“The Tea Book” Linda Gaylard – recenzja anglojęzycznej książki o herbacie

Dzisiejszy wpis będzie recenzją kolejnej anglojęzycznej pozycji o herbacie, a mianowicie “The Tea Book” autorstwa Lindy Gaylard.

Książka pt. “The Tea Book” Lindy Gaylard została wydana w dniu 7 lipca 2015 r. przez wydawnictwo DK Publishing wyłącznie w wersji papierowej (w twardej oprawie). Dwa lata później, a dokładniej w dniu 14 lipca 2017 r., otrzymała ona nagrodę za najlepszą publikację o herbacie (World Tea Award for Best Tea Publication) na targach World Tea Expo.

Ta pozycja zainteresowała mnie z dwóch powodów. Po pierwsze, przeczytałam jej pozytywną recenzję na anglojęzycznym blogu o herbacie o nazwie My Japanese Green Tea. Po drugie, w internecie przejrzałam jej spis treści oraz kilka przykładowych stron. Zachęciły mnie one tak bardzo, że postanowiłam, że muszę mieć tę książkę na swojej półce. Spodobało mi się szczególnie to, że znalazłam w niej przewodniki po krajach będących mniejszymi i mniej znanymi producentami herbaty, takich jak Tajlandia czy Stany Zjednoczone, jak również podrozdziały dotyczące profesjonalnego testowania herbaty (warto zauważyć, że autorka tej książki, Linda Gaylard, jest certyfikowanym herbacianym sommelierem mieszkającym w Kanadzie oraz autorką bloga o herbacie o nazwie The Tea Stylist (http://theteastylist.com)).

Moja książka pochodzi z portalu Amazon. Po ponad 2 tygodniach od złożenia zamówienia dotarła do mnie kurierem.

The Tea Book” liczy 224 stron. Składa się ze spisu treści (contents), krótkiego wstępu (foreword), pięciu rozdziałów zatytułowanych (kolejno): “What is tea?” (“Czym jest herbata?”), “The perfect infusion” (“Idealny napar”), “Teas of the world” (“Herbaty świata”), “Tisanes” (“Herbatki”) i “The recipes” (“Przepisy”), glosariusza (glossary), indeksu (index), krótkiej informacji o autorce (about the author) oraz podziękowań (acknowledgements). W pierwszym rozdziale można przeczytać m.in. o najnowszych trendach związanych z piciem herbaty, uprawie krzewu herbacianego, metodach i procesie produkcji herbaty, jak również o klasyfikacji herbaty. W drugim rozdziale można znaleźć wskazówki dotyczące prawidłowego przechowywania herbaty, testowania herbaty (cupping) czy też przygotowywania mieszanek herbacianych (blending). Trzeci rozdział zawiera kalendarium najważniejszych wydarzeń w historii herbaty oraz przewodniki po różnych krajach będących producentami herbaty – od tych większych i bardziej znanych, takich jak Chiny, Korea czy Japonia, do tych mniejszych i mniej znanych, takich jak Indonezja czy Tajlandia. Im dany kraj wytwarza większą ilość herbaty i ma bogatszą historię/kulturę herbacianą, tym więcej uwagi autorka mu poświęca. I tak np. przewodnik po Chinach obejmuje aż 10 stron, a z kolei przewodnik po Tajlandii zajmuje tylko jedną stronę. W czwartym rozdziale można przeczytać o tym, czym jest właściwie herbatka (tisane), jakie są jej podstawowe rodzaje i właściwości, jak również jakie są zalecane sposoby przygotowywania herbatek. Z kolei piąty rozdział zawiera przepisy na najróżniejsze napoje/drinki z wykorzystaniem herbaty, np. masala chai, kombuczę, bubble tea, czy drinka na bazie wódki oraz herbaty Tie Guan Yin zwanego Iron Goddess Vodka.

Książka pt. “The Tea Book” Lindy Gaylard ma dwie główne zalety. Pierwsza z nich to mnogość i różnorodność informacji oraz ciekawostek o herbacie. Co ważne, znaczną część z nich na próżno szukać w innych pozycjach o herbacie, również tych anglojęzycznych, np. wspomniane wyżej przewodniki po krajach wytwarzających herbatę, opis produkcji herbaty kwitnącej (blooming tea) czy informacje dotyczące przygotowywania mieszanek herbacianych (blending) wraz z przepisami na popularne mieszanki, takie jak Earl Grey czy Genmaicha.

Druga zaleta to bogata szata graficzna – książka zawiera mnóstwo zdjęć, ilustracji oraz infografik. Praktycznie na każdej stronie można znaleźć chociażby jeden z tych elementów graficznych. Przykładowe dwie strony możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej:

Dzięki takiej formie książkę tę nie tylko przyjemnie się czyta, ale również jej treść można łatwiej zapamiętać (przynajmniej jeżeli jesteście wzrokowcami tak jak ja :P). Przy okazji tematu szaty graficznej przyznam szczerze, że bardzo mi się podoba sposób przedstawienia trzech najbardziej znanych ceremonii herbacianych, tj. chińskiej gongfu, japońskiej chanoyu oraz koreańskiej darye. Są one ukazane na fotografiach w formie instrukcji krok po kroku. Każdą z tych instrukcji poprzedza prezentacja najważniejszych naczyń i akcesoriów używanych w danej ceremonii.

Pozycja pt. “The Tea Book” Lindy Gaylard ma też kilka niewielkich wad. Po pierwsze, zawiera ona drobny błąd merytoryczny, z którego wynika, że Nepal jest wyspą (na stronie 121) :).

Po drugie, książka ta ma dość nieporęczny, “klockowaty” format, który sprawia, że niewygodnie się ją trzyma w rękach.

