych listków, z rzadko występującymi złotymi tipsami.

Niestety, nie znam szczegółów dotyczących produkcji tej herbaty, ale podejrzewam, że mogła być ona wytworzona za pomocą tradycyjnych metod, chociażby częściowo, z dwóch powodów. Po pierwsze, ten gatunek czarnej herbaty często produkuje się za pomocą takich metod. Po drugie, susz herbaciany w kolorze ciemnobrązowym z jasnobrązowymi akcentami składa się z większych fragmentów listków, które mają nieregularny kształt. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć, jak on się prezentuje:

Kenia Milima - listki

Listki wydzielają delikatny winno-cytrusowy zapach.

Napar z tej herbaty ma słodkawy, miodowy aromat i ciemnobursztynowy kolor. Wygląda on tak, jak na zdjęciu poniżej:

Kenia Milima - napar

Po wypiciu łyka naparu z Kenii Milimy wyczuwalna jest lekka, zrównoważona goryczka, która szybko zamienia się w delikatną, cytrusową słodycz. Całość jest bardzo specyficzna, ale przyjemna i orzeźwiająca, zupełnie inna od doznań dostarczanych przez inne czarne herbaty, szczególnie te pochodzące z Chin czy Indii. Co ciekawe, w ostudzonym naparze nuty cytrusowe stają się nawet bardziej intensywne.

Co do sposobu przyrządzania tej herbaty, to myślę, że najlepiej jest zalać susz wodą o temperaturze ok. 95 stopni Celsjusza (czyli wodą tuż po zagotowaniu) i parzyć przez 2 minuty. Co prawda producent zaleca parzyć tę herbatę wodą o wspomnianej temperaturze od 3 do 6 minut, ale uważam, że 2 minuty wystarczą w zupełności. Po tym czasie napar i tak jest wystarczająco intensywny w smaku.

Co ciekawe, po parzeniu listki lekko się rozwinęły, co jest dodatkowym argumentem przemawiającym za tym, że ta herbata nie była wytworzona za pomocą metody CTC.

Kenia Milima - listki po parzeniu

Na koniec warto zauważyć, że Kenia Milima to zdecydowanie herbata, która nadaje się tylko do jednokrotnego parzenia.

Kenia o świcie

Kenia o świcie marki Green Hills to czarna kenijska herbata, która została zakupiona w Biedronce. Znajduje się ona w charakterystycznej, biało-fioletowej puszce.

Kenia o świcie - przód puszki

Wcześniej Kenia o świcie była znana pod marką La Speciale i była jedną z czterech herbat liściastych tej marki (pozostałe trzy z tej samej serii to: Mgła nad Yunnan, Truskawkowe wzgórze i Czekoladowa podróż), które można kupić w Biedronce wyłącznie w okresie przedświątecznym. Jednak to właśnie Kenia o świcie zainteresowała mnie najbardziej, tym bardziej, że kenijskie herbaty nie są zbyt popularne w Polsce.

Niestety, tak jak w przypadku Kenii Milimy, na puszce nie określono, z jakiego rejonu Kenii ta herbata pochodzi. Jedyna konkretna informacja, którą można na niej znaleźć, to oznaczenie herbaty Golden Flowery Broken Orange Pekoe, wskazujące na to, że susz herbaciany zawiera połamane grubsze listki z niewielką ilością złotych tipsów.

Z racji tego, że susz herbaciany w kolorze ciemnobrązowym ze złocistymi refleksami jest drobny i raczej jednorodny, można podejrzewać, że herbata ta została wyprodukowana za pomocą metody CTC. Możecie zobaczyć, jak on się prezentuje na zdjęciu poniżej:

Kenia o świcie - listki

Susz wydziela intensywny winny aromat.

Napar z tej herbaty ma delikatny owocowo-winny zapach i ciemnobursztynowy kolor. Wygląda on tak, jak na zdjęciu poniżej:

Kenia o świcie - napar

W naparze z Kenii o świcie dominuje intensywna goryczka (znacznie intensywniejsza niż w przypadku Kenii Milimy), która po chwili zamienia się w delikatną, momentami ledwo wyczuwalną owocowo-winną słodycz. Szczerze mówiąc, goryczka ta nie jest nieprzyjemna, ale sprawia, że w krótkim czasie nie jestem w stanie wypić więcej niż jedną szklankę tej herbaty, bo w innym wypadku zaczyna mnie męczyć.

