Przewodnik po herbatach, które pije się w różnych krajach

W dzisiejszym wpisie zaprezentuję Wam, jakie herbaty najczęściej spożywa się w wybranych krajach świata, kładąc szczególny nacisk na to, w jaki sposób oraz z czym są one serwowane (jeżeli oczywiście udało mi się znaleźć informacje na ten temat ;)):

  1. Matcha (Japonia) – to zielona sproszkowana herbata, której używa się w japońskiej ceremonii herbacianej. Więcej o Matchy możecie przeczytać w jednym z wcześniejszych wpisów na blogu: http://mycupofgreentea.blog.pl/2014/04/26/rozne-odslony-herbaty-cz-6-matcha/. Podczas ceremonii podaje się ją w niewielkich ilościach w specjalnych miseczkach zwanych chawanami, wraz z tzw. wagashi, czyli japońskimi wyrobami cukierniczymi, które nie mają nic wspólnego z tymi znanymi w Polsce. Można podzielić je na trzy podstawowe rodzaje: higashi (suche wyroby cukiernicze) – przygotowywane z mąki ryżowej lub z innych zbóż i pieczone do momentu, aż zrobią się twarde i suche, namagashi (surowe wyroby cukiernicze) – wyrabiane z surowych lub na wpół ugotowanych składników, które są wilgotne, miękkie i psują się po kilku dniach oraz han-namagashi (półsurowe wyroby cukiernicze) – są one czymś pomiędzy higashi a namagashi; można je przechowywać dłużej niż kilka dni. Warto wiedzieć, że wagashi podaje się przed herbatą Matcha.
  2. Masala chai (Indie) – to tradycyjny napój na bazie herbaty, mleka, słodzika i przypraw korzennych. Tutaj możecie znaleźć więcej informacji na temat tego napoju, w tym przykładowy przepis na Masala chai: http://mycupofgreentea.blog.pl/2015/03/13/rozne-odslony-herbaty-cz-17-masala-chai/. Masala chai często podaje się z przekąskami, takimi jak samosa, czyli trójkątnymi pierożkami nadziewanymi warzywami, mięsem kurczaka lub serem panir, smażonymi na głębokim tłuszczu.
  3. Zielona herbata miętowa, zwana również Touraeg lub Maroccan mint tea (kraje Maghrebu, szczególnie Maroko) – to napój przyrządzany na bazie zielonej herbaty (najczęściej chińskiej Gunpowder), specjalnej marokańskiej odmiany mięty o nazwie Mentha spicata i dużej ilości cukru. Podaje się go na gorąco gościom co najmniej trzykrotnie – przeważnie do obiadu lub w ramach deseru. Świetnie komponuje się on z m.in. daniami z jagnięciny i sałatkami owocowymi. Picie zielonej herbaty miętowej to bardzo ważna część kultury krajów Maghrebu – nierzadko zdarza się, że nawet sprzedawcy na rynku proponują ją potencjalnym klientom. Odmowa wypicia tego napoju lub próba negocjowania ceny w trakcie picia są postrzegane jako nietaktowne zachowanie.
  4. Kahwa (Afganistan, północny Pakistan, niektóre rejony Azji Środkowej i Dolina Kaszmirska) – to napój przygotowywany na bazie zielonej herbaty, przypraw takich jak cynamon, kardamon i szafran, miodu lub cukru oraz rozdrobnionych orzechów włoskich lub migdałów. Przeważnie Kahwę przyrządza się podobnie jak Masala chai – listki herbaty gotuje się z przyprawami, a następnie tę mieszankę łączy się z resztą składników. Czasem dodaje się również mleka, szczególnie wtedy, gdy napój ten jest przeznaczony dla osób starszych lub chorych. W niektórych rejonach Kahwę podaje się po posiłku (głównie obiedzie), a w innych, np. w Dolinie Kaszmirskiej, serwuje się ją na śniadanie, najczęściej ze słodkawym plackiem shirmal (inna pisownia: sheermal) z dodatkiem szafranu.
  5. Czarna herbata przyrządzana po turecku (Turcja) – to ulubiony napój Turków. Ten naród uwielbia mocną czarną herbatę z dużą ilością cukru. Przygotowuje ją najczęściej w specjalnym dwuczęściowym czajniku – w górnej części powstaje bardzo mocna esencja, którą następnie rozwadnia się wodą z dolnej części czajnika. Gotowy napój podaje się na gorąco (po posiłku – głównie śniadaniu i obiedzie) w małych szklaneczkach zwężonych w środkowej części zwanych tulipankami. Picie herbaty stanowi bardzo ważną część spotkań towarzyskich lub biznesowych w Turcji.