Po trzecie, jej dostępność jest mocno ograniczona. Pod koniec zeszłego roku jedyną opcją było sprowadzenie jej z zagranicy, ale widzę, że to się już zmieniło – obecnie można ją kupić w dwóch polskich księgarniach internetowych. Koszt zamówienia tej książki w tych księgarniach jest zbliżony do kosztu zamówienia jej na Amazonie, a czas oczekiwania jest znacznie krótszy.

Podsumowując, mimo wspomnianych wyżej drobnych niedoskonałości “The Tea Book” Lindy Gaylard to kolejna wartościowa anglojęzyczna pozycja, która dzięki bogatej szacie graficznej prezentuje obszerną wiedzę o herbacie w przystępny i łatwo przyswajalny sposób. Można by stwierdzić, że w pewnym stopniu uzupełnia ona wiedzę przedstawioną w innej anglojęzycznej pozycji o herbacie, tj. “Tea: A User’s Guide” Tony’ego Gebely, którą ostatnio recenzowałam. Jest odpowiednia dla każdego miłośnika herbaty niezależnie od stopnia zaawansowania jego wiedzy. Jeżeli macie ochotę przeczytać jakąś anglojęzyczną książkę o herbacie, a czytanie po angielsku nie sprawia Wam większego problemu, to zdecydowanie polecam zaopatrzyć się w tę pozycję.

Pozdrawiam 🙂

PS Przy opracowywaniu wpisu korzystałam z następujących źródeł internetowych:

https://www.dk.com/ca/9781465436061-the-tea-book/

http://theteastylist.com/2016/05/10/the-tea-book/

https://www.amazon.com/Tea-Book-Linda-Gaylard/dp/1465436065/ref=sr_1_2?ie=UTF8&qid=1507579382&sr=8-2&keywords=the+tea+book

„Tea: A User’s Guide” Tony’ego Gebely – recenzja anglojęzycznego ebooka o herbacie

Dzisiejszy wpis będzie recenzją anglojęzycznego ebooka pt. „Tea: A User’s Guide” autorstwa Tony’ego Gebely, twórcy znanego portalu o herbacie zwanego World of Tea.

Pozycja pt. „Tea: A User’s Guide” została wydana w dniu 5 listopada 2016 r. przez wydawnictwo Eggs and Toast Media, LLC w trzech wersjach: dwóch elektronicznych, tj. ebooka i pliku w formacie pdf, oraz książki papierowej (obecnie ta wersja w formacie pdf nie jest już dostępna, więc pominę ją w dalszej części recenzji). O premierze tej książki dowiedziałam się na wspomnianym wyżej portalu World of Tea, który lubię i cenię. Ponadto niedługo później na kilku anglojęzycznych blogach, które śledzę, m.in. Tea For Me Please oraz My Japanese Green Tea, zamieszczono same pozytywne recenzje tej książki, co jest dość niespotykane. Lektura tych recenzji utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto zaopatrzyć się w tę książkę, tym bardziej, że akurat w tym czasie nabrałam ochoty na pochłonięcie jakiejś anglojęzycznej pozycji. Mimo że zdecydowanie wolę czytać książki w wersji tradycyjnej, ostatecznie zdecydowałam się kupić ebooka z dwóch powodów: po pierwsze, ebook jest tańszy niż wersja papierowa (kolejno jest to koszt 12,90 $ i 40 $, więc różnica w cenie jest niemała). Po drugie, zależało mi na tym, żeby ta pozycja była dostępna „od ręki”. Nie chciałam czekać ok. 2,5 tygodnia na przesyłkę z USA, tak jak to było w przypadku innej anglojęzycznej książki o herbacie (która też na pewno doczeka się recenzji na blogu :)). Niedługo po dokonaniu zakupu ebook znalazł się na czytniku Kindle. Dzięki temu jeszcze tego samego dnia mogłam przystąpić do lektury :).

strona tytułowa Tea A Users Guide

„Tea: A User’s Guide” liczy 250 stron. Składa się ze wstępu, poradnika dotyczącego korzystania z książki (zawierającego uwagi dotyczące systemów transliteracji nazw związanych z herbatą, których używa się w językach azjatyckich, ze szczególnym uwzględnieniem dwóch systemów: Hanyu Pinyin oraz Wade-Gilesa, jak również przykładów nieprawidłowej transliteracji) oraz trzech części obejmujących osiemnaście rozdziałów. Tematyka poruszona w każdym z tych rozdziałów jest niezwykle obszerna, dlatego też poniżej przedstawię Wam krótko, o czym można przeczytać w każdym z nich:

Część I – The basics (podstawy):

Rozdział 1 – Defining tea (definiowanie herbaty): prezentuje definicję, czym jest herbata, podkreślając, że nie jest to to samo, co tisane (herbatka, czyli napar powstały z rośliny niebędącej Camellią sinensis), oraz proponuje rozróżnienie trzech par terminów: tea flush/tea leaves (listki herbaciane), finished/made tea (gotowa herbata) i tea/tea liquor (napar herbaciany), aby było jasne, do czego autor odnosi się w dalszej części książki;

Rozdział 2 – Tea growing and harvesting (uprawa i zbiór herbaty) – omawia dwie główne odmiany Camelli sinensis: odmiana sinensis oraz assamica i dwa sposoby jej rozmnażania: sexual propagation vs asexual propagation (rozmnażanie płciowe a bezpłciowe), jak również zawiera informacje, jak i gdzie uprawia się krzew herbaciany, jakie warunki są dla niego najbardziej korzystne, jak dokładniej wyglądają zbiory liści herbacianych oraz kiedy odbywają się w różnych miejscach na świecie, z uwzględnieniem nazewnictwa okresów zbiorów używanego w krajach, takich jak: Indie i Nepal, Chiny, Japonia, Korea Południowa oraz Afryka;