Co do sposobu przygotowania tej herbaty, to myślę, że najlepiej jest zalać susz wodą o temperaturze ok. 95 stopni Celsjusza (czyli wodą tuż po zagotowaniu) i parzyć przez 2 minuty. Co prawda producent zaleca parzyć tę herbatę wrzątkiem przez 5 minut, ale uważam, że 2 minuty wystarczą w zupełności, bo po tym czasie napar i tak jest już bardzo mocny.

Na koniec warto zauważyć, że Kenia o świcie, podobnie jak Kenia Milima, to bez wątpienia herbata, która nadaje się tylko do jednokrotnego parzenia.

Podsumowując, Kenia Milima i Kenia o świcie to dwie czarne kenijskie herbaty, które prawdopodobnie zostały wytworzone za pomocą dwóch odmiennych metod produkcji: tradycyjnych oraz CTC, co przekłada się na nieco inne doznania smakowe i zapachowe dostarczane przez napar: Kenia Milima jest słodsza i bardziej cytrusowa, a Kenia o świcie bardziej goryczkowa i owocowo-winna. Przyznam szczerze, że Kenia Milima bardziej przypadła mi do gustu, ale Kenia o świcie też jest warta uwagi, bo jak na herbatę z supermarketu jest zaskakująco niezła. Obie herbaty nie zwalają z nóg, tak jak na przykład opisany już wcześniej Ramiz Black Tea, ale uważam, że warto ich spróbować, ponieważ mają w sobie coś specyficznego, czego nie można odnaleźć w czarnych herbatach pochodzących z innych krajów, szczególnie z Chin i Indii.

Pozdrawiam 🙂

PS Przy opracowywaniu wpisu korzystałam z dwóch książek: „Tea: A User’s Guide” Tony’ego Gebely i „The Tea Book” Lindy Gaylard oraz z następujących źródeł internetowych:

https://www.harney.com/products/kenya-milima-tea

http://www.tea-and-coffee.com/kenya-milima-loose-leaf-tea

http://www.fiveoclock.eu/herbata/products/kenia-op-milima-2628.html

https://en.wikipedia.org/wiki/Tea_production_in_Kenya

http://www.kenya-information-guide.com/kenya-tea.html

http://ratetea.com/region/kenya/4/

https://en.wikipedia.org/wiki/Kenya_Tea_Development_Agency

http://www.tea.co.uk/teas-from-kenya-malawi-and-zimbabwe

http://theteadetective.com/TeasOfKenya.html

http://www.tching.com/2017/01/what-is-purple-tea/

http://thedailytea.com/taste/purple-tea-innovation-hype/

https://www.teabox.com/blog/tea101/difference-orthodox-tea-ctc-tea

http://mycupofgreentea.blog.pl/tag/oznaczenia-herbat/

Przewodnik po herbatach cz. 2 – Wietnam

W dzisiejszym wpisie z cyklu „Przewodnik po herbatach” przedstawię Wam herbaty wytwarzane w Wietnamie.

Wietnamczycy produkują przede wszystkim trzy rodzaje herbat: czarną, zieloną oraz aromatyzowaną. Cechą wyróżniającą wietnamskie herbaty jest charakterystyczne skręcenie listków, które powstaje wskutek prażenia na patelni.

Czarna herbata (hồng trà) najczęściej służy do przygotowywania mieszanek i jest przeznaczana na eksport. Tę herbatę wytwarza się z odmiany krzewu herbacianego osiągającego wysokość jednego metra zarówno w nizinnych regionach, takich jak: Tuyên Quang, Phú Thọ, jak i górzystych rejonach kraju, takich jak: Lâm Đồng, Gia Lai oraz Kon Tum.