  6. Czarna herbata z mlekiem (Anglia) – Brytyjczycy uwielbiają czarną indyjską herbatę podawaną z mlekiem (nierzadko też z cukrem). Omawiając picie tego napoju w Wielkiej Brytanii, nie sposób nie wspomnieć o afternoon tea (lub inaczej low tea), czyli zwyczaju picia herbaty w godzinach popołudniowych. Został on zapoczątkowany przez księżną Annę z Bradford w 1840 r. W tamtych czasach odstęp pomiędzy lunchem a obiadokolacją był dość duży (lunch podawano około południa, a obiadokolację ok. 20.00), dlatego też księżna odczuwała głód między 16.00 a 17.00. Zaczęła więc prosić regularnie służbę o podawanie jej herbaty, masła, chleba i ciasta. Z czasem zaczęła zapraszać znajomych, a zwyczaj ten rozpowszechnił się wśród arystokracji, a następnie – również wśród reszty społeczeństwa. Dzisiaj herbatę często serwuje się z kanapkami, słodkimi bułeczkami zwanymi scones, konfiturami, ciastami i pasztecikami w ramach podwieczorku w hotelach, kawiarniach i herbaciarniach, a w przeciętnym angielskim domu zwyczaj afternoon tea nierzadko sprowadza się do podawania kubka herbaty z ciastkami. Warto również wspomnieć o high tea (lub meat tea), czyli pełnym posiłku składającym się głównie z chleba, sera, warzyw, mięsa i herbaty, podawanym po godzinie 18.00. High tea była początkowo domeną klasy robotniczej, pracującej szczególnie w rejonach przemysłowych, czyli północnej Anglii i południowej Szkocji. Obecnie zwyczaj ten wciąż jest kultywowany w niektórych rejonach.
  7. Ice tea (inna pisownia: Iced tea) zwana również mrożoną herbatą (USA) – to ulubiony napój Amerykanów, przyrządzany najczęściej na bazie czarnej herbaty, lodu, cukru (lub innego słodzika, np. syropu kukurydzianego) i cytryny. Jest on szczególnie popularny w stanach znajdujących się na południu kraju, które charakteryzują się gorącym klimatem. Przygotowuje się go na miejscu lub kupuje gotowy w puszkach lub butelkach. Istnieją różne odmiany Ice tea, np. Iced (Masala) chai lub Iced Earl Grey. Warto wiedzieć, że to właśnie USA są ojczyzną Ice tea – to tutaj (a dokładniej w mieście Saint Louis w stanie Missouri) na Targach Światowych w 1904 r. po raz pierwszy podano schłodzoną herbatę.
  8. Bubble tea zwana również Pearl milk tea (Tajwan) – to napój na bazie czarnej herbaty, mleka, kuleczek tapioki oraz słodzika (np. syropu lub miodu). Istnieją najróżniejsze odmiany Bubble tea, np. odmiana z dodatkiem soku owocowego lub zielonej herbaty. Najczęściej podaje się ją w wersji schłodzonej z dodatkiem kostek lodu. Napój ten został stworzony przez Liu Han Je, właściciela herbaciarni znajdującej się w tajwańskim Taichungu w 1987 r. Obecnie Bubble tea cieszy się ogromną popularnością na całym świecie.
  9. Rooibos zwany również red bush tea lub bush tea (Republika Południowej Afryki) – tak naprawdę nie jest to herbata, lecz napój przygotowywany z liści rośliny o nazwie Aspalathus linearis, czyli czerwonokrzewu afrykańskiego, który uprawia się wyłącznie w Republice Południowej Afryki. Więcej na temat Rooibosa możecie przeczytać w jednym z wcześniejszych wpisów na blogu: http://mycupofgreentea.blog.pl/2014/07/12/rozne-odslony-herbaty-cz-10-rooibos/. Mieszkańcy RPA często przyrządzają Rooibosa tak jak czarną herbatę, tj. z dodatkiem mleka i cukru lub miodu.
  10. Yerba mate (Argentyna, Paragwaj, Urugwaj, Brazylia) – to również nie jest prawdziwa herbata, lecz napój herbatopodobny przyrządzany z liści ostrokrzewu paragwajskiego. Yerba mate przygotowuje się w owocach tykwy i pije z nich przez specjalną rurkę z filtrem zwaną bombillą. Istnieje wersja Yerba mate na zimno, która nazywa się TereréYerba mate ma wiele właściwości zdrowotnych, m.in. pomaga wyeliminować zmęczenie psychiczne i fizyczne i zapobiega otyłości.
  11. Teh tarik zwany również Malaysian pulled tea (Malezja i Singapur) – to napój przyrządzany na bazie czarnej herbaty (najczęściej pyłu herbacianego), mleka skondensowanego lub zagęszczonego i cukru. Czasem dodaje się do niego przyprawy, takie jak kardamon czy imbir. Teh tarik jest przygotowywany poprzez wielokrotne przelewanie mieszanki z wysokości z jednego naczynia do drugiego, dzięki czemu powstaje charakterystyczna pianka na powierzchni. Podaje się go na gorąco, nierzadko wraz z roti prata, czyli naleśnikiem nadziewanym curry z jagnięciny lub ryby. Warto wiedzieć, że Teh tarik to narodowy napój Malezyjczyków.
  12. Suutei tsai (Mongolia) – to tradycyjny mongolski napój, który przygotowuje się na bazie herbaty (przeważnie czarnej w formie bloku), mleka i soli. Czasem dodaje się też masła lub innego tłuszczu. Suutei tsai podaje się do posiłków albo między posiłkami (wtedy często serwuje się go z boortsog, czyli smażonymi trójkącikami z ciasta, które niektórzy Mongolczycy nawet maczają w herbacie przed spożyciem, lub pierożkami).
  13. Thai tea zwana również Thai Iced tea (Tajlandia) – to napój przyrządzany na bazie czarnej herbaty, przypraw takich jak anyż i kardamon, skondensowanego mleka i cukru. Podaje się go w wysokich szklankach w dwóch podstawowych wersjach: na zimno (z kostkami lodu) i na gorąco. Thai tea jest popularna nie tylko w Tajlandii, ale również w tajskich restauracjach położonych na całym świecie, szczególnie w USA.