Rozdział 3 – Chemical composition of tea leaves (skład chemiczny liści herbacianych) – omawia skład chemiczny liści herbaty, a konkretniej takie związki chemiczne, jak: polyphenols (polifenole), enzymes (enzymy), pigments (pigmenty), amino acids (aminokwasy), carbohydrates (węglowodany), methylxanthines (metyloksantyny), minerals (składniki mineralne) oraz volatiles (substancje lotne), ze szczególnym uwzględnieniem ich znaczenia dla rośliny herbacianej. Autor wspomina również, jaki wpływ te związki chemiczne mają na ostateczne doznania smakowe i zapachowe dostarczane przez napar powstały z przetworzonych listków;

Rozdział 4 – Tea processing (obróbka herbaty) – omawia najważniejsze procesy obróbki herbaty, takie jak: withering (więdnięcie), oxidation (oksydacja), ze szczególnym uwzględnieniem kill-green/fixing methods (sposobów poddania herbaty działaniu wysokiej temperatury w celu zatrzymania procesu oksydacji), drying (suszenie) oraz sorting (sortowanie);

Część II – Tea classification (klasyfikacja herbaty):

Rozdział 5 – Tea types (rodzaje herbaty) – przedstawia chińską klasyfikację herbaty na sześć podstawowych rodzajów: white tea (biała herbata), yellow tea (żółta herbata), green tea (zielona herbata), wulong tea (herbata wulong), black tea (czarna herbata) i fermented tea (herbata fermentowana). Autor książki proponuje dodać jeszcze jedną kategorię zwaną altered tea, czyli herbatę dowolnego rodzaju z sześciu wyżej wymienionych, poddaną dodatkowemu procesowi obróbki, który ma na celu zmianę jej smaku i aromatu. Na końcu rozdziału autor wyjaśnia różnicę między tea style (stylem herbaty) a tea variant/variety (wariantem/odmianą herbaty);

Rozdział 6 – Green tea (zielona herbata) – prezentuje definicję green tea, omawia jej proces produkcji, jak również zawiera przewodnik po zielonych herbatach z Japonii (z uwzględnieniem klasyfikacji według stopnia poddania działaniu pary wodnej), Chin oraz Korei. Przewodnik ten (jak również każdy inny, który znajduje się w dalszej części tej pozycji) składa się z następujących elementów: oryginalnej nazwy herbaty wraz z propozycją jej angielskiego odpowiednika, zdjęcia listków i powstałego z nich naparu oraz krótkiej charakterystyki danej herbaty, z uwzględnieniem procesu produkcji. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć przykładowy opis chińskiej zielonej herbaty Lu Shan Yun Wu:

przykładowa strona Tea A User's Guide

Rozdział 7 – Yellow tea (żółta herbata) – przedstawia definicję yellow tea, omawia jej proces produkcji, jak również zawiera przewodnik po najważniejszych gatunkach chińskich żółtych herbat;

Rozdział 8 – White tea (biała herbata) – prezentuje definicję white tea, omawia jej proces produkcji oraz zawiera przewodnik po najbardziej znanych gatunkach chińskich białych herbat;

Rozdział 9 – Wulong tea (herbata wulong) – przedstawia definicję wulong tea, omawia szczegółowo jej proces produkcji, jak również zawiera przewodnik po wulongach z Chin z uwzględnieniem podziału wulongów na herbaty z prowincji Fujian, a konkretniej z regionu Minnan (południowej części prowincji Fujian), m.in. Tie Guan Yin, oraz z regionu Minbei (północnej części prowincji Fujian), tj. herbaty z rejonu Wu Yi, oraz herbaty z prowincji Guangdong, przewodnik po wulongach z Tajwanu (m.in. Nantou Dong Ding, Muzha Tie Guan Yin, Wen Shan Bao Zhong oraz Dong Fang Mei Ren aka Oriental Beauty) i wulongach z Tajlandii;

Rozdział 10 – Black tea (czarna herbata) – prezentuje definicję black tea, omawia jej proces produkcji, jak również zawiera przewodnik po czarnych herbatach z dwóch następujących chińskich prowincji: Fujian (m.in. Zheng Shan Xiao Zhong aka Lapsang Souchong) oraz Yunnan (herbaty Dian Hong), herbatach z Tajlandii, Indii (Darjeeling oraz Assam), Kenii oraz Sri Lanki;

Rozdział 11 – Fermented tea (herbata fermentowana) – prezentuje definicję fermented tea, omawia jej proces produkcji, wyjaśnia różnicę między sheng a shu puerhem, jak również zawiera przewodnik po herbatach hei cha z następujących chińskich prowincji: Hunan, Syczuan, Anhui, Hubei, Guangxi, Yunnan (shu puerh i sheng puerh) oraz przewodnik po herbatach fermentowanych w Japonii (Goishicha, Awabancha i Bancha Batabatacha);

Rozdział 12 – Altered tea (herbata poddana dodatkowemu procesowi obróbki) – przedstawia definicję oraz omawia siedem podstawowych rodzajów altered tea: flavored/scented tea (herbata aromatyzowana naturalnie/sztucznie) wraz z wyjaśnieniem różnicy między flavoring a scenting (sztuczna a naturalna aromatyzacja), blended tea (mieszanka herbaciana), roasted tea (prażona herbata), aged tea (herbata dojrzewająca), decaffeinated tea (herbata bezkofeinowa), ground tea (zmielona herbata) oraz outliers (inne), tj. Cha Gao, Ya Bao i dwie południowokoreańskie herbaty: Hwang Cha i Tteok-cha. Prezentacja każdego rodzaju altered tea jest uzupełniona krótkim przewodnikiem po najbardziej charakterystycznych gatunkach danego rodzaju herbaty;

Część III Enjoying tea (delektowanie się herbatą):