Zielona herbata (trà mạn) jest najpopularniejszym rodzajem herbaty wśród Wietnamczyków. Stanowi ona istotną część wietnamskiej kultury herbacianej. Tę herbatę produkuje się z odmiany krzewu herbacianego charakteryzującego się wyższym pniem i większymi liśćmi zarówno w nizinnych, jak i górzystych regionach kraju. Najbardziej znanym z nich jest górzysta prowincja Thái Nguyên znajdująca się na północnym-wschodzie Wietnamu. Jednym z obszarów położonych w tej prowincji jest rejon Tân Cương, a konkretniej okolice rzeki Công, który słynie z produkcji wyśmienitej zielonej herbaty o nazwie Tan Cuong Green Tea. W tym miejscu występują warunki wyjątkowo sprzyjające uprawie herbaty, tj. położenie w dolinach lub na terenach wyżynnych otoczonych wysokimi górami, chroniącymi przed palącym słońcem czy mroźnym wiatrem, co sprawia, że w ciągu całego roku w tym regionie przeciętna temperatura wynosi ok. 22-23 stopnie Celsjusza, duża wilgotność, kwaśnawa czerwono-brązowa gleba oraz nawadnianie plantacji herbacianych wodą bogatą w składniki mineralne pochodzącą z pobliskich zbiorników wodnych, czyli rzeki Công oraz jeziora Núi Cốc. Dzięki nim Tan Cuong Green Tea jest podobno niezwykle smaczna – po wypiciu łyku naparu na czubku języka wyczuwalna jest lekka goryczka, która następnie w gardle przekształca się w intensywną słodycz.

Herbatę aromatyzowaną (trà ướp hương) można podzielić na dwa podstawowe rodzaje: lotosową oraz jaśminową. Herbata aromatyzowana kwiatami lotosu (trà sen) jest specjalnością Wietnamczyków zarezerwowaną wyłącznie na wyjątkowe okazje. Jest ona wytwarzana w unikatowy sposób, który polega na naturalnej aromatyzacji, a dokładniej na włożeniu listków wysokiej jakości zielonej herbaty do kwiatów lotosu i pozostawieniu ich tam, aby nasiąknęły aromatem kwiatów, a następnie wyjęciu ich po upływie określonego czasu. Te dwie czynności powtarza się nawet do sześciu razy. Ogólnie rzecz biorąc, ta metoda produkcji jest kosztowna i czasochłonna. Do wyprodukowania kilograma tej herbaty potrzeba około 1000 kwiatów lotosu. Jeżeli chcielibyście dowiedzieć się więcej o niej, to zajrzyjcie do recenzji na blogu: http://mycupofgreentea.blog.pl/2014/11/15/rozne-odslony-herbaty-cz-14-tra-sen-czyli-zielona-herbata-lotosowa-z-wietnamu/.

herbata lotosowa - listki

Warto wiedzieć, że istnieje odmiana trà sen wytwarzana na bazie czarnej herbaty. Przed właściwym procesem produkcji hồng trà odpowiednio się przygotowuje, tj. trzyma się w glinianym naczyniu przykrytym liśćmi bananowca, żeby zwiększyć zdolność listków do pochłaniania aromatów.

Z kolei herbata aromatyzowana kwiatami jaśminu (trà lài) to herbata codzienna (można wręcz powiedzieć, że to taki wietnamski Earl Grey ;)), którą często traktuje się jako popitkę do mrożonej kawy. Podobnie jak trà sen, trà lài jest również poddawana aromatyzacji naturalnej, ale proces ten wygląda inaczej. Wcześniej schłodzone kwiaty jaśminu układa się warstwami na listkach herbaty, a następnie powstałe warstwy przewraca się kilkakrotnie i pozostawia je, aby listki nasiąknęły aromatem kwiatów. Do produkcji kilograma tej herbaty potrzeba 4 kilogramów kwiatów jaśminu. Dostępne gatunki herbaty aromatyzowanej kwiatami jaśminu różnią się od siebie jakością, która zależy od jakości samych listków herbaty oraz stopnia ich aromatyzacji.

Poza wyżej wymienionymi trzema rodzajami herbat w Wietnamie wytwarza się również oolongi oraz pu-erhy, jak również wietnamskie wersje popularnych japońskich i chińskich herbat, np. Senchy czy Tie Guan Yin (Trà Thiết Quan Âm).