Pozdrawiam 🙂

PS. Główną inspiracją do stworzenia tego wpisu były dwa zestawienia: http://www.buzzfeed.com/chelseypippin/22-cups-of-tea-from-around-the-world#.hwlz09MBNj i http://joemonster.org/art/32112/Jakie_herbaty_pija_w_roznych_krajach_swiata. Przy przygotowywaniu wpisu korzystałam z książki pt. „Kuchnia japońska” Kimiko Barber wydawnictwa Publicat oraz z następujących źródeł internetowych:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Samosa

http://www.rivertea.com/blog/touareg-tea-moroccos-favorite-beverage/

http://www.kikkoman.com/foodforum/thejapanesetable/36.shtml

https://en.wikipedia.org/wiki/Kahwah

https://en.wikipedia.org/wiki/Sheermal

http://rodzynkisultanskie.blog.pl/2014/08/turecka-herbata/

http://www.travelmaniacy.pl/artykul,turecki_napoj_narodowy_—_herbata,2896,8,0.html

http://www.czajnikowy.com.pl/herbata-w-wielkiej-brytanii/

http://www.historic-uk.com/CultureUK/afternoon-tea/

http://www.afternoontea.co.uk/information/what-is-high-tea/

http://www.amazing-green-tea.com/tea-time.html

https://en.wikipedia.org/wiki/Iced_tea#United_States

http://www.pijherbate.pl/o-bubble-tea

https://en.wikipedia.org/wiki/Bubble_tea

https://en.wikipedia.org/wiki/Teh_tarik

https://en.wikipedia.org/wiki/Suutei_tsai

https://en.wikipedia.org/wiki/Boortsog

http://eresources.nlb.gov.sg/infopedia/articles/SIP_2013-07-19_103055.html?v=1&utm_expid=85360850-6.qNOOYF40RhKK6gXsQEaAJA.1&utm_referrer=http%3A%2F%2Fwww.google.pl%2Furl%3Fsa%3Dt%26rct%3Dj%26q%3D%26esrc%3Ds%26source%3Dweb%26cd%3D14%26ved%3D0CHUQFjAN%26url%3Dhttp%253A%252F%252Feresources.nlb.gov.sg%252Finfopedia%252Farticles%252FSIP_2013-07-19_103055.html%26ei%3DEoKZVeScCsH7ygPsnIe4Cw%26usg%3DAFQjCNE1KnViPArD8sb2H7N9kswmXfNVhw%26bvm%3Dbv.96952980%2Cd.bGQ