Rozdział 13 – Kinetics of steeping (kinetyka parzenia) – odpowiada na dwa pytania: co dzieje się w trakcie parzenia pod względem chemicznym oraz co ma wpływ na skład chemiczny naparu;

Rozdział 14 – Quality of water (jakość wody) – omawia najważniejsze właściwości wody, czyli mineral content (skład mineralny), hardness (twardość) i pH level (poziom pH), oraz prezentuje dwa podstawowe rodzaje wody: tap water (woda z kranu) i bottled spring water (woda źródlana butelkowana), pomagając w dokonaniu wyboru najlepszej wody do przyrządzania herbaty;

Rozdział 15 – Steeping variables (zmienne parzenia) – omawia najważniejsze czynniki mające wpływ na efekt parzenia, tj. surface area of tea leaves (powierzchnia liści herbacianych), ratio of tea leaves to water (stosunek liści herbacianych do wody), steeping time (czas parzenia), water temperature (temperatura wody), steeping vessel (naczynie do parzenia) oraz relationship between time and temperature (związek między czasem a temperaturą);

Rozdział 16 – Putting it all together (łącząc to wszystko w całość) – zawiera porady dotyczące parzenia poszczególnych rodzajów herbaty, parzenia tych samych listków wielokrotnie, uwagi dotyczące rozwinięcia własnego stylu parzenia herbaty, jak również wskazówki, jak można „naprawić” napar, który jest zbyt mocny lub słaby;

Rozdział 17 – Evaluating tea (ocenianie herbaty) – opisuje, jak można ocenić herbatę za pomocą zmysłów: sight (wzroku), biorąc pod uwagę trzy aspekty herbaty: appearance of finished tea (wygląd gotowej herbaty), appearance of tea liquor (wygląd naparu) oraz appearance of wet leaves (wygląd wilgotnych listków), smell (zapachu), taste (smaku), z uwzględnieniem mouthfeel (doznań sensorycznych). Rozdział jest uzupełniony listą rozmaitych przymiotników pozwalających opisać smak;

Rozdział 18 – Storing tea leaves (przechowywanie liści herbacianych) – zawiera wskazówki dotyczące prawidłowego przechowywania herbat dojrzewających oraz pozostałych herbat (sześć zasad przechowywania pozostałych rodzajów herbat) wraz z garścią porad ogólnych.

Na końcu pozycji znajdują się podziękowania, uwagi do poszczególnych fragmentów tekstu, które zawierają obszerną bibliografię, oraz załącznik obejmujący listę dziesięciu najpopularniejszych chińskich herbat.

Jak widać powyżej, różnorodność tematów związanych z herbatą, które zostały poruszone w tej pozycji, jest doprawdy imponująca. W „Tea: A User’s Guide” można znaleźć informacje czysto teoretyczne, takie jak klasyfikacja herbat, po przewodniki po poszczególnych rodzajach i gatunkach herbat, kończąc na praktycznych poradach dotyczących parzenia czy przechowywania herbaty, z pominięciem otoczki kulturowej. To właśnie mnogość i rozmaitość informacji, ciekawostek i porad dotyczących herbaty to największa zaleta tej książki. Co ważne, wiele z nich ciężko znaleźć nie tylko w internecie, ale również w książkach poświęconych herbacie. Na przykład w wielu źródłach na próżno szukać tak starannie opracowanych przewodników po herbatach z różnych krajów, również po tych mniej znanych i trudno dostępnych na zachodzie gatunkach, takich jak południowokoreańska Tteok-cha czy japońska Goishicha. Ponadto tematowi składu chemicznego listków herbacianych oraz procesów chemicznych zachodzących podczas parzenia również przeważnie nie poświęca się zbyt wiele uwagi (a jeżeli już się to robi, to temat ten traktuje się zbyt powierzchownie). Można by wręcz powiedzieć, że książka ta wypełnia pewną istotną lukę w wiedzy o herbacie.

Co więcej, pozycja ta jest napisana prostym, niezwykle przystępnym językiem, któremu właściwie bliżej do języka używanego na blogach niż do tego, na który można natknąć się w artykułach naukowych. To sprawia, że tę książkę czyta się niezwykle „lekko” i przyjemnie :). Szczerze mówiąc, bywały momenty, że aż nie mogłam się doczekać, aż sięgnę po nią po raz kolejny.

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że mamy do czynienia z książką o herbacie, która jest idealna pod każdym względem, ale zapewniam, że to nie jest do końca prawda ;). „Tea: A User’s Guide” ma również cztery drobne wady. Po pierwsze, w ebooku wszystkie zdjęcia są czarno-białe, co przeszkadza szczególnie przy lekturze przewodników po herbatach, które, jak już wspomniałam powyżej, zawierają zdjęcia listków oraz powstałego z nich naparu (zresztą sami możecie zobaczyć, jak to wygląda na drugim zamieszczonym przeze mnie w tej recenzji zdjęciu). Oczywiście, kupując ebooka, liczyłam się z tym, że siłą rzeczy zdjęcia nie będą kolorowe, ale nie wiedziałam, że pozycja ta w dalszej części zawiera przewodniki po herbatach w takiej formie (fragment książki, który jest dostępny do wglądu w internecie, obejmuje wyłącznie jej część wstępną). Z tego właśnie względu gdybym mogła cofnąć czas do momentu zakupu, zdecydowałabym się jednak na wersję papierową ;).

Po drugie, część treści zawartych w tej pozycji pokrywa się z artykułami zamieszczonymi na portalu World of Tea przez jej autora. Na przykład cały rozdział 3 zatytułowany „Chemical composition of tea leaves” można znaleźć tutaj: https://www.worldoftea.org/tea-chemistry/. Dlatego też jeżeli śledzicie ten portal, to część treści „Tea: A User’s Guide” może wydać się Wam już znajoma. Przyznam jednak szczerze, że nie przeszkadzało mi to za bardzo, bo w ogólnym rozrachunku przeważająca większość tekstu była dla mnie nowa.