Warto wspomnieć o jeszcze jednej unikatowej wietnamskiej herbacie, a mianowicie Trà Shan Tuyet (zwanej również Snowy Shan Tea). Produkuje się ją w kilku górzystych prowincjach położonych na północy Wietnamu, takich jak Yên Bái, Hà Giang oraz Sơn La, gdzie na stokach gór znajdują się lasy wiekowych, dziko rosnących drzewiastych krzewów herbacianych (jest to rzadka odmiana krzewu herbacianego zwana pubilimba). Pączki i listki tych krzewów są pokryte cienką warstwą „śnieżnych” włosków (stąd wzięła się nazwa herbaty ;)), które pozostają nawet po przetworzeniu ich w tradycyjny, ręczny sposób przez miejscowe ludy. Powstała herbata dostarcza unikatowych doznań smakowych i zapachowych. Istnieją różne odmiany tej herbaty, np. w prowincji Hà Giang w rejonie Vị Xuyên wytwarza się herbatę zwaną Ha Giang Brown Tea. Sposób produkcji tej herbaty przypomina metodę wytwarzania surowych pu-erhów, ponieważ listki przechodzą przez takie etapy, jak: suszenie na patelni, ręczne ucieranie, suszenie na słońcu i formowanie wewnątrz pustego kijka bambusowego, a następnie leżakowanie. Powstała herbata daje ciemnobrązowy napar o korzennym smaku. Jeżeli chcielibyście poczytać więcej na ten temat, zajrzyjcie do poprzedniego wpisu na blogu, który był recenzją dwóch herbat tego typu pochodzących z rejonu Suối Giàng w prowincji Yên Bái :): http://mycupofgreentea.blog.pl/2016/04/07/rozne-odslony-herbaty-cz-27-suoi-giang-wild-green-tea-oraz-suoi-giang-wild-white-tea-czyli-dwie-wietnamskie-herbaty-z-prowincji-yen-bai/.

Wietnamczycy piją nie tylko napary z Camellii sinensis, ale również napary z herbatek z ziół, korzeni czy kwiatów. Oto kilka przykładowych herbatek:

  1. Trà atiso, czyli herbatka z różnych części karczocha zwyczajnego, takich jak liście, korzenie czy kwiaty. Stanowi ona specjalność centralnej górzystej prowincji Lâm Đồng, w której znajduje się wiele miejsc uprawy tej rośliny. Jest to najpopularniejsza herbatka wśród Wietnamczyków;
  2. Trà cúc, czyli herbatka z kwiatów chryzantemy;
  3. Chè nụ, czyli herbatka z kwiatów krzewu herbacianego;
  4. Trà đắng (znana również jako kuding cha), czyli herbatka z ostrokrzewu, która charakteryzuje się gorzkim smakiem i posiada wyjątkowe właściwości zdrowotne, m.in. pomaga zwalczyć przeziębienie, swędzenie oczu czy ból głowy;
  5. Trà ngâu, czyli herbatka z rośliny o nazwie Aglaia duperreana;
  6. Chè vối, czyli herbatka z rośliny o nazwie Cleistocalyx operculatus.

Na koniec warto wspomnieć o zwyczajach dotyczących przyrządzania i picia herbaty przez Wietnamczyków. Mieszkańcy Wietnamu najczęściej piją zieloną herbatę zarówno na wyjątkowe okazje, takie jak ślub, jak i na co dzień. W ciągu dnia sięgają po nią kilka razy, szczególnie po posiłkach. Lubią, gdy herbata jest gorzka i pozostawia słodkawy posmak, dlatego też parzą ją wrzątkiem nawet przez 5 minut. Co ciekawe, istnieją znaczne różnice w traktowaniu herbaty między północną a południową częścią kraju. Na północy Wietnamu, gdzie klimat jest chłodniejszy i występują większe różnice temperatur, herbatę (głównie zieloną) pije się na gorąco. Z kolei na południu tego kraju, gdzie klimat jest cieplejszy, herbatę (przede wszystkim zieloną i czarną) pije się schłodzoną, podaną z kostkami lodu.

Pozdrawiam 🙂

PS. Przy opracowywaniu wpisu korzystałam z książki pt. „Zapiski o herbacie” Roberta Tomczyka oraz następujących źródeł internetowych:

https://en.wikipedia.org/wiki/Th%C3%A1i_Nguy%C3%AAn

http://vietcotra.net/latest-news/what-makes-vietnam-thai-nguyen-green-tea-special-c9a184.html

http://www.vietnamonline.com/culture/thai-nguyen-the-cradle-of-vietnamese-tea.html

http://www.dongsontea.com/en-US/tan-cuong-green-tea–can-100gr

http://www.vietnam-tea.com/products/53-vietnamspecial.html

http://www.vietnamonline.com/best-of-vietnam/3-most-popular-tea-varieties-in-vietnam.html

https://en.wikipedia.org/wiki/Vietnamese_tea

http://ratetea.com/region/vietnam/9/

http://ifood.tv/asian/vietnamese-tea/about

http://theteadetective.com/TeasOfVietnam.html

http://www.butterfield.com/blog/2014/08/18/vietnamese-tea/

http://www.trungnguyentea.com/en/Content/Gioi-thieu/TEA–IN-VIET-NAM/index.aspx

http://hatvala.com/hatvalacoffe/teas-vietnam/green-tea-vietnam

https://en.wikipedia.org/wiki/H%C3%A0_Giang_Province

http://btea.vn/en/stories-about-tea-areas/shan-tuyet-suoi-giang-tea-yen-bai.html

http://english.vietnamnet.vn/fms/vietnam-in-photos/148554/vietnam-s-unique-ancient-shan-tuyet-tea-forest-in-pictures.html

http://what-cha.com/sale/vietnam-wild-snow-shan-tuyet-green-tea/

http://vietnamnews.vn/life-style/259248/farmers-brew-sweet-success-from-rare-tea.html

https://books.google.pl/books?id=gxCBfNmnvFEC&pg=PT542&lpg=PT542&dq=shan+tuyet+tea+yen+bai+and+ha+giang+province&source=bl&ots=Cd9nLyhO0m&sig=oAgNHsGA50gBBvuHDsZkO3ECo34&hl=pl&sa=X&ved=0ahUKEwiuhZ-86rbMAhWjHJoKHcNhDAMQ6AEILTAC#v=onepage&q=shan%20tuyet%20tea%20yen%20bai%20and%20ha%20giang%20province&f=false

http://vietnamnews.vn/Sunday/Features/198364/Drink-up-on-Vietnamese-tea-culture.html

http://www.vietnamonline.com/culture/tea-and-vietnamese.html

http://www.vietnamonline.com/culture/vietnamese-tea-culture.html

http://www.seriouseats.com/2014/08/vietnam-travel-drinks-to-seek-out-ice-safety-fresh-coconut-coffee-sugar-cane-juice.html

http://trung-nguyen-online.com/about-artichoke-tea.php

http://www.itmonline.org/arts/kudingcha.htm

Przewodnik po herbatach cz. 1 – Korea Południowa

W dzisiejszym wpisie na blogu przedstawię Wam herbaty wytwarzane w Korei Południowej. Ten wpis rozpoczyna nowy cykl wpisów w formie przewodników po herbatach pochodzących z krajów, które są mniejszymi i mniej znanymi producentami herbaty :).

Koreańskie herbaty można sklasyfikować na trzy sposoby. Zacznę od najbardziej ogólnego i najmniej znanego podziału, a mianowicie klasyfikacji ze względu na stopień oksydacji. Ogólnie rzecz biorąc, Koreańczycy dzielą herbaty na dwa podstawowe rodzaje:

1. Bul-balhyocha, czyli herbata nieoksydowana – jest ona zbliżona do chińskiej i japońskiej zielonej herbaty;

2. Balhyocha, czyli herbata oksydowana – jest to termin ogólny o szerokim znaczeniu obejmującym herbaty o różnym stopniu oksydacji. Dzielą się one na cztery rodzaje:

1) Bu-bun-balhyocha, czyli herbaty częściowo oksydowane – stopień oksydacji wynosi poniżej 15%;

2) Ban-balhyocha, czyli herbaty półoksydowane – stopień oksydacji tych herbat wynosi od 15% do 60%;

3) Wan-jeon-balhyocha, czyli herbata całkowicie oksydowana – stopień oksydacji tych herbat wynosi co najmniej 85%;

4) Hu-bal-balhyocha, czyli herbata późno fermentowana lub dojrzewająca.

Tak jak wspomniałam w poprzednim wpisie o koreańskiej herbacie Balhyocha (która, biorąc pod uwagę powyższy podział, najprawdopodobniej jest trzecim rodzajem herbat oksydowanych zwanych Balhyocha), koreańska klasyfikacja herbat nie ma przełożenia na chińską klasyfikację herbat, ponieważ istnieją różnice w procesie produkcji chińskich i koreańskich herbat, szczególnie tych częściowo i całkowicie oksydowanych. Właśnie z tego względu przy odnoszeniu się do wytwarzanych przez siebie herbat Koreańczycy unikają chińskiej nomenklatury – np. oolongiem nazwą wyłącznie herbatę pochodzącą z Chin i Tajwanu.