http://eresources.nlb.gov.sg/infopedia/articles/SIP_869_2005-01-11.html?v=1&utm_expid=85360850-6.qNOOYF40RhKK6gXsQEaAJA.1&utm_referrer=http%3A%2F%2Feresources.nlb.gov.sg%2Finfopedia%2Farticles%2FSIP_2013-07-19_103055.html%3Fv%3D1

https://en.wikipedia.org/wiki/Thai_tea

http://www.arborteas.com/blog/how-to-make-thai-tea-aka-thai-iced-tea-a-thai-tea-recipe-from-arbor-teas/

https://en.wikipedia.org/wiki/Rooibos

http://yerbamateinfo.pl/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Yerba_mate

http://www.arborteas.com/blog/everything-you-ever-wanted-to-know-about-iced-tea/

http://www.itoen.com/cultural-tea-traditions

http://www.worldteanews.com/news/10-tea-traditions-around-world

https://pl.wikipedia.org/wiki/Saint_Louis

Różne odsłony herbaty cz. 10 – Rooibos

We wszystkich poprzednich wpisach z cyklu pt. „Różne odsłony herbaty” opisywałam wyłącznie herbaty pochodzące z Azji, a konkretniej z Japonii, Chin i Korei Południowej. Dzisiejszy wpis będzie poświęcony herbacie pochodzącej z zupełnie innego kontynentu, a mianowicie południowoafrykańskiej herbacie Rooibos (zwanej również „redbush” lub „bush tea”).

Rooibos powstaje z liści Aspalathus linearis, czyli czerwonokrzewu afrykańskiego (sama nazwa „roiboos” oznacza w języku afrikaans „czerwony krzew”). Czerwonokrzew afrykański to roślina osiągająca 1,5 m wysokości, którą uprawia się wyłącznie w Republice Południowej Afryki w Prowincji Przylądkowej Zachodniej w górach Cederberg. Co ciekawe, rejon uprawy czerwonokrzewu jest jednocześnie środowiskiem naturalnym tej rośliny. Dlatego też przy uprawie czerwonokrzewu nie stosuje się żadnych nawozów sztucznych lub innych środków chemicznych, ponieważ zwyczajnie nie ma takiej potrzeby. Dzięki temu Rooibos jest całkowicie naturalnym produktem :).

Warto też mieć świadomość, że fakt, iż Rooibosa otrzymuje się z czerwonokrzewu afrykańskiego, a nie z Camelli sinensis (czyli herbaty chińskiej) sprawia, że Rooibos nie jest prawdziwą herbatą. Jednak często określa się go jako herbatę dla ułatwienia. Pozwólcie, że będę robić tak samo ;).

Herbatę Rooibos produkuje się w następujący sposób: najpierw w środku południowoafrykańskiego lata, czyli mniej więcej w styczniu, zbiera się liście przypominające kształtem igły sosnowe, które tnie się na kilkumilimetrowe kawałki. Następnie pocięte listki przechodzą przez takie etapy produkcji, jak skrapianie wodą, poddanie procesowi fermentacji wywołanej miażdżeniem za pomocą dużych walców, kilkudniowe suszenie na słońcu i przesiewanie. Ostatecznie Rooibos ma postać drobnych czerwonawo-brązowych kawałeczków. Prezentują się one następująco:

rooibos - listki

Warto wiedzieć, że poza czerwoną, standardową odmianą Rooibosa istnieje również odmiana zielona, która w ogóle nie jest poddawana procesowi fermentacji. Niestety, jeszcze nie miałam okazji, aby spróbować zielonego Rooibosa, więc skupię się tylko na czerwonym ;).

Napar z Rooibosa ma pomarańczowo-czerwonawy kolor. Wygląda on tak, jak na zdjęciu poniżej:

rooibos - napar 2

Ma on intensywny, miodowy aromat. Jego smak jest bardzo specyficzny – delikatny i słodkawy, przywołujący na myśl skojarzenia z miodem. Mimo że Rooibos sam w sobie jest słodki, to można go jeszcze posłodzić, np. miodem albo sokiem, np. malinowym. Ja próbowałam tylko czystego Rooibosa, bo akurat nie miałam takich dodatków pod ręką, więc nie polecę Wam niczego konkretnego, ale myślę, że w miarę możliwości warto poeksperymentować :). Przy okazji dodatków do Rooibosa, ciekawe jest to, że mieszkańcy RPA często przyrządzają go z mlekiem i cukrem.