Po trzecie, książka ta nie zawiera żadnego spisu treści, przez co w trakcie lektury nie wiedziałam, czego się spodziewać w dalszej części, a lubię wiedzieć, co mnie czeka ;). Zakup wersji papierowej w pewnym stopniu rozwiązałby ten problem, bo mogłabym sobie po prostu przejrzeć tę książkę bez problemu, a w przypadku ebooka takie przeglądanie byłoby nieco uciążliwe ;).

Po czwarte, autor tej pozycji konsekwentnie podaje temperaturę wyrażoną wyłącznie w stopniach Fahrenheita, nie odnosząc jej do skali Celsjusza, co wiąże się z koniecznością każdorazowego przeliczania danej wielkości na stopnie Celsjusza na własną rękę. Myślę, że w tym przypadku znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby podawanie danej temperatury przeliczonej na stopnie Celsjusza w nawiasie obok tej wyrażonej w stopniach Fahrenheita, bo to znacznie ułatwiłoby lekturę czytelnikowi, który jest przyzwyczajony do stosowania innej skali.

Pomimo wspomnianych wyżej niedoskonałości, które są nieznaczne i tak naprawdę w dużej mierze wynikają ze specyfiki wybranej wersji, „Tea: A User’s Guide” Tony’ego Gebely to bez wątpienia najlepsze znane mi kompendium wiedzy o herbacie, poruszające chyba wszystkie najważniejsze kwestie dotyczące herbaty. Jest to pozycja, którą zdecydowanie warto przeczytać, niezależnie od stopnia zaawansowania swojej wiedzy herbacianej, i mieć w domu, czy to na czytniku Kindle, czy na półce, aby móc do niej wrócić w każdej chwili.

Pozdrawiam 🙂

PS Na koniec mam pytanie do Was: czy po lekturze tej recenzji uważacie, że dobrze byłoby, gdyby ta pozycja była dostępna w wersji polskiej? Pytam o to, ponieważ rozważam możliwość jej przetłumaczenia, ale nie jestem w stanie zagwarantować, że uda się wydać taki przekład, a przede wszystkim czy znajdzie się wydawnictwo chętne do podjęcia się tego.

„Zapiski o herbacie” Roberta Tomczyka – recenzja książki o herbacie

Dzisiejszy wpis będzie recenzją książki pt. „Zapiski o herbacie” Roberta Tomczyka, która została wydana przez nieistniejące już Wydawnictwo Fu Kang. Zanim kupiłam ją, słyszałam, że to najlepsza polskojęzyczna pozycja o herbacie, wręcz obowiązkowa dla każdego miłośnika herbaty. Zachęcona wyjątkowo pozytywnymi opiniami rozpoczęłam poszukiwania ofert jej kupna w internecie. Niestety, okazało się, że ze względu na wyczerpany nakład książka ta jest prawie niedostępna. Można ją kupić okazyjnie na portalach aukcyjnych typu Allegro. Kiedy dowiedziałam się, że Robert (którego miałam przyjemność poznać osobiście na jednym ze spotkań w koreańskiej restauracji ONGGI w Warszawie) ma jeszcze parę egzemplarzy na sprzedaż, ucieszyłam się i bez wahania skorzystałam z okazji, a następnie przystąpiłam do lektury.

Zapiski o herbacie - książka

Książka pt. „Zapiski o herbacie” składa się ze wstępu o tytule „Od autora”, dwóch głównych części, tj. części I zatytułowanej „Tajemnice herbacianych liści: Wiadomości ogólne o krzewie” i części II zatytułowanej „Herbaty krajów Dalekiego Wschodu” oraz krótkiej bibliografii. Część I, która liczy 42 strony, zawiera informacje m.in. o pochodzeniu krzewu herbacianego, składzie chemicznym liści herbacianych, działaniu naparu z herbaty na organizm, klasyfikacji herbat (ze szczególnym uwzględnieniem chińskiej nomenklatury) wraz z omówieniem procesu produkcji, sposobach oceniania jakości herbaty, jak również metodach dodatkowej obróbki herbaty, takich jak aromatyzowanie, prasowanie oraz sporządzanie mieszanek. Można w niej znaleźć również ogólne porady dotyczące przyrządzania i podawania różnych rodzajów herbat (w tym porady pochodzące ze „Świętej księgi herbaty” autorstwa Lu Yu).

Z kolei część II jest znacznie obszerniejsza, bo liczy aż 100 stron. Rozpoczyna się ona od rozdziału poświęconego trzem najważniejszym postaciom dla chińskiej kultury herbacianej, tzn. cesarzowi Shen Nongowi, Lu Yu i profesorowi Chen Chuanowi. Kolejne rozdziały są właściwie przewodnikami po herbatach i tradycjach herbacianych poszczególnych krajów Dalekiego Wschodu, tj. kolejno Chin, Wietnamu, Korei i krajów zachodnich, a konkretniej po historii herbaty w danym kraju, akcesoriach, ceremoniach i tradycjach herbacianych, jak również gatunkach charakterystycznych dla danego kraju czy najważniejszych rejonach uprawy herbaty. Pierwszy rozdział poświęcony Chinom jest najdłuższy i najbardziej szczegółowy, a ostatni rozdział o krajach zachodnich jest najkrótszy i najbardziej ogólny.

Całość książki jest uzupełniona podpisanymi zdjęciami herbat, akcesoriów, miejsc uprawy herbaty czy tubylców przy herbacie. Pochodzą one z prywatnej kolekcji autora, którą zgromadził przez ponad 15 lat podczas podróży po krajach Dalekiego Wschodu (w latach 1993-2008).

Główną zaletą tej pozycji jest mnogość oraz różnorodność informacji i ciekawostek o herbacie i kulturze herbacianej w krajach Dalekiego Wschodu, jak również porad dotyczących przyrządzania i podawania różnych rodzajów i gatunków herbaty. Dzięki niej dowiedziałam się na przykład, że za czasów panowania chińskiej dynastii Tang herbatę spożywano w formie zupy (czyli wywaru) z dodatkiem takich składników jak sól czy cebula, a nie naparu. Co prawda wcześniej po lekturze innych źródeł wiedziałam, że w przeszłości konsumowano herbatę w inny sposób niż ten znany nam dzisiaj, ale nie byłam świadoma, że tak właśnie to wyglądało. Przyznam szczerze, że bardzo cenię sobie podrozdział o Tajwanie oraz rozdziały poświęcone Wietnamowi i Korei, ponieważ przeważająca większość polskojęzycznych pozycji o herbacie koncentruje się na krajach będących większymi i bardziej znanymi producentami herbaty, czyli Chinach (przy czym Tajwan jest najczęściej tylko wspominany), Japonii i Indiach, przez co obszar wiedzy o herbacie i tradycjach herbacianych w krajach będących mniejszymi i mniej znanymi producentami herbaty jest zaniedbany. Co więcej, szczególnie podobały mi się przewodniki po najbardziej charakterystycznych herbatach w danym kraju, zwłaszcza dość szczegółowa klasyfikacja chińskich herbat wraz z krótką instrukcją parzenia wybranych gatunków.

Co ważne, pozycja pt. „Zapiski o herbacie” została napisana przez osobę, która ma rozległą wiedzę o herbacie i ogromne doświadczenie w tym zakresie dzięki ukończeniu japońskiej szkoły sztuki herbacianej oraz wieloletnim podróżom po krajach Dalekiego Wschodu w celu zgłębiania tradycji i kultury herbacianej tych miejsc. Dlatego też bez wątpienia to opracowanie jest rzetelnym źródłem wiedzy.

Ponadto warto zauważyć, że książka ta prezentuje temat herbaty od podstaw, co oznacza, że zarówno początkujący, jak i bardziej zaawansowani miłośnicy tego naparu mogą z niej skorzystać – ci pierwsi mogą mieć większe ogólne pojęcie o herbacie, a ci drudzy mogą uzupełnić i uporządkować swoją bardziej zaawansowaną wiedzę.

Książka pt. „Zapiski o herbacie” Roberta Tomczyka ma jednak kilka niewielkich wad. Pierwsza z nich to drobne błędy językowe, przede wszystkim literówki, np. „Camelnensis” zamiast „Camellia sinensis” (strona 11), „metoda CTC (C-crush, T-tear, C-crul)” zamiast „metoda CTC (C-crush, T-tear, C-curl)” (strona 25), „prowincja Gunagxi” zamiast „prowincja Guangxi”, „Baiahao Oolong” zamiast „Baihao Oolong” (strona 103) czy „krzew yutakmidori” zamiast „krzew yutakamidori” (strona 127). Nie stanowią one żadnego problemu dla osób bardziej obeznanych w temacie, ponieważ doskonale wiedzą, jaka jest poprawna wersja danej nazwy. Jednak w przypadku osób, które dopiero rozpoczęły swoją przygodę z herbatą, mogą one nieco utrudniać prawidłowy odbiór przekazywanych treści.

Drugą wadą jest przedstawienie danego tematu w niektórych fragmentach zbyt powierzchownie, „po łebkach”. Na przykład na stronie 94 w części dotyczącej chińskiej herbaty o nazwie Xiao Zhong Hong Cha, znanej u nas jako Lapsang Souchong, znajduje się następująca wzmianka o pewnej odmianie tej herbaty: „Inną herbatą należącą do grupy Xiao Zhong Hong Cha jest Tarry Souchong”. W tym fragmencie brakowało mi chociażby zdania, które wyjaśniałoby, czym właściwie różni się Tarry Souchong od Lapsang Souchong.

Trzecią niedoskonałością jest fakt, że dwa fragmenty książki (a konkretniej na stronie 50 przy zdjęciu i na stronie 90 w części zatytułowanej „Herbaty oolong”) zostały ucięte w druku, przez co niestety ciężko złożyć je w logiczną i spójną całość z pozostałą częścią tekstu.

Czwartym mankamentem jest wspomniana we wstępie mocno ograniczona dostępność książki.

Podsumowując, „Zapiski o herbacie” autorstwa Roberta Tomczyka to wyjątkowa i niezwykle wartościowa pozycja, która stanowi obszerne kompendium wiedzy o herbacie w krajach Dalekiego Wschodu. Całkowicie zgadzam się ze stwierdzeniem, które przytoczyłam we wstępie tej recenzji – każdy miłośnik herbaty, niezależnie od stopnia zaawansowania swojej wiedzy, powinien przeczytać ją, bo jest to najlepsza znana mi polskojęzyczna książka na ten temat. Najlepiej mieć ją na swojej półce, żeby móc do niej wracać na różnych etapach swojej przygody z herbatą :).

Pozdrawiam 🙂

Mary Ward „Herbata. 100 przepisów” – krótka recenzja książki o herbacie

Dzisiejszy wpis będzie krótką recenzją książki o herbacie pt. „Herbata. 100 przepisów” Mary Ward wydawnictwa Bellona.

książka Mary Ward

„Herbata. 100 przepisów” składa się z siedmiu rozdziałów, które są zatytułowane kolejno: „Herbata: Chwila przyjemności”, „Idealna filiżanka herbaty”, „Herbaty na gorąco, herbatki ziołowe, lecznicze i napary”, „Herbaty mrożone”, „Herbaty z alkoholem”, „Ceremonie i zwyczaje związane z piciem herbaty” oraz „Słodkie i słone przekąski do herbat.” Pierwszy rozdział zawiera najróżniejsze informacje dotyczące herbaty, np. kalendarium wydarzeń ze szczególnym uwzględnieniem historii tego napoju, czy wykaz najbardziej charakterystycznych gatunków herbaty. Drugi rozdział opracowany przez Daniela Manteya jest poświęcony wskazówkom dotyczącym tego, jak najlepiej zaparzyć herbatę w torebkach i herbatę liściastą, przy czym jednocześnie podkreśla się, że każdy miłośnik herbaty powinien wypracować optymalny dla siebie sposób parzenia danej herbaty (a ściślej rzecz biorąc, ustalić takie kwestie, jak ilość suszu, czy czas parzenia). Z kolei w pozostałych rozdziałach znajduje się mnóstwo przepisów na różne wersje herbat: na gorąco, mrożone, czy z dodatkiem alkoholu, jak również na różnorodne przekąski świetnie komponujące się z herbatą (głównie ciasta i ciasteczka, ale nie tylko). Ponadto, w rozdziale zatytułowanym „Ceremonie i zwyczaje związane z piciem herbaty” można znaleźć ciekawostki dotyczące tasenografii, czyli wróżenia z fusów herbacianych, oraz propozycje przepisów na cztery rodzaje przyjęć: w stylu japońskim, z english breakfast tea, z herbatą dla dzieci oraz popołudniowe (five o’clock). Całość książki jest uzupełniona bardzo ładnymi zdjęciami wykonanymi przez Barneya Taxela, które przedstawiają rozmaite naczynia do herbaty.

Główną zaletą tej książki jest fakt, że zawiera ona wiele interesujących i urozmaiconych przepisów na herbaty i przekąski do nich. Poza tym można w niej znaleźć kilka ciekawostek, których raczej próżno szukać w innych źródłach. Ja sama dowiedziałam się z niej parę nowych rzeczy, chociaż sporo czytam na temat herbaty. O to dwa przykłady: czy wiedzieliście, że im mniejsze listki herbaty, tym szybciej uwalniają się substancje w nich zawarte, co oznacza, że potrzebują krótszego czasu parzenia niż listki o większych rozmiarach? Albo że Chińczycy uważają, że nie powinno się myć czajniczków do herbaty wewnątrz żadnymi środkami myjącymi, bo inaczej straciłyby swój urok? (wystarczy przepłukać je bardzo gorącą wodą). Jeżeli nie wiedzieliście tego, to teraz już wiecie :). Przy okazji przedstawionych informacji przyznam, że zaskoczył mnie fakt, że w książce znajdują się wskazówki dotyczące zaparzania herbaty w torebkach, bo jest to bardzo nietypowe podejście do herbaty. Najczęściej przy opracowywaniu materiałów poświęconych herbacie pomija się kwestię herbat w torebkach, co zapewne wynika z przekonania, że tylko herbata liściasta zasługuje na miano prawdziwej herbaty.

Jednak z drugiej strony nie da się ukryć, że „Herbata. 100 przepisów” to raczej typowa książka kucharska, której znaczną część stanowią przepisy. Dlatego też osoba, która spodziewała się po niej czegoś innego, np. tego, że jest ona bardziej informacyjna, może poczuć się mocno rozczarowana. Co prawda ta książka zawiera trochę informacji dotyczących herbaty, ale np. w porównaniu z dwiema książkami, które opisałam wcześniej na blogu, wypada ona dość blado. Co więcej, czytelnika zorientowanego na informacje o herbacie może razić lakoniczność informacji o rodzajach herbaty, chociażby podstawowych, czy ich cechach charakterystycznych, oraz brak dokładniejszych wskazówek odnoszących się do zaparzania białej, żółtej i turkusowej herbaty (w części z zaleceniami dotyczącymi zaparzania uwagę poświęca się przede wszystkim zielonej i czarnej herbacie).

Podsumowując, „Herbata. 100 przepisów” Mary Ward to przede wszystkim książka kucharska ze znaczną liczbą najróżniejszych przepisów na herbatę i przekąski do niej. Co prawda składa się ona również z części informacyjnej, ale zdecydowanie mnogość i dokładność informacji nie jest jej mocną stroną ;). Dlatego też polecam ją głównie osobom, które szukają ciekawych przepisów związanych z herbatą lub lekkiej książki o herbacie.

Na koniec ciekawostka dla miłośników kawy – Mary Ward jest również autorką analogicznej książki o kawie.

Do zobaczenia w 2015 roku 🙂

„Herbata. Przewodnik” Anny Ładniak – krótka recenzja książki o herbacie

Dzisiejszy wpis będzie krótką recenzją książki o herbacie pt. „Herbata. Przewodnik” Anny Ładniak Wydawnictwa Piątek Trzynastego.

książka Herbata przewodnik

„Herbata. Przewodnik” składa się z trzech rozdziałów zatytułowanych kolejno „Informacje ogólne”, „Informacje praktyczne” oraz „Gatunki, które warto poznać”. Czytając pierwsze dwa rozdziały, można dowiedzieć się m.in. czym właściwie jest herbata, jak rozpoznać dobrą jakościowo herbatę, jak najlepiej zaparzać poszczególne rodzaje herbaty, czy jak wyglądają ceremonie herbaciane w takich krajach, jak Japonia, czy Tybet. Ostatni rozdział zawiera dość długą listę polecanych herbat (z uwzględnieniem podziału na kraj pochodzenia i rodzaj), przy czym pod nazwą każdej herbaty można znaleźć podstawowe informacje, np. na temat  jej miejsca produkcji, wyglądu listków i walorów smakowych. Dla przykładu pod hasłem „Chiny” i „herbaty zielone” zaleca się wypróbowanie takich herbat, jak Gunpowder, czy Lung Ching. Na samym końcu tego rozdziału można przeczytać o herbatach specjalnych, tj. o Yerba mate, Lapacho, Rooibosie i Honey Bush, które, jak autorka książki słusznie zauważyła, „potocznie nazywane są herbatami, chociaż uzyskuje się je z innych roślin” (co w praktyce oznacza, że nie są prawdziwymi herbatami). Całość książki jest uatrakcyjniona najróżniejszymi zdjęciami o żywych barwach (głównie samych herbat, ale nie tylko), które są przyjemne dla oka do tego stopnia, że aż chce się obejrzeć je wszystkie, najlepiej od razu ;).

Oprócz wspomnianych wyżej zdjęć, wielką zaletą jest fakt, że w tak króciutkiej książce (liczącej 67 stron) autorce udało się wybrać same najważniejsze i najciekawsze informacje i w dodatku przedstawić je w miarę rzetelnie (np. raczej nieczęsto spotyka się wzmianki o lekko fermentowanych herbatach zwanych Pouchong Tea), za wyjątkiem czerwonych herbat utożsamianych z oolongami, co nie jest do końca prawidłowe. Dzięki takiej treści książka ta jest idealna dla osób dopiero rozpoczynających swoją przygodę z herbatą i chcących poznać trochę teorii na jej temat lub pragnących dowiedzieć się, które herbaty warto spróbować.

Niestety, ta zaleta może stać się także wadą, szczególnie, gdy po tę książkę sięgnie czytelnik bardziej obeznany z tematem, bo tak naprawdę nie dowie się niczego nowego z niej. Również osoba, która tylko śledzi mojego bloga, będzie w podobnej sytuacji, ponieważ będzie znała przeważającą większość informacji przedstawionych w niej (a w wielu przypadkach będzie miała nawet większą wiedzę na dany temat).

Podsumowując, „Herbata. Przewodnik” autorstwa Anny Ładniak to zdecydowanie książka dla bardzo początkujących herbaciarzy. Bardziej obeznani z tematem miłośnicy herbaty raczej nie mają czego szukać w niej. Mimo wszystko cieszę się, że w ogóle pisze się i wydaje się książki o herbacie, również z myślą o tych bardziej początkujących :).

Pozdrawiam 🙂

„Ilustrowany leksykon herbaty” Leszka Ruma – krótka recenzja książki o herbacie

Jeżeli zwracacie uwagę na bibliografię zamieszczoną prawie pod każdym moim wpisem na blogu, to pewnie zauważyliście, że dość często powtarza się w niej jedna pozycja. Jest to książka pt. „Ilustrowany leksykon herbaty” Leszka Ruma wydawnictwa Kurpisz. Dzisiejszy wpis będzie krótką recenzją właśnie tej książki 🙂

ilustrowany leksykon herbaty

„Ilustrowany leksykon herbaty” składa się z trzech głównych części. Pierwsza część to dość obszerne kalendarium, które przedstawia historię herbaty w pigułce. W tej części można znaleźć mnóstwo ciekawostek historycznych, np. dowiedzieć się, kiedy powstał pierwszy czajnik, kiedy ukazała się pierwsza reklama herbaty, czy kiedy i gdzie pojawiła się pierwsza wzmianka o herbacie w Polsce. Druga część zawiera alfabetyczny spis haseł dostarczających wielu informacji dotyczących herbaty, m.in. rodzajów i odmian herbaty, miejsc jej uprawy i produkcji, sposobów jej przyrządzania, roślin używanych do aromatyzowania naparu, jak również osób, które odegrały ważną rolę w historii herbaty. Ten spis haseł jest uatrakcyjniony najróżniejszymi zdjęciami, rysunkami i mapkami. Trzecia część książki obejmuje liczbę około stu przepisów na przeróżne napoje herbaciane z dodatkiem przypraw i alkoholu, ciasta, ciasteczka, placki i inne wypieki, które najczęściej podaje się i spożywa w towarzystwie herbaty, np. przepis na angielskie bułeczki buns i scones.

Główną zaletą „Ilustrowanego leksykonu herbaty” jest spora liczba haseł, a co się z tym wiąże – mnogość i różnorodność informacji o herbacie. Natomiast główną wadą tej książki jest lakoniczność przedstawionych informacji, która momentami bywa przesadna. Dla przykładu pod hasłem „Hojicha” znajdziemy następującą definicję „jest to zielona, prażona herbata produkowana w Japonii, o trudnym do określenia smaku i orzechowym zapachu”. Ja zdaję sobie sprawę z tego, że w końcu mam do czynienia z leksykonem, więc z reguły definicje nie są zbyt długie i szczegółowe, ale mimo wszystko myślę, że dobrze by było, gdyby niektóre z nich były bardziej rozwinięte.

Niemniej jednak „Ilustrowany leksykon herbaty” to książka warta polecenia 🙂 Jest to pozycja, w której każdy miłośnik herbaty, niezależnie od posiadanej wiedzy, może znaleźć coś dla siebie. Dzięki niej osoba niemająca zbyt dużej wiedzy teoretycznej będzie miała większe ogólne pojęcie o herbacie. Z kolei osoba obeznana z tematem herbaty będzie mogła uzupełnić swoją wiedzę o nieznane wcześniej informacje.

Na koniec ciekawostka dla amatorów kawy i piwa – Leszek Rum, autor „Ilustrowanego leksykonu herbaty”, z wykształcenia hydrogeolog, a z zamiłowania tester używek, jest również autorem dwóch analogicznych leksykonów o kawie i piwie.

Pozdrawiam chłodno w ten upalny dzień 🙂