Druga klasyfikacja koreańskich herbat odnosi się tylko do zielonych herbat (Nokcha). Zanim jednak przejdę do tego podziału, przedstawię Wam kilka istotnych ogólnych informacji na temat tego rodzaju herbaty. Zielone herbaty są najpopularniejszym rodzajem herbaty wytwarzanym i spożywanym w Korei (ale tylko ok. 2% całości wytwarzanej herbaty przeznacza się na eksport). Co ciekawe, herbatę uprawia się i produkuje się wyłącznie w trzech rejonach położonych w południowej części tego kraju: w rejonie Hadong, rejonie Boseong oraz na wyspie Jeju [ciedziu lub dziedziu], ponieważ tylko na tych obszarach występują warunki sprzyjające uprawie herbaty, tj. żyzne gleby (szczególnie na wulkanicznej wyspie Jeju), duża wilgotność (zwłaszcza latem) oraz odpowiednie temperatury.

Największą ilość herbaty produkuje się w rejonie Boseong – szacuje się, że ok. 40% całości koreańskich herbat pochodzi właśnie z tego obszaru. Zdecydowaną większość herbat pochodzących z rejonu Hadong i Boseong wytwarza się ręcznie w tradycyjny sposób, którego istotnym etapem jest prażenie herbaty w wokach. Natomiast herbaty z wyspy Jeju najczęściej poddaje się obróbce mechanicznej, podczas której herbaty poddaje się działaniu pary wodnej (podobnie jak w przypadku herbat japońskich, np. Senchy). Oczywiście, jak łatwo się domyślić, ten tradycyjny sposób przetwarzania herbaty jest znacznie bardziej pracochłonny i czasochłonny, co przekłada się na wyższą cenę produktu końcowego (ale niekoniecznie na jakość, bo herbaty z wyspy Jeju też charakteryzują się wysoką jakością). Jak w ogóle wygląda ten tradycyjny sposób wytwarzania koreańskiej zielonej herbaty? Zebrane listki przechodzą przez następujące etapy produkcji: najpierw prażenie w woku w temperaturze ok. 200-300 stopni Celsjusza w celu powstrzymania procesu oksydacji w listkach oraz ucieranie i zwijanie ręczne lub maszynowe w celu „uszkodzenia” listków, co ma zapewnić wyjątkowy smak i aromat herbaty (przy czym obie te czynności powtarza się od trzech do siedmiu razy, a im młodsze listki, tym więcej razy trzeba powtórzyć czynność prażenia i ucierania oraz zwijania, ponieważ zawierają one więcej wody niż te starsze), a następnie suszenie listków i ostateczne poddanie ich działaniu wysokiej temperatury (ok. 100-120 stopni Celsjusza).

Na koniec warto wiedzieć, że istnieje prosty sposób, żeby określić, czy dana koreańska herbata została poddana obróbce ręcznej czy mechanicznej – jeżeli po zalaniu gorącą wodą i zaparzeniu listki herbaciane zachowają swój pierwotny kształt, to znaczy, że w procesie produkcji zostały poddane prażeniu, a jeżeli nie zachowają takiego kształtu, to świadczy to o tym, że zostały one poddane działaniu pary wodnej. Poza tym herbata poddana obróbce ręcznej jest bardziej wydajna – te same listki można wykorzystać do parzenia nawet do sześciu razy, a nie do trzech razy, jak to jest w przypadku herbaty poddanej obróbce mechanicznej.

Teraz przejdę do wspomnianej wyżej klasyfikacji herbat :). Koreańskie zielone herbaty dzieli się ze względu na okres zbioru liści na trzy rodzaje:

1. Woojeon lub U-jeon [u-dzion], czyli herbata z pierwszego zbioru – herbata, która powstaje z pierwszych pączków zbieranych do 20 kwietnia, tj. przed okresem wiosennych deszczów. Jako że liczba pączków jest ograniczona, a listki na tę herbatę zbiera się wyłącznie ręcznie, Woojeon jest najdroższą i najtrudniej dostępną herbatą. Jej smak jest delikatny i słodkawy.

Woojeon

2. Se-jak [se-dziak], czyli herbata z drugiego zbioru – herbata zbierana w okresie między 20 kwietnia a 5 maja. Sejak to najbardziej znana koreańska herbata o żółtozielonym kolorze, której smak określa się jako pośredni pomiędzy japońską zieloną herbatą a chińską zieloną herbatą.

3. Jung-jak [dziung-dziak], czyli herbata z trzeciego zbioru, oraz Dae-jak [de-dziak], czyli herbata z czwartego zbioru – herbaty zbierane od końca maja do początku czerwca. Mają one brązowawy kolor i mocny, cierpki smak. Jung-jak i Dae-jak to najtańsze herbaty, których najczęściej używa się do produkcji herbat ekspresowych w torebkach.   

Koreańskie herbaty można sklasyfikować na jeszcze jeden sposób – można je podzielić na prawdziwe herbaty pochodzące z Camellii sinensis (czyli wszystkie wymienione powyżej) oraz herbatki pochodzące z innych roślin. Warto wiedzieć, że Koreańczycy nazywają herbatą wszystko to, co można zalać gorącą wodą i zaparzyć, czyli zarówno prawdziwe herbaty, jak i herbatki. Te ostatnie można podzielić na trzy główne rodzaje

1. Herbatki korzenno-ziołowe o właściwościach zdrowotnych, np. Saenggangcha (herbatka z imbiru) i Insamcha (herbatka z żeń-szenia);

2. Herbatki owocowe, np. Mogwacha (herbatka z chińskiej pigwy), Maesilcha (herbatka z koreańskiej śliwki) i Omijacha (herbatka z suszonych owoców Cytryńca chińskiego [Schisandra chinensis];

3. Herbatki zbożowe, np. Boricha (herbatka z prażonego jęczmienia), Oksusucha (herbatka z prażonej kukurydzy), Hyeonmicha (herbatka z prażonego ryżu) i Maemilcha (herbatka z prażonej gryki).

Wszystkie trzy rodzaje herbatek cieszą się ogromną popularnością wśród Koreańczyków. Możliwe, że do fenomenu ich popularności w dużej mierze przyczyniło się przejście z buddyzmu do konfucjanizmu i ustanowienie konfucjanizmu religią narodową. Jako że picie prawdziwych herbat było powiązane z buddyzmem, w związku ze zmianą religii na konfucjanizm Koreańczycy zaczęli sięgać po herbatki, zwracając szczególną uwagę na ich właściwości zdrowotne.

Herbatki przygotowuje się poprzez gotowanie składników w miękkiej, niskozmineralizowanej wodzie. Czas gotowania zależy od twardości i formy danego składnika – im twardszy i mniej rozdrobniony składnik, tym dłużej trzeba gotować go. Gotową herbatkę podaje się w porcelanowych lub szklanych naczyniach.

Na tym zakończę temat koreańskich herbat. Oczywiście, temat ten nie został wyczerpany, ale myślę, że najważniejsze kwestie zostały poruszone ;).

Pozdrawiam 🙂

PS1 Przy opracowywaniu wpisu korzystałam z książki pt. „Zapiski o herbacie” Roberta Tomczyka (recenzja tej książki niebawem pojawi się na blogu ;)) oraz z następujących źródeł internetowych:

http://teaatmorningcranetea.blogspot.com/2015/03/balhyocha-revisited-embracing-korean.html

https://blog.englishteastore.com/2013/03/12/teas-of-the-world-south-korean-teas/

http://www.salacca.com/Green-tea-from-Kore

https://medium.com/@teforia/the-teas-of-korea-c18269622610#.8i4x5su1n

http://www.korean-arts.com/about/tea_and_tea_ceremonies.htm

http://english.visitkorea.or.kr/enu/FO/FO_EN_6_3_3.jsp

http://the-leaf.org/issue7/wp-content/uploads/2010/03/koreantea.pdf

http://www.pastemagazine.com/articles/2015/10/10-strange-and-wonderful-korean-teas.html

http://www.thirstyfortea.com/recipes/korean-barley-tea/

Przy okazji dziękuję Łukaszowi z bloga Dado – moja droga herbaty za możliwość ustalenia prawidłowej wymowy koreańskich nazw :).

PS2 Zdjęcie herbaty Woojeon zamieszczone we wpisie pochodzi ze strony Teapedia: http://teapedia.org/en/File:Woojeon.jpg.