Jeżeli chodzi o sposób przygotowania tej herbaty, to moim zdaniem najlepiej listki w proporcji mniej więcej łyżeczka na czarkę lub filiżankę (tak, żeby pokryły dno naczynia, ale nie do końca) zalać wodą o temperaturze ok. 95-98 stopni Celsjusza (czyli właściwie wodą od razu po przegotowaniu) i zaparzać przez 5 minut, bo wtedy ma najlepszy, najbardziej wyrazisty smak. Jeżeli mamy ochotę na eksperymenty z ilością suszu i długością zaparzania, to nic nie stoi na przeszkodzie – Rooibosa nie da się „zepsuć” ani „przeparzyć.” Po odczekaniu określonego czasu dobrze jest oddzielić susz od naparu. Najlepiej jest to zrobić za pomocą papierowego filtra, ale jeżeli nie mamy takiego, to możemy wykorzystać sitko z jak najdrobniejszymi oczkami. Co prawda ciężko przefiltrować napar przez sitko tak, żeby nie pływały w nim żadne resztki suszu, ale można spróbować przelać napar przez sitko dwa, czy trzy razy – wtedy będzie większa szansa, że nic nie zostanie :). Gotowego Rooibosa możemy pić na dwa sposoby – na ciepło, jak każdą standardową herbatę, lub na zimno.

Warto wiedzieć, że Rooibos ma wiele właściwości zdrowotnych. Pozwólcie, że wybiorę najważniejsze z nich i wymienię je w punktach:

  1. Rooibos zawiera bardzo niewielkie ilości garbników, przez co jego smak jest praktycznie pozbawiony goryczy. Poza tym Rooibos nie zawiera teiny, dzięki czemu ma działanie uspokajające i rozluźniające. Te dwie właściwości sprawiają, że jest to herbata, którą mogą pić właściwie wszyscy, nawet niemowlęta i małe dzieci (w tym miejscu podzielę się z Wami ciekawostką z mojego życia – mój niespełna roczny synek uwielbia Rooibosa, pije go codziennie :D), jak również osoby z nadciśnieniem i osoby rozdrażnione oraz cierpiące na bezsenność.
  2. Rooibos jest bogatym źródłem minerałów i mikroelementów, takich jak żelazo, potas, fluor, czy magnez. Z tego powodu jest on szczególnie zalecany kobietom w ciąży, bo łagodzi mdłości i zapobiega anemii. Ponadto zawiera on dużo witaminy C oraz sporą ilość przeciwutleniaczy, przez co wspomaga odporność i opóźnia proces starzenia się organizmu.
  3. Rooibos zawiera substancje wspomagające wydzielanie serotoniny zwanej również hormonem szczęścia. Dlatego też jest on polecany osobom cierpiącym na depresję.
  4. Rooibos ma działanie osłonowe na przewód pokarmowy, przez co pomaga zwalczyć problemy żołądkowo-jelitowe, takie jak biegunka, czy wymioty. W dodatku ma on działanie rozkurczowe i przeciwbólowe, dzięki czemu łagodzi bóle menstruacyjne oraz kolki u niemowląt.
  5. Rooibos stosowany zewnętrznie jako okład wspomaga leczenie chorób skóry, takich jak trądzik, oraz gojenie swędzących, trudno gojących się ran.
  6. Rooibos łagodzi objawy alergii, egzemy oraz astmy.
  7. Rooibos stymuluje laktację u kobiet karmiących piersią.
  8. Ze wstępnych badań wynika również, że Rooibos chroni przed nowotworami i zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę, ale wymagają one potwierdzenia.

Przyznam się Wam szczerze, że nie jestem wielką fanką Rooibosa, bo jego specyficzny smak jakoś mnie nie zachwyca. Zdecydowanie wolę herbaty pochodzące z Azji, ale mimo to raz na jakiś czas lubię zaparzyć sobie Rooibosa i napić się go. Niemniej jednak, polecam go nie tylko osobom, którym smak tradycyjnych chińskich lub japońskich herbat nie do końca odpowiada, ale również miłośnikom takich herbat, którzy szukają jakiejś ciekawej odmiany. Naprawdę warto spróbować, chociażby po to, żeby wyrobić sobie opinię :).

Pozdrawiam słonecznie w ten ponury, deszczowy dzień 🙂

PS. Przy przygotowywaniu wpisu korzystałam z następujących źródeł internetowych:

http://www.herbaciani.pl/wlasciwosci-rooibos.html

http://www.dobra-herbata.pl/rooibos.html

http://eherbata.pl/rooibos-44.html

http://czajnikowy.pl/herbata-rooibos/

http://www.rodzajeherbat.pl/herbata-rooibos/

http://www.tea.pl/?rooibos-herbata-z-czerwonego-krzewu